czwartek, 20 marca 2014

Wyrazić radość i nadzieję. Wnętrza pełne koloru i mój wnętrzarski sposób uzewnętrzenienia wewnętrznych emocji :) Design Wnętrz i Colorful Interiors.

Jak wyrazić nadzieję, radość w sposób iście wnętrzarski, pierwszego dnia astronomicznej wiosny, gdy za oknem świat zalany słońcem, słupek na termometrze nieustannie pnie się ku górze, a z dworu dochodzi śmiech małych dzieci i wesołe głosy dorosłych?

Na tyle, na ile to możliwe na małym, zamkniętym osiedlu, za oknem toczy się życie. Do mnie dociera słońce, radość, energia. Do mnie, czyli do mojej sypialni, bo mnie ten piękny dzień zastał w łóżku. I wcale nie choruję, wcale nie jestem przeziębiona, tylko trochę unieruchomiona. To coś, co boli albo jest naciągnięte, albo przewiane. I powiem Wam, że tak jak bardzo kocham taborety wszelakie, tak samo bardzo już wiem, że kilkanaście godzin na takim taborecie w niemal jednej pozycji, ani na dobre, ani na zdrowie wyjść nie ma szansy. Unieruchomiona jestem zresztą też Futrami, każde z jednej strony leży i chyba pilnuje bym nie wstawała. Nie ma obawy - każda próba podniesienia się to ból. Ale to wszystko nic. Najważniejsze, że w duszy słońce, radość i ogromna nadzieja. A że ja po prostu nie umiem leżeć w łóżku (prócz nocy oczywiście) to mnie nosi wewnętrznie. I jakoś to "noszenie" muszę uzewnętrznić. 

Radość zrozumiała - wiosna przyszła :) Ale nie tylko radość mnie dzisiaj niesie. Nadzieja też ogromna. Nadzieja, że Babcia ukochana, która teraz leży w szpitalu, a do której nie mogę dzisiaj pojechać, wróci niedługo do domu i że jeszcze ho ho (!) czasu razem spędzimy. I w kieleckie pojedziemy - babcine rodzinne strony, które obowiązkowo są do odwiedzenia tej wiosny przez nas. Babcia w odwiedziny po latach, a my w celach towarzyszących, ale także poznawczych: gdzież to te nasze korzenie, zapuszczone korzenie mają :)

Zatem jak wyrazić te wszystkie piękne emocje, mogąc poruszać jedynie rękoma i to w bardzo ograniczonym zakresie i z przerwami? I tu ogromne dzięki za urządzenie zwane laptopem, za myszkę bezprzewodową, za modem. Dzięki za wynalezienie internetu, google, blogosfery, facebooka i pinterest :) Podłączona jestem do sieci, czyli mogę niemal wszystko.

A gdy tak sobie myślę, jak mogę tę moją wewnętrzną radość i nadzieję wyrazić na zewnątrz, pozostając paradoksalnie we wnętrzach, to odpowiedź wydaje się oczywista: wnętrza pełne koloru i radości, ze szczególnym uwzględnieniem kolorowych krzeseł.

A do tego rozwiązania natchnęły mnie dwa zdjęcia, pełne radości, wiosny i również nadziei, które dzisiaj znalazłam na pinterest i które umieściłam na naszym facebookowym profilu. Jeśli Ktoś z Was śledzi, to zapewne je dzisiaj tam widział:

Colorful interior stół z turskusowych drzwi, metalowe kolorowe krzesła, tolix,


Colorful interior kolorowe krzesła, białe wnętrze, kolorowe poduszki, biały stół


I przyglądając się temu zdjęciu, uświadomiłam sobie, że te swoje emocje mogę wyrazić właśnie poprzez takie wnętrza, takie inspiracje, pełne koloru i pozytywnej energii.

Bo gdy bliska, bardzo, bardzo bliska osoba jest chora, możemy się smucić. To zupełnie naturalne i w 100% mi znane. Takie były moje dwa dni. Pełne smutku i rozpaczy, które zresztą gdzieś tam w sobie tłumiłam, aby Babcia ich nie wyczuła i nie znalazła do nich dojścia. Dla Babci był uśmiech, żart, snucie planów na przyszłość. I nagle przychodzi taki ranek, kiedy ja nie mogę do niej jechać, bo sama ląduję w łóżku. Czarna rozpacz po prostu. Ale potem na całe szczęście przychodzi też opamiętanie i jakieś silne przeczucie, przekonanie, że dobra energia, może zdziałać cuda i że dobre, pozytywne myślenie, dobre efekty przynosi.

I jak tak o tym myślę, koncentrując się nad wykrzesaniem owej energii, ona przychodzi, a z nią radość, nadzieja, którą wysyłam bezprzewodowo kilka kilometrów dalej, do sali nr 5 i którą podzielić się chcę również z Wami :) dzieląc się jednocześnie radością i nadzieją. Dużo jej mam i starczy dla wszystkich :)

Zresztą w tę ogromną moc kolorów wierzę również dzięki Babci właśnie, która zawsze o tym mówiła, zawsze przekonywała o ich sile i o ich wpływie na życie, na zdrowie, na sposób działania i na siły witalne człowieka. Zatem smutki precz - zróbmy miejsce na pełną koloru radość i pełną kolorów nadzieję :) w iście wnętrzarskim wydaniu, ale o szerokim spectrum działania :) 

Jako, że moim ulubionym detalem, meblem we wnętrzach są krzesła, to krzesła pełne energii są tutaj, jak przysłowiowy "znalazł", a jednocześnie możemy od nich podebrać odrobinę tej bomby witalności, którą ze sobą niosą:

Colorful chairs





 Dużo się w nich dzieje, ale dużo emocji, więc inaczej dzisiaj się nie da :)
Radość i Wiosenna Energia we wnętrzach:

Colorful interior


Colorful interior żółte krzesło tolix, kolorowe włóczki jako dekoracja pokoju

Colorful interior, podłoga z białych desek, kolorowe dodatki, turkusowa kanka, turkusowa rama na lusro, różowa lampa

Colorful interior, żółta rama łóżka, kolorowe poduszki

Colorful interior, żółte krzesło, kolorowe pufy patchwork

Colorful interior, biała podłoga, kolorowe krzesła, kolorowe tolix

Colorful interior

Colorful interior




A Nadzieja? Czy jest coś, co bardziej oddaje ideę nadziei niż zjawisko tęczy? :)

Rainbow


I tęczowym akcentem serdecznie dziękując za odwiedziny,
  przesyłam Wam dużo dobrej energii :)))

Dzisiaj Pierwszy Dzień Astronomicznej Wiosny :)
Niech się Wam dzieje kolorowo i pięknie :)



Pozdrawiam,
Magda :)

źródło zdjęć: pinterest

32 komentarze:

  1. Madziu Kochana... wysyłam Ci bardzo dużo pozytywnej energii i ja miałam kilka miesięcy temu podobne smutki... tak więc jesteś w tym momencie szczególnie dla mnie ważna ;-). Znam uczucie niemocy doskonale i oby jak najmniej go w naszym życiu. Ale wiara naprawdę działa cuda. Wiara i optymizm. A inspiracje wybrałaś idealne na pierwszy dzień wiosny. Dużo, dużo pogody ducha. pozdrawiam Cię serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu bardzo Ci dziękuję :) Kochana jesteś :))) ja właśnie tak myślę, że takie naprawdę pozytywne myślenie, i mentalne wysyłanie dobrej, kolorowej energii pod "odpowiedni adres" - bardzo pomaga i może zdziałać nawet te cuda. Chyba nigdy tak mocno w to nie wierzyłam, jak teraz. Więc mimo, że w łóżku, to ślę i wysyłam ile tylko da radę :) Dziękuję Ci jeszcze raz bardzo :))))))) ściskam :)

      Usuń
  2. Kachana a co Ci jest dokładnie z tym kręgosłupem? Bo jeśli masz potworny ból karku, który promienieje na ramiona, to ja to znam z autopsji i preferuje Ci dużo zmian w dotychczasowym życiu... Biednaś Ty! Żal mi Cie strasznie, ale ciesze się, ze sie nie poddajesz, że zauważasz piekno dzisiejszego dnia i rozkochujesz się w pozytywnej dawce barw choćby poprzez tak energetyczne inspiracje :)) Mam nadzieje, ze futra tam dbają o Ciebie ;))) Zdrówka dużo Ci życzę!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu - dokładnie coś takiego, jak opisujesz i jeszcze pomiędzy łopatkami - a zaczęło się tak, jakby mi ktoś sztylet pod prawą łopatka włożył, który wyszedł w karku. Ból potworny. I co to jest? Do lekarza nie idę, bo nie lubię. Muszę sama jakoś sobie z tym poradzić. Poddawać się nie zamierzam. Tyle wyzwań przede mną tyle pracy, że zdrowa muszę być raz i dwa :) Futra dbają, dbają :) Chociaż teraz to akurat siedzą i z wyrzutem patrzą, że już ta godzina, a indyka w misce nie ma, tylko jakieś samotne suche kulki :) ściskam mocno i buziaki! :)

      Usuń
    2. Powodów może być tysiące, ja walcze z tym od roku. Miałam taki ból, że T. musiał mnie do łazienki nosić, przy czym wyłam (dosłownie) z bólu. Byłam u lekarza ale i on stwierdził, że jedyne co mi może na to poradzić to tabletki przeciwbólowe, których nie chce brać lub fizjoterapeuta. Musisz sama obserwować od czego to się dzieje - po pierwsze, jak mówiłam, zakup dobrego krzesła w pracy, nie garb się! Nie trzymaj głowy ciągle w tej samej pozycji, rób sobie przerwy, ćwicz kark każdego ranka ( to pomaga najbardziej) kilka ruchów (powolnych) do tyłu, do przodu, w lewo i w prawo. Kilka razy dziennie najlepiej, jak czujesz, że już Ci zaczyna coś tam boleć, kładź maści rozgrzewajace, jak boli już dość bardzo kup plastry rozgrzewające - te zwykłe są najlepsze, zawsze kupuje zapas jak jestem w Polsce, bo u mnie ich nie ma. Nie wystawiaj karku na wiatr! Szale nawet latem - niestety. Dobra chustka nie jest zła! I mniej stresu, wiecej odpoczynku, tego psychicznego również. Ta sytuacja z Babcią mogła być przycznyną - stres zawsze jakoś wychodzi i to dotkliwie. Po moich obserwacjach, gdy się tego wszystkiego trzymam to jest dobrze. Sama przy komputerze za długo nie mogę usiedzieć, pilnuje się, robie sobie przerwy, masuje kark. Nawet poduszkę kupiłam dość drogą do spania. W tym roku jest lepiej, ale tylko dlatego, ze się pilnuje. Póki co na regularnego fizjoterapeute prywatnie mnie tutaj nie stać, wiec robie co mogę. Odpoczywaj, zdrowie ważne!

      Usuń
    3. Marysiu, to ja mam chyba dokładnie to samo co Ty. Dzięki wielkie za wszystkie wskazówki. Krzesło wygodne do pracy mam, szaliczków sporo, więc będę nosić i latem. I faktycznie, jak piszesz, przyczyną mógł być ten stres, zmęczenie. Ja od jakiegoś czasu obserwowałam, że mi się tam spina, jak się zdenerwuję. Pomyślę jednak o lekarzu i fizjoterapeucie, I o tej poduszce do spania jakiejś dobrej. Dzisiaj jeszcze niestety leżę, bo wstałam trochę ogarnąć mieszkanie i boli teraz bardziej. Buziaki! :))))

      Usuń
    4. A maści masz? Wyśli Sebastiana aby kupił Ci maści rozgrzewające i plastry, musisz to miejsce rozgrzać jak tylko się da i nie garb się przy tym lezeniu z laptopem ;)))) Kark jest obciążony. Staraj się unikać stresu i zmęczenia, pracusiu Ty :))) Bedzie dobrze:)))

      Usuń
    5. Mam maści :) Sebastian smaruje, tylko plastry faktycznie chyba by się przydały. Nieco się garbię niestety nad tym laptopem, mimo, że mam stos poduch. Muszę sobie wypracować jakiś sposób relaksu, bo zauważyłam, że tam mam wszystko bardzo pospinane, a pracy sporo jeszcze, więc jakoś trzeba ten kark, kręgosłup ratować. Myślę o Tai Chi. Mam nawet płyty i książki na ten temat, ale nigdy nie miałam czasu. Chyba warto go znaleźć. Buziaki Marysiu :********

      Usuń
  3. TYLEEE ENERGII przesyłasz do wszystkich! jak cała elektrownia Dolna Odra do Szczecina ;p
    idealnie na pierwszy dzień wiosny, na całą wiosnę i okropnie długie/bo tego sobie Wszyscy życzymy/ LATO :))))
    wiem, że nie jest łatwo widzieć szklankę do połowy pełną, ale jak mamy wokół siebie dobrych & kochających ludzi, to zawsze jest nadzieja i uśmiech :)

    ps. smacznego rosołu i pisz, pisz dla nas kolejne posty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi :)))) rosół wyszedł pycha :) a energii tyle, bo słoneczko wreszcie, wiosna wreszcie, Babcia się lepiej czuje :)))) chce się żyć :) pomimo, że boli :) i oby szklanka jak najczęściej do połowy pełna była, i jest na to nadzieja, bo to co napisałaś prawdą jest :)
      buziaki i uściski i buziaki znów :))))

      Usuń
  4. uhu kochana kuruj się! okłady z Futer uskuteczniaj :-) Zresztą co ja będę pisać - sama wiesz najlepiej :-)
    bardzo lubię te Twoje kolorowe posty :-) zawsze bardzo optymistyczne :-)
    Uściski przesyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uskuteczniam uskuteczniam :) Futra najlepsze lekarstwo na każdą dolegliwość :) cieszę się, że lubisz :))))) buziaki!!!! :)

      Usuń
  5. Ale świetne inspiracje, pełne kolorów. Faktycznie wpływają na nastrój, jak się nie uśmiechnąć ? Emanują radością :)) Cudny ten turkusowy stół, idealnie ktoś go stworzył z tymi krzesłami. Bardzo Ci współczuję niedyspozycji - zdrowiej szybciutko!!!:)

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ten turkusowy stół mnie również bardzo zauroczył - wydaje się, ze to zwykłe drzwi po prostu, a taki efekt! :) Dziękuję serdecznie i również cieplutko pozdrawiam :))))))

      Usuń
  6. Aleee piękne kolory!! Wszystkie kolory tęczy! ;-) Niesamowicie to wygląda, aż chce się działać w takich kolorowych wnętrzach! ;-)) Ja zdecydowanie zakochałam się w błękicie - to mój typ na dodatki wiosenne ;-)

    pozdrawiam!!! ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też to wyjątkowo energetyczne :) kolory mają niezwykłą moc :)))
      pozdrawiam bardzo serdecznie :)))))

      Usuń
  7. Wracaj do zdrowia i racz nas takimi kolorami jak w tym poscie:) wiosnie i nam sie to przyda na pewno!:)))Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) kolory są potrzebne, oj są :))))

      Usuń
  8. Taki pozytywny post wbrew wszystkim przeciwienstwom...wszystkiego dobrego dla Ciebie i Babci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)))) tak mi się wydaje, że pozytywna energia dużo dobrego niesie i wpływa bardziej na zdrowie, niż nawet myślimy :)

      Usuń
  9. Magduniu , Ty dziś pisałaś u mnie o bliskości tego co napisałam, a ja mogę napisać u Ciebie dokładnie to samo..... Och tak bardzo wiem co czujesz :( Kochana ja ostatnich kilka tygodni spędzałam przy moim kochanym Dziadziusiu w szpitalu , On niestety odszedł 5 marca i cały czas nie mogę się z tym pogodzić i tak bardzo mi ciężko.... Twoja Babunia na pewno wydobrzeje i tę piękną wiosnę spędzicie wspólnie zachwycając się boskimi kolorami kwiatów .... życzę Twojej Cudownej Babuni dużo zdrowia i sił.
    A wnętrza dziś pokazałaś mega energetyczne, bardzo podoba mi się zdjęcie z żółtym tolixem i włóczkami na ziemi.... i bajeczny multikolorowy fotel drugi w kolejności na zdjęciach.... i oczywiście pierwsze zdjęcie jest porywające , a drzwi zamiast blatu są niesamowitym rozwiązaniem :)
    Przesyłam Tobie i Twojej Babuni dużo pozytywnej energii i moc uścisków .... samych cudowności . Mocno mocno ściskam. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, bardzo mi przykro, po prostu nie wiem, co napisać.... nie umiem sobie nawet wyobrazić, jak musi być Ci ciężko i trudno..... ja o takiej chwili, nawet nie chcę myśleć.... Dzisiaj na szczęście odebrałam dobrą wiadomość ze szpitala, Babcia się czuje lepiej, w przyszłym tygodniu wraca do domu :) i jak tu nie wierzyć w magię kolorów? :)) zdjęcie z żółtym tolixem i tym włóczkami ma niesamowitą energię i również bardzo minie urzekło. I ten fotel w niebieskiej ramie z kolorowymi kwiatuszkami, bardzo chętnie widziałabym u siebie :) to dopiero energia :) Olu dziękuję Ci bardzo za energię i ja Ci się rewanżuję tym samym - ślę moc energetycznych kolorów, bezprzewodowo prosto do Ciebie :))) buziaki!!!!

      Usuń
  10. Wracja szybko do zdrowie, a wnętrza bardzo energetyczne, niektóre wprost magiczne:) Miłego dnia Wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)) ja też widzę magię w tych kolorowych wnętrzach :))) Pięknego dnia - dziś już wiosna kalendarzowa :)))

      Usuń
  11. Życzę ci całej masy kolorowych mebli do siedzenia, ale jeszcze więcej powodów do kolorowego samopoczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lillu bardzo serdecznie Ci dziękuję :)))))) te kolorowe meble do siedzenia przydałyby się bardzo :)))) Dobrego dnia :))

      Usuń
  12. Jaki piękny, kolorowy zastrzyk energii! I takiego zdrowotnego zastrzyku również Ci życzę! Wyszło słoneczko, a słoneczko ma to do siebie, że działa cuda, więc na pewno wkrótce poczujesz się lepiej :)
    Co do inspiracji to turkusowy stół i kolorowe fotele są moimi mistrzami - nic tylko usiąść i odczuwać moc kolorów. Zgadzam się, że jest to świetny pomysł na wyrażenie emocji. Jeszcze raz dużo zdrowia, dzięki za udział w moim urodzinowym giveawayu i od dziś będę Cię częściej nachodzić. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nachodź, nachodź :) i rozgość się wygodnie :)) dziękuję za zdrowotny zastrzyk - zastrzyk z energii kolorów, to jedyny, który jestem w stanie bez mrugnięcia okiem przyjąć :) Serdecznie Cię pozdrawiam :)) buźka!

      Usuń
  13. Nastroiłaś mnie od rana na fale radości i dobrego nastroju...tyle pięknych kolorów w jednym miejscu dawno nie widziałam...a kolaż z tęczą w roli głównej jest bajkowy...z miłą chęcią zostaję z Tobą na dłużej,a Ty pisz..pisz..inspiruj...a ja z największą przyjemnością będę to wszystko czytać i oglądać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że do mnie zajrzałaś i zostajesz :) Rozgość się bardzo wygodnie :)))) Postaram się inspirować :) Mnie też te zdjęcia z tęczami urzekły, ale pomimo, że krajobrazy piękne, to najbardziej ten pyszczek koci :) ale to u mnie chyba całkowicie zrozumiałe :) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)))

      Usuń
  14. wprawdzie dotarłam z opóźnieniem ,ale i ja przesyłam od siebie troszkę kolorowej ,pozytywnej energii .....babcia to zawsze skarb nieoceniony !!! buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) z taką energią, to zdrowie nie ma szans i wrócić musi :))) buziaki! :)))

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)