Metalowe taborety mam na swojej liście wnętrzarskich życzeń od dawna. Są to całkiem konkretne punkty - z dołączonymi zdjęciami wymarzonych czteronożnych obiektów. Jeden punkt został już, ku mojej ogromnej radości, "odhaczony".
Czując się zainspirowana wnętrzami z wczorajszego postu o eklektycznych przemyśleniach, skusiłam się na biały, metalowy taboret (tutaj) i już nie mogę się doczekać, kiedy do mnie dotrze. Na następny przyjdzie kiedyś czas, ale już wiem, jak będzie wyglądał. Jeśli jesteście ciekawi, zajrzyjcie do postu: Taborety i industrialne dodatki. Na zdjęciu nr 5 znajduje się cudny taboret Cahir - ten czy mu podobny, musi się kiedyś znaleźć w naszych wnętrzach. Tym bardziej, że mam już dla niego miejsce.
W tym samym poście jest również zresztą wyjątkowy, drewniany taboret Reciclada, kolejny na liście, ale dzisiaj nie o nim. Dzisiaj o taboretach metalowych.
Taborety metalowe pasują do każdego wnętrza: wspaniale odnajdą się w aranżacjach rustykalnych, w mieszkaniach urządzonych w stylu skandynawskim, w ogromnych loftach, gdzie króluje cegła, w estetyce shabby chic, w stylu prowansalskim, angielskim, nowoczesnym ..... czy coś pominęłam.... oczywiście w mieszkaniach z eklektyczną duszą :)
Metalowy taboret to industrialny dodatek do wnętrz, o bardzo wielu twarzach i odsłonach, a tym samym możliwościach aranżacyjnych. Metalowe w 100% lub z drewnianym siedziskiem, w kolorze stali lub barwne - ten industrialny mebel może być elementem całej industrialnej historii, ale może być też jedynie akcentem w aranżacji, w której dominuje inna stylistyka.
![]() |
| Metalowy taboret ma wiele twarzy |
I takie właśnie mam dla Wa dzisiaj inspiracje: aranżacje, w których industrialny styl zdecydowanie króluje, ale i takie, w których metalowy taboret jest jedynie dodatkiem do estetyki rustykalnej, wiejskiej, skandynawskiej lub innej. Zwróćcie uwagę na to, że ten na pierwszy rzut oka, niepozorny mebel, potrafi wprowadzić wyjątkowy klimat i być również przysłowiową wisienką na torcie.
Drewniana podłoga z pobielonych desek, wysokie sufity, wielkie okno,
białe ściany - doskonała baza wyjściowa. Tutaj elementy
rustykalne, połączono z industrialnymi. Dodano pikowaną sofę i
aranżacja zrobiła się typowo eklektyczna.
To zdjęcie pojawiło się już u nas w poście: Pastelowy Róż detalem w białych wnętrzach.
Zimna stal, szkło, ciepłe drewno i delikatne pastele - piękne połączenie.
Metalowy taboret w typowo industrialnej kuchni, zawsze zda egzamin:
Prosta aranżacja: naturalne drewno stołu i ławki świetnie kontrastuje z metalowymi dodatkami: taboretem i drucianą lampą. Szara ściana jest doskonałym tłem, który uwypukla detale tej aranżacji:
Poniżej typowo industrialna historia, w której podoba mi się absolutnie wszystko:
Jak widać poniżej, metalowe taborety mogą doskonale służyć do innych celów, niż tylko do siedzenia. Tutaj świetnie sprawdzają się w roli pomocników w łazience, na których możemy położyć ręczniki lub inne rzeczy:
Niemal absolutne królestwo bieli i dwa metalowe taborety, w kolorze srebrnym. Ich barwa świetnie nawiązuje do widocznego systemu wentylacyjnego: okapu i rury, dzięki czemu aranżacja zyskuje na spójności.
Hol zaaranżowany w stylu skandynawskim: dominacja bieli, drewno, czarne dodatki, metalowa lampa i srebrny, metalowy taboret, który w estetyce skandynawskiej odnajduje się świetnie.
Taką rustykalną kuchnię śmiało można znaleźć i na angielskiej wsi i na francuskiej prowincji i też na skandynawskiej ziemi :) białe, jasne wnętrza, gdzie niepodzielnie króluje drewno i metalowy taboret - industrialny akcent.
Poniżej ocynkowane taborety w rustykalnym wnętrzu. Połączenia ocynkowanych mebli i dodatków z ciepłym drewnem, w kolorystyce naturalnej, czy też z drewnem pobielonym, bardzo do mnie przemawiają.
A oto inspiracja, która jest moim faworytem i nie wiem czy ze względu na magię książki, czy na typowo eklektyczne zestawienie:
A tu mogę zakrzyknąć "Mój Ci On" :)
upolowany na Westwing w kampanii Męska Strona Loftu.
![]() |
| Taboret Dallas |
Niedzielne słońce i spacer bez kurtki okazały się nieco zwodnicze. Przeziębienie atakuje pełną parą, ja walczę miodem, cytryną i cynkiem z wapnem.
Trzymajcie się ciepło. Słońce pięknie świeci,
ale chyba jeszcze nie czas na wiosenne swawole pełną parą.
Pięknego wtorku :)
Pozdrawiam Was serdecznie,
Magda
źródło zdjęć: Westwing, pinterest.
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)










.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)









.jpg)





.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)

.jpg)
