poniedziałek, 24 lutego 2014

Standard Chair Prouve - nowoczesny klasyk. Siła prostoty i Design Wnętrz w nieskończonym świecie krzeseł.

Z Sebastianem, moim Mężem i cichym współautorem tego bloga, poznaliśmy się w podstawówce - a dokładnie mówiąc: w trzeciej klasie, do której razem chodziliśmy. I całe szczęście, że takich krzeseł w niej nie było, bo pewnie posiedzielibyśmy trochę dłużej niż do ósmej klasy - w zamierzchłych czasach podstawówka miała bowiem osiem klas :)

Nie jest to słynny Fauteuil de Grand Repos, ale to krzesło ma w sobie coś, czego tamtemu nieco brakuje. Krzesło Standard Chair Jeana Prouve’a jest kolejnym bohaterem w naszym cyklu Projekt Krzesła.

Jest bardzo proste w odbiorze: albo się podoba, albo nie. Mi się podoba. Nam się podoba. Trochę szkolnie mi się kojarzy, ale wyraźnie zaznaczone tylne nogi zdecydowanie od szkolnego je odróżniają.

I tak, jak zapowiadałam w artykule o artystycznym wnętrzu apartamentu hiszpańskiej malarki i to krzesło pojawia się także u nas.


Standard Chair Prouve
Standard Chair projektu Jean Prouve




Tylne nogi, o kształcie trapezu, są tak wytrzymałe, że przejmują cały ciężar siedzącego. Siedzisko wykonano ze sklejki dębowej. Przednie nogi to "po prostu" stalowe rurki. Pomimo, że zostało zaprojektowane w 1934 nieustannie pozostaje modne.


Jean Prouve



Jean Prouve
Jean Prouve, znany francuski designer, swoją przygodę zaczął od nauki ślusarstwa i kowalstwa artystycznego.

W projekcie z 1934 roku nabyte, w trakcie tej nauki, umiejętności z całą pewnością wykorzystał. Jak podaje Wikipedia, uważany jest za jednego z najwybitniejszych konstruktorów XX wieku.

Dlaczego zatem nie jest o nim dostatecznie głośno? Nie musi być. Nie trzeba krzyczeć, by dostrzec wyjątkowość formy i treści Standard Chair. Krzesło to i bez tego nieustannie zaliczane jest do topowej klasyki designu. Sam projektant uważał się natomiast bardziej za rzemieślnika niż za artystę. Jean Prouve powtarzał: "lubię logikę, równowagę i klarowność" - i jego słowa w 100% znajdują odzwierciedlenie w tym właśnie krześle.



Być może nie ma wielu znanych i rozpowszechnianych aranżacji z tym krzesłem w roli głównej, jak chociażby popularne krzesła Tolix, czy jakiekolwiek krzesło małżeństwa Eamesów lub Bertoi,  ale tam, gdzie się pojawia, pojawia się również artyzm. To swoiste dzieło sztuki, które grając często w drugoplanowej roli, powinno zostać nominowane do Oskara. Krzesłowego oczywiście.



Standard Chair Prouve klasyk designu





To krzesło o wielu twarzach. Zmieniając kolorystykę, zmieniamy jego odbiór, a we wnętrzach, których się pojawia, odbywa się często swoisty koncert barw. Tak jak, we wnętrzu apartamentu, który pojawił się na naszym blogu i z którego pochodzi to zdjęcie. Dzieje się kolorowo i energetycznie. Standard Chair z żółtymi nogami znakomicie wpisuje się również w tematykę wczorajszego postu o żółtych krzesłach we wnętrzach.


Standard Chair Prouve





Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to różne krzesła, tak bardzo kolor może zmieniać nasz odbiór mebla. Poniżej ascetycznie, ale energetycznie.

Standard Chair Prouve Krzesło z chabrowymi nogami, krzesło z fioletowymi nogami,  żółty wazon na drewnianym stole





Tutaj Standard Chair we wnętrzu, w którym dominuje biel. Biel jest zawsze doskonałym tłem dla kolorów, a w tej aranżacji czerwone nogi Standard Chair dodają potrzebnej energii. Oryginalne grafiki w prostych ramach, designerskie taborety, stół Jeana Prouve i krzesło, które zyskało rangę nowoczesnego klasyka.

Standard Chair Prouve, krzesło z czerwonymi nogami, białe wnętrze i kolorowe akcenty, drewniany taboret designerski




Kolekcję krzeseł, na pozór nie mających ze sobą nic wspólnego niezmiennie cenię. Uwielbiam takie połączenia, charakterystyczne dla wnętrz eklektycznych, często ocierających się o artyzm. Standard Chair świetnie współgra z każdym z krzeseł, znajdujących się na poniższej aranżacji.

Standard Chair Prouve krzesła z różnych kolekcji przy jednym stole




I o co tyle zachodu, skoro to "tylko" kilka elementów? A o to, że te kilka elementów w rękach Jeana Prouve stało się krzesłem wyjątkowym, niepowtarzalnym i nie do podrobienia :)

Standard Chair Prouve elemenst elementy krzesła Jean Prouve

Współcześnie krzesło odświeża znana firma Vitra, projekty odświeżone, jakby odkurzone i równie interesujące. Ale o tym być może kiedyś.....


To niesamowite, że tak szybko znów jest poniedziałek. 
Czas mknie jak zwariowany
Tym bardziej życzę Wam czasu wyjątkowego w tym tygodniu :)
Uściski dla Was
Magda

źródło: pinterest i jeanprouve.com (zdjęcie nr 2 i 3)

12 komentarzy:

  1. Świetne jest...wiesz ja nadal jestem na etapie poszukiwań krzesła do biurka dla synka... to mi się bardzo podoba. Miłego tygodnia Magda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że poszukiwania trwają :) i fajnie, że Ci się podoba standard chair, ale na dłuższe posiedzenia przy biurku, to musi być chyba jakieś, co kręgosłup ochroni i zabezpieczy :) zwłaszcza, jak ten kręgosłup młody :)
      ściskam serdecznie Olu :)

      Usuń
  2. Mi też się podoba...jest piękne! Kolorowe są super, ale dla siebie wybrałabym czarne nogi i naturalną sklejkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też najbardziej podoba się w tym właśnie zestawieniu - klasyka :) chociaż te kolorowe potrafią nieźle doładować energią wnętrze :)

      Usuń
  3. Witaj Madziu w ten cudny poniedziałek :))

    zaglądam, a tu wpaniała klasyka--piękne jest to krzesło i też stawiam na wersje z czarnymi nogami:))))

    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękne :) w właśnie w klasycznym wydaniu najbardziej urzeka :)
      Miłego poniedziałkowego wieczoru i dobrego tygodnia Madziu :)
      ściskam :)))

      Usuń
  4. Kuszą mnie ostatnio klasyki. Zamierzam niebawem wprowadzić je do swojego mieszkania.
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyki potrafią nieźle kusić :)
      serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  5. No tak, ja w tych zamierzchłych czasach też żyłam, aczkolwiek wciąż wydaje mi się, że to było tak niedawno :)))
    Bardzo lubie te krzesła, działają na mnie jakoś sentymentalnie, własnie przypominając okres czasów szkolnych - podstawówki.

    Udanego poniedziałku Wam życzę :))) Słonecznego i wiosennego , luty przecież niedługo się kończy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się wydaje, że to całkiem niedawno było :) a jak sobie czasem wspominamy różne szkolno-podstawówkowe zdarzenia, to wyjść z podziwu i zaskoczenia nie możemy, że tyle kartek na kalendarzu od tych czasów poleciało :) Do tych krzeseł mam również właśnie sentymentalny stosunek - pamiętam, jak się walczyło o te z wyższymi nogami :) wspomnienia :))
      Luty się kończy i fajnie - wiosno przybywaj :)
      miłego poniedziałkowego wieczoru i wiosennego tygodnia :) ma być słoneczko, u Was chyba też :)
      buziaki!

      Usuń
  6. rzeczywiście wygląd krzesła przywołuje skojarzenia z naszymi szkolnymi krzesłami
    i choć na początku czytania tego postu, nie byłam przekonana, co do własnej opinii, czy raczej odczuć estetycznych :) względem tego krzesła,
    to gdy doszłam do zdjęcia /jasne drewno i niebieskie nogi/ :)
    to zobaczyłam, to co Wy widzicie, mówiąc artyzm :))
    buziaki!

    ps. od podstawówki! Wow!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od podstawówki :)) kolorystyka tych nóg jest rzeczywiście fantastyczna. Jedno krzesło, a można wykreować tyle barwnych aranżacji :)
      buziak!!!

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)