Jak wyrazić nadzieję, radość w sposób iście wnętrzarski, pierwszego dnia astronomicznej wiosny, gdy za oknem świat zalany słońcem, słupek na termometrze nieustannie pnie się ku górze, a z dworu dochodzi śmiech małych dzieci i wesołe głosy dorosłych?
Na tyle, na ile to możliwe na małym, zamkniętym osiedlu, za oknem toczy się życie. Do mnie dociera słońce, radość, energia. Do mnie, czyli do mojej sypialni, bo mnie ten piękny dzień zastał w łóżku. I wcale nie choruję, wcale nie jestem przeziębiona, tylko trochę unieruchomiona. To coś, co boli albo jest naciągnięte, albo przewiane. I powiem Wam, że tak jak bardzo kocham taborety wszelakie, tak samo bardzo już wiem, że kilkanaście godzin na takim taborecie w niemal jednej pozycji, ani na dobre, ani na zdrowie wyjść nie ma szansy. Unieruchomiona jestem zresztą też Futrami, każde z jednej strony leży i chyba pilnuje bym nie wstawała. Nie ma obawy - każda próba podniesienia się to ból. Ale to wszystko nic. Najważniejsze, że w duszy słońce, radość i ogromna nadzieja. A że ja po prostu nie umiem leżeć w łóżku (prócz nocy oczywiście) to mnie nosi wewnętrznie. I jakoś to "noszenie" muszę uzewnętrznić.
Radość zrozumiała - wiosna przyszła :) Ale nie tylko radość mnie dzisiaj niesie. Nadzieja też ogromna. Nadzieja, że Babcia ukochana, która teraz leży w szpitalu, a do której nie mogę dzisiaj pojechać, wróci niedługo do domu i że jeszcze ho ho (!) czasu razem spędzimy. I w kieleckie pojedziemy - babcine rodzinne strony, które obowiązkowo są do odwiedzenia tej wiosny przez nas. Babcia w odwiedziny po latach, a my w celach towarzyszących, ale także poznawczych: gdzież to te nasze korzenie, zapuszczone korzenie mają :)
Zatem jak wyrazić te wszystkie piękne emocje, mogąc poruszać jedynie rękoma i to w bardzo ograniczonym zakresie i z przerwami? I tu ogromne dzięki za urządzenie zwane laptopem, za myszkę bezprzewodową, za modem. Dzięki za wynalezienie internetu, google, blogosfery, facebooka i pinterest :) Podłączona jestem do sieci, czyli mogę niemal wszystko.
A gdy tak sobie myślę, jak mogę tę moją wewnętrzną radość i nadzieję wyrazić na zewnątrz, pozostając paradoksalnie we wnętrzach, to odpowiedź wydaje się oczywista: wnętrza pełne koloru i radości, ze szczególnym uwzględnieniem kolorowych krzeseł.
A do tego rozwiązania natchnęły mnie dwa zdjęcia, pełne radości, wiosny i również nadziei, które dzisiaj znalazłam na pinterest i które umieściłam na naszym facebookowym profilu. Jeśli Ktoś z Was śledzi, to zapewne je dzisiaj tam widział:
I przyglądając się temu zdjęciu, uświadomiłam sobie, że te swoje emocje mogę wyrazić właśnie poprzez takie wnętrza, takie inspiracje, pełne koloru i pozytywnej energii.
Bo gdy bliska, bardzo, bardzo bliska osoba jest chora, możemy się smucić. To zupełnie naturalne i w 100% mi znane. Takie były moje dwa dni. Pełne smutku i rozpaczy, które zresztą gdzieś tam w sobie tłumiłam, aby Babcia ich nie wyczuła i nie znalazła do nich dojścia. Dla Babci był uśmiech, żart, snucie planów na przyszłość. I nagle przychodzi taki ranek, kiedy ja nie mogę do niej jechać, bo sama ląduję w łóżku. Czarna rozpacz po prostu. Ale potem na całe szczęście przychodzi też opamiętanie i jakieś silne przeczucie, przekonanie, że dobra energia, może zdziałać cuda i że dobre, pozytywne myślenie, dobre efekty przynosi.
I jak tak o tym myślę, koncentrując się nad wykrzesaniem owej energii, ona przychodzi, a z nią radość, nadzieja, którą wysyłam bezprzewodowo kilka kilometrów dalej, do sali nr 5 i którą podzielić się chcę również z Wami :) dzieląc się jednocześnie radością i nadzieją. Dużo jej mam i starczy dla wszystkich :)
Zresztą w tę ogromną moc kolorów wierzę również dzięki Babci właśnie, która zawsze o tym mówiła, zawsze przekonywała o ich sile i o ich wpływie na życie, na zdrowie, na sposób działania i na siły witalne człowieka. Zatem smutki precz - zróbmy miejsce na pełną koloru radość i pełną kolorów nadzieję :) w iście wnętrzarskim wydaniu, ale o szerokim spectrum działania :)
Jako, że moim ulubionym detalem, meblem we wnętrzach są krzesła, to krzesła pełne energii są tutaj, jak przysłowiowy "znalazł", a jednocześnie możemy od nich podebrać odrobinę tej bomby witalności, którą ze sobą niosą:
Dużo się w nich dzieje, ale dużo emocji, więc inaczej dzisiaj się nie da :)
Radość i Wiosenna Energia we wnętrzach:
A Nadzieja? Czy jest coś, co bardziej oddaje ideę nadziei niż zjawisko tęczy? :)
I tęczowym akcentem serdecznie dziękując za odwiedziny,
przesyłam Wam dużo dobrej energii :)))
Dzisiaj Pierwszy Dzień Astronomicznej Wiosny :)
Niech się Wam dzieje kolorowo i pięknie :)
Pozdrawiam,
Magda :)
źródło zdjęć: pinterest
źródło zdjęć: pinterest













.jpg)







































