sobota, 22 marca 2014

Jak wykorzystać stare drzwi? Stare Drewniane Drzwi jako dekoracja wnętrz. Design Wnętrz w krainie vintage i nowy model spędzania wolnego czasu.

Model spędzania wolnego czasu (niczym z filmu "Pieniądze to nie wszystko") mam zupełnie inny od aktualnie uprawianego modelu nicnierobienia. Być może dlatego, że od jakiegoś czasu, tego wolnego czasu ci u mnie absolutnie nie-dostatek, ale jak na lekarstwo, więc jak już te wspaniałe chwile się zdarzą i gdy jeszcze są dłuższe od mrugnięcia okiem, to spędzamy je razem z Mężem na wycieczkach. Czyli aktywnie. Ze wskazaniem na ukochany Karpacz i ze ściślejszym wskazaniem na ukochaną Wilczą Porębę. 

A w przypadku, gdy wolny czas przypadkowo się nadarza, a Męża pod ręką nie ma, to na prowadzenie wysuwa się książka. Zawsze i wszędzie.


Ten model uprawiam z powodzeniem od wielu, wielu lat, przyczyniając się swego czasu do całkiem sporej dziury budżetowej. Ale cóż poradzić na to, że zapach książki, takiej prosto z drukarni, to dla mnie najpiękniejsze perfumy świata? I chociaż w bibliotekach byłam częstym gościem, to był czas, że nie mogłam się oprzeć kupnie chociaż jednej nowej książki, przy prawie każdym pobycie w mieście na zakupach. Nie wiem czy uzależnienie od kupowania książek jest wpisane na światową listę chorób, wiem natomiast, że niespodziewanie silne się ono okazało. Obiecywałam sobie poprawę, ale bez skutku niestety. A ponieważ Mąż mnie zna doskonale, i wiedział, że ja z zakupów bez książki wrócić nie umiałabym, to miałam taki patent: jedna książka oficjalnie na wierzchu w torebce, a kolejna/kolejne, spokojnie leżakowały sobie na samym dnie torby, zawinięte w jakąś gazetę. Leżakowały dopóty, dopóki Mąż nie zniknął na horyzoncie - wtedy szybko wędrowały na regał, okładką do wewnątrz. Taki przemyt :)

Mogę o tym śmiało pisać, bo i tak się wydało. Zresztą Sebastian i tak zawsze wiedział, że książka, którą właśnie czytam, jest nowa i nie, żeby poznawał po okładce czy też tytule. Poznawał po tym, że co jakiś czas podnosiłam książkę, zamykałam oczy i wąchałam, przewracając jednocześnie kartkami ;) I tak oto, całkowicie nieświadomie,  dokonywałam tak zwanej akcji samopodkablowania. A tłumaczenia, że to kiedyś tam kupiona, leżała i czekała po prostu, na nic się nie zdawały: zapachu świeżej książki nie można ukryć :) I im bardziej Sebastian patrzył na to moje uzależnienie pobłażliwym i życzliwym okiem, tym większe miałam wyrzuty sumienia. Niestety nie przekładały się one na samodyscyplinę  i wstrzemięźliwość w księgarniach.

Przyszedł jednak czas opamiętania, który dziwnym trafem nałożył się na czas urządzania mieszkania i zakupoholizm książkowy ustąpił zakupoholizmowi dekoracji i przedmiotów wnętrzarskich. Ale przyroda próżni nie lubi i Mąż musiał to zrozumieć. Do dzisiaj jednak najwspanialszym prezentem dla mnie jest trzyczęściowy zestaw: piżama, książka i skarpety :) bo czytać lubię w łóżku, przed zaśnięciem i wtedy oprócz Męża, Futer i książki, nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba. I leżymy tak w piątkę: Mąż, Tygrysia, Morfi, ja i książka. Jak myślicie, kto zajmuje najwięcej miejsca? W moim dolnym narożniku śpi Tygrysia, 10 kilo czarnego Futra śpi po drugiej mojej stronie, ale przy głowie. Mogłyby chociaż w jednej linii spać, jakoś człowiek by się wtedy ścisnął, ale na prosto chociaż, a nie w eskę.  Ale to i tak jest całkiem wygodna wersja. Bo jak jedno wejdzie pod kolana pod kołdrę, a drugie na brzuch na kołdrę, to już ruszyć się naprawdę nie ma jak. A przy każdej próbie pacyfikacji, do uszu dochodzą złowróżbne pomruki ;) W takich wypadkach książka jest oparta o futrzany bok i jakoś leci :) Ale obiecaliśmy sobie, że następne łóżko będzie miało co najmniej 200 :) Teraz jest 160, więc byłoby dodatkowo po 20 cm na jedno Futro - to całkiem sporo. 


Niestety muszę przyznać, że od jakiegoś czasu książki czytane dla czystej przyjemności, musiały dostać przymusowy urlop. I okazuje się również, że odkąd zaczęłam pisać blog, odkąd poznałam fantastyczną blogosferę wnętrzarską, mój model spędzania wolnego czasu uległ (r)ewolucji. Gdy tylko mam bowiem wolną chwilę, zaglądam na ulubione blogi, szukając nowych wpisów, nowych inspiracji. Czas przy tym leci tak, że nawet się tego nie zauważa. Teraz każdy ranek zaczynam od lektury ulubionych blogów. Też tak macie?

Zatem pomyślałam sobie, że dzisiaj przeczytam wreszcie "Inferno".  Książkę dostałam od Sebastiana na dzień kobiet i od tego dnia leży sobie ona spokojnie, przez nikogo niestety nie niepokojona, na stoliku nocnym. I czeka. I jeszcze poczeka niestety, czy też stety, bo dobra wiadomość ze szpitala :), paradoksalnie spowodowała, że nie mogę się skupić na niczym konkretnym, a już na pewno nie na czytaniu książki, która tego skupienia potrzebuje.

Zatem dzisiaj serce mi rośnie nie tylko dlatego, że pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, za oknem słońce i radość. Bo to moje serce też tańczy i śpiewa, dzięki temu, że Babcia czuje się lepiej. Ciało niestety pozostaje w całkowitej opozycji. Na szczęście z rękami dało się ponegocjować, w wyniku czego i myszką i klawiaturą mogę w miarę swobodnie operować. Uzyskałam również dostęp do słoika nutelli, z którego to dostępu skrupulatnie i systematycznie dzisiaj korzystam. Dobrze, że wiosna. Rękami Męża odkurzę rower i nutella pójdzie w zapomnienie. Tymczasem wyrzutów mieć nie zamierzam. Radość to radość. Nienawidzić się będę potem, jak dojdę do dna. Słoika oczywiście.

Czyli na szybko musiałam opracować nowy model spędzania wolnego czasu. Nie było to takie trudne, jakby mogło się wydawać. Odpisując dzisiaj na Wasze wspaniałe komentarze do wczorajszego postu, za które z głębi tańczącego serca dziękuję, mimowolnie rzuciłam okiem na to cudne zdjęcie turkusowego stołu, zrobionego z drzwi. I przepadłam. Pomysły rozmaitego wykorzystania drzwi, które niekoniecznie odpowiadają ich przeznaczeniu, zaintrygowały mnie na tyle, że model spędzenia wolnego czasu wyklarował się zupełnie sam: kraina vintage, gdzie królują stare drzwi, wciągnęła mnie całkowicie.

A nie bez przyczyny mnie ten temat interesuje. W naszej sypialni do tej pory nie mamy bowiem zagłówka. Koncepcje były różne, ale co jakiś czas wracamy właśnie do pomysłu wykorzystania starych drzwi. Nie wiemy jeszcze tylko, czy zdecydować się na jedno skrzydło powieszone w poziomie, czy też na dwie pary drzwi, postawione po prostu za łóżkiem.

Bardzo podoba mi się też pomysł oparcia takich drzwi o ścianę. Aranżacje we wnętrzach: stare drzwi vintage (jedno skrzydło) oparte o ścianę, przed tym mała konsolka, pod konsolką mały taborecik (a jakże!) urzekają mnie bardzo. Mamy takie jedno miejsce, gdzie taka kompozycja wyglądałaby idealnie.

Zatem spędziłam dzisiaj kilka godzin na poszukiwaniu takich aranżacji i wyszperałam między innymi i takie inspiracje.



Zaczynam od aranżacji, która chwyciła mnie za serce od razu. Kolor, prostota, pomysł - wszystko idealne.





W tej aranzacji każdy detal ma znaczenie. Stare drzwi vintage są doskonałą bazą dla takich dekoracji:

Aranżacja w stylu shabby chic, stare drzwi oparte  ścianę
 Stare drzwi jako dekoracja shabby chic




Poniższe zdjęcia, to mój typ: piękne stare drzwi, po prostu postawione za łóżkiem. Niesamowita dekoracja białej sypialni. Świetnie komponują się z przecieraną komodą vintage i jednocześnie eleganckim sufitem, na którym widać sztukaterię oraz wytwornym żyrandolem. Eklektycznie, jasno, pięknie.

Zagłówek ze starych drzwi w eklektycznej sypialni, prezcierana, zielona komoda

Zagłówek ze starych drzwi w eklektycznej sypialni




Czy nie wygląda to uroczo? Przecierane, stare drzwi, a na nich wesołe, kolorowe talerze.
 Kontrast, który tworzy wyjątkową jakość.

Kolorowe talerze na starych drzwiach vintage. Rustykalna dekoracja wnętrz.





Poniżej cudowne, białe, stare drzwi, które wykorzystano jako przegrodę dzielącą pomieszczenie. Zarówno pomysł, jak i same drzwi świetnie wpisują się w styl aranżacji tego wnętrza:

Stare, białe drzwi w białym wnętrzu, podział pokoju za pomocą starych drzwi.



 Stare drzwi z niebieskimi przecierkami i białymi napisami, po prostu oparte o białą ścianę, obok łóżka. 
Piękna aranżacja..

Stare drzwi przecierane na niebiesko z bialymi napisami, oparte o ścianę, jako dekoracja sypialni.




Również i te drzwi świetnie dobrano do stylu, w jakim zaaranżowano sypialnię. Przecierane, drzwi vintage są wyjątkową dekoracją, znakomicie odnajdującą się chyba w każdym pomieszczeniu:

Drwi vintage jako dekoracja sypialni




Białe wnętrze, biała sofa, stare, pobielone i odrapane drzwi z żeliwnymi elementami na których zawieszono oryginalną tabliczkę. Pięknie. 

Drzwi vitage jako rustykalna dekoracja,





Mamy taką sofę :) 
Ten pomysł bardzo mi się podoba: na dolną część drzwi przyklejono lustro, tworząc oryginalną dekorację. Świetny pomysł do podpatrzenia :)

PObielony, biały stolik kawowy, shabby choc coffee table, stare drzwi jako ścienna dekoracja vintage





Elegancka, biała zastawa, antyczne i wytworne dekoracje i stare, odrapane drzwi, a przed nim stary, metalowy, poobdzierany stolik - uwielbiam takie połączenia:

Stare białe drzwi za metalowym stolikiem dekoracja rustykalna wętrz





Tutaj stare drzwi wykorzystano jako panele ścienne -  pięknie:
Stare drzwi jako dekoracja ściany, vintage doors





 Rustykalnie, shabby chic, wiejsko :) Do starych drzwi dołączono blat z toczonymi nogami, tworząc w ten sposób wyjątkowa konsolę. Do tego detale: metalowe konewki, biała kanka z kwiatami, druciany koszyk, jabłka w pojemniku z rączką. Zwróćcie również uwagę na krzesło - cudowne:

Stare drzwi shabby chic jako dekoracja, metalowe konewki, biała kanka





Tutaj wykorzystano mniejsze drzwiczki, w których połączono drewno i metalową siatkę - idealnie. Ale przyznam się, że to zdjęcie zwróciło moją uwagę, ze względu na fantastyczną, starą wagę:

STara, niebieska waga, dekoracja vintage i shabby chic




Połączenie nowego ze starym i z lampą z Ikei. Mamy taką samą, do tego białą sofę - takie drzwi pasowałyby idealnie. Żyrandol co prawda wisi u nas inny, ale również jest ze szkła.

Wnętrze vintage, rustykalne dekoracje, biała sofa, metalowa lampa stjąca, stare drzwi oparte o ścianę, drewniany stolik




 Kolejna propozycja wykorzystania starych drzwi, jak zagłówka łóżka:

Zagłówek łózka ze starych drzwi vintage






 A tu ciekawy pomysł, wykorzystania starych drzwiczek od szafki jako tacy:

Oryginalna taca ze starych drzwiczek od szafki, drewniany stół,





A co powiecie na taką oryginalną, rodzinną galerię? 

Stare drzwi wykorzystane jako galeria zdjęc na ścianie



 Czy te drzwi nie są piękne?
 
Drzwi vintage oparte o ścianę, inspiracje





A na koniec jeszcze raz zdjęcie cudownego stołu turkusowego, zrobionego po prostu z turkusowych drzwi. Trudno o nim zapomnieć, prawda? :)
 
Turkusowe drzwi jako blat stołu, niebieskie krzesło tolix, metalowe kzresła, nebieski taboret z drewniany siedziskiem, gałęzie w wazonie


Naoglądałam się tyle inspiracji, a w głowie tyle pomysłów, że aż huczy. Najchętniej ogłosiłabym zbiórkę starych drzwi, ale tak sobie myślę, że po tych aranżacjach, jeśli Ktokolwiek ma stare drzwi, już ma pomysł, co z nimi zrobić. Mi zostaje polowanie na Giełdzie Staroci. 

Patrzę właśnie na zegarek i okazuje się, że dzisiaj sobota już. Jak ten czas leci! Post opublikuję rano, zatem życzę Wam pięknej soboty - pogoda ma być wyśmienita. Idealna na spacery, do których Was zachęcam - wprawdzie zima nie była straszna, ale baterie przyda się podładować :)

Pozdrawiam serdecznie :)
Magda


źródło zdjęć: pinterest

37 komentarzy:

  1. te stare drzwi są niesamowite!!! Szkoda, że takich nie posiadam, wspaniałe inspiracje, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nie mam żadnych, ale myślę, że na targu ze starociami na pewno się kiedyś jakieś znajdą :))) Pozdrawiam serdecznie ;))) Dobrego dnia :)

      Usuń
  2. przepiękne inspiracje !!!!! stare dechy ,stare drzwi pełne są uroku....jeszcze raz wszystkiego dobrego dla babci ....sądząc po takiej dawce dobrej energii od dziewczyn, wszystko będzie ok !!!!! buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych starych dechach jest tyle magii i duszy, że chyba każde wnętrze, w których takie drzwi, by zagościły, nabrałoby niepowtarzalnego uroku. Dziękuję Ci za energię dla Babci :)))) Jesteście wszystkie wspaniałe i są efekty :) Buziaki!!!

      Usuń
  3. Wbrew pozorom ze starych drzwi cuda można stworzyć :)) Mam w zanadrzu jeszcze jeden artykul o nich :))
    Bardzo się cieszę, że z babcią lepiej! To najlepsza wiadomość, na którą nawet Inferno może poczekać ;))
    Miłego dnia Madziu i dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać Twojego artykułu :) bo faktycznie te drzwi to kopalnia inspiracji i chętnie zobaczę jeszcze jakieś pomysły. Mnie bardzo urzekło też wykorzystanie ich jako galerii na zdjęcia - niesamowity efekt. Muszę trochę studzić zapały, bo jak tak dalej pójdzie, to w naszym mieszkaniu będą tylko stare krzesła i stare drzwi, stoły :))) Inferno czeka, ale okładka tak kusi... Może dzisiaj się uda :) Pięknego dnia Marysiu :)))))

      Usuń
  4. Piękne! piękne, piękne! Choć ja wolę patrzeć na takie stare drzwi niż mieć je w mieszkaniu, z czysto prozaicznych powodów: a to są w kornikach które się przeniosą na inne sprzęty, a to stara farba będzie się obdrapywać, itp. Choć pewnie gdybym miała takie drzwi to nie narzekałabym na nic a tak to pewnie zazdrość przeze mnie przemawia :)) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) o kornikach nie myślałam, w razie czego będę walczyć :) a stara farba to najlepsza taka odrapana właśnie :)))) pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :))

      Usuń
  5. Najbardziej podoba mi się pomysł z lustrem i ze zdjęciami! ;-)) Bardzo fajnie to wygląda, zwłaszcza w sypialnianych aranżacjach, jednak ja gustuję raczej w bardziej nowoczesnych wnętrzach i u mnie by takie drzwi raczej nie znalazły zastosowania, ale nie mniej jednak bardzo mi się podobają te inspiracje!! ;-) Zawsze ciekawie wygląda coś, co zmieniło w ciekawy sposób swoje przeznaczenie! ;-))

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej z kolei eklektycznie :) u nas też nowocześnie, kuchnia, łazienka, podłoga.... ale myślę, że wszystko nabierze magii dopiero, jak przedmioty z duszą do nas trafią. Na razie jest po prostu normalnie :) Te pomysły z lustrem i zdjęciami tez mnie urzekły :) Ściskam :))))

      Usuń
  6. Tak czytanie książek to wspaniały pomysł na zrelaksowanie się po ciężkim dniu. Ja niezmiennie mam dwie ulubione,które bardzo polecam: Pierre La Mure „Miłość niejedno ma imię”. Jest to książka o Feliksie Mendelssohnie,który przez przypadek odnajduje zagubiony rękopis Jana Sebastiana Bacha…i Romain Gary „Obietnica poranka”. Jest to powieść w dużym stopniu autobiograficzna, jednocześnie wzruszający dokument ogromnej miłości samotnie wychowującej matki do syna w bardzo trudnych warunkach …kiedy tylko znajdziesz czas to polecam, zajrzyj do nich, być może też przypadną Ci do gustu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie czytałam tych książek. I chętnie zajrzę, gdy będę miała nieco więcej czasu. Tytuły już sobie zapisałam :) udanego sobotniego wieczoru :))) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Szkoda że nie mam pod ręką takich starych drzwi bo chętnie coś wykombinowałabym... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) u nas za tydzień giełda staroci. Może jakieś znajdziemy. Chociaż nawet nie mam pojęcia ile takie drzwi mogą kosztować. Zobaczymy :)
      buziaki!

      Usuń
  8. Uwielbiam wykorzystywac takie stare nikomu nie potrzebne przedmioty. Aktualnie szukam starego okna...ale coś nie mam szczęścia. Zainspirowałaś mnie bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i ja mogłam Cię zainspirować :) u Ciebie inspiracja goni inspirację :))) Pozdrawiam serdecznie i życzę w powodzenia w poszukiwaniu okna :)) Zwrócę uwagę na naszej Giełdzie, może coś wypatrzę :)

      Usuń
  9. hej, hej! dzieki za miłe słowa!
    Świetne inspiracje!! u mnie czekają na swój czas 3 szt bardzo starych, i 4sz t nie bardzo starych. Z pierwszych pewnie bedzie zagłówek, a z tych drugich moze pararawan???? sporo mam jeszcze takich natarganych zewsząd staroci... mąż się czasem lekko irytuje, ale w koncu po 20 latach " wie co je"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książki uwielbiam i podobnie jak Ty, kupowałm po kilka szt w miesiacu...teraz gorzej z finansami, ale czytam po raz kolejny stare pozycje i często jestem zdziwiona, jak inaczej je postrzegam je po 5 czy 10 latach.....

      Usuń
    2. Wiedziałam, że trafiłam pod dobry adres :)) Tych drzwi zazdroszczę Ci strasznie :) Myślę, że aż z takim łupem za tydzień nie wrócę, ale chociażby ze trzy fajne skrzydła upolować :) Mam tyle pomysłów! A z książkami też tak mam, że czytam po raz któryś te same tytuły i zaskakuje mnie, że inaczej je postrzegam. A swego czasu czytałam tak dużo, że zdarzało mi się kupować książkę, którą już kiedyś tam czytałam. Dwa razy mi się tak zdarzyło. Inne wydanie, inna okładka, zaintrygował mnie opis z tyłu okładki i masz :) I dopiero po jakimś czasie czytania, świtała w głowie myśl, że ja już gdzieś, kiedyś tę historię.. ;) kupa śmiechu :) Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
    3. tez mi sie zdarzył podwójny zakup!!
      słuchaj, odpowiem Ci tu, bo polatałas po moich postach nieżle ;-)) . Ja też mam problem z korzystaniem z gadżetu obserwatorzy- tzn. jak się próbuję dodać do obserwatorów, to mi wyskakuje błąd, ale jak dodam przez adres URL do obserwowanych to moja facjata pokazuje sie w obserwtorach.... nie wiem, czym to jest spowodowane....i czy minie...
      druga sparwa tawuły- generalnie powinny w donicach normalnie rosnąć. jedyne co może im zaszkodzić to brak wody w połączeniu z silnym nasłonecznieniem ( zwłaszcza odmiany o zółtych listkach sa baaaardzo wrażliwe- listki im brązowieją i schną). Powinny tez dobrze przezimować, pod warunkiem dużej donicy i zacisznego miejsca. Dobrze znoszą przycinanie, więc można je formować do odpowiedniego rozmiaru. Trzymam kciuki!
      Farbowanie shibori polecam, niesamowicie ekscytujace zajęcie!! Moja chusta byla bawełniana więc baardzo dobrze przyjmowała farbę- myślę, że to jest warunek powodzenia, bo nie wszytkie tkaniny ( zwlaszcza jak maję dodatki w składzie) farbują się równie łatwo.
      No to czakam na efekty działań!
      i tez sobie tu u Ciebei połażę!
      serdeczności

      Usuń
    4. Rozgaszczaj się wygodnie i łaź do woli :)) Spróbuję z tym obserwatorem zrobić, tak, jak Ty, może mi też się uda ;) z tawułą, to może faktycznie za mało wody wody miały, bo balkon ma od południowego-zachodu, więc faktycznie mogło być im za ciepło. W tym roku spróbuję jeszcze raz. Ta chusta, którą ja mam chyba nie jest w 100% bawełniana. Muszę sprawdzić. Ściskam mocno :)))

      Usuń
  10. Dziękuje za zapisanie się do plakatowej rozwawajki dzięki temu ja mogłam trafić do Ciebie dlatego także jestem wdzięczna Twojej chorobie :P
    Normalnie nigdy nie wrzucam swoich linków by nie zostać posądzona o spam ale pomyślałam sobie, że może zaciekawią Cię skromne progi mojego domu i perypetie ich urządzania w tle z dwoma kotopsami http://ipsialapa.blogspot.com/
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wpadłaś :) Dziękuję za link i za zaproszenie. Chętnie Cię odwiedzę :) Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Ale to dobra wiadomość o Babci. Zdrowia i zdrowia dla Babci i Ciebie.
    Bardzo podobała mi się historia wąchania książek i uważny wzrok Małżonka :-))))
    Uśmiałam się :-))) Wpadka na całego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia zdrówka - przydadzą się :) wpadka była i to nie raz, w końcu trzeba było przestać się kamuflować :)))

      Usuń
  12. Wśród tych załączonych zdjęć podobało mi się tylko to z drzwiami jako galerią zdjęć. Poza tym stare drzwi jakoś mnie przerażają i kojarzą raczej z horrorami:) Nie wyobrażam sobie wstawić takich np. do sypialni! Z drugiej strony można je też ładnie odnowić, jak ktoś ma takie zdolności i pomysł:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie się podoba w tych drzwiach, że są stare :)) a gdyby były takie z nowych desek, raz dwa bym je postarzyła :) drzwi jako galeria zdjęć również mi się bardzo podobają :) Dziękuję za odwiedziny i ciepło pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Świetne przykłady ;) Najbardziej podoba mi się zestawienie z małą wieżą Eiffel (już nie mówiąc o tym, że kocham Paryż i wszystko co z nim związane). A tu - te kolory, ten wygląd. Coś fantastycznego. Z checią bym widziała coś takiego w swoim mieszkaniu. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zestawienie również mnie zachwyciło - dowód na to, jak detale są ważne i jak tworzą wyjątkową jakość :) Paryż... marzenie :) dziękuję za odwiedziny i bardzo serdecznie pozdrawiam :))))))

      Usuń
  14. Jak widzę drzwi drewniane naprawdę długo mogą służyć w różnej formie. Zawsze uważałem że drewno jest ciepłe, przyjemne i daje uczucie komfortu. Dzięki za inspiracje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno to wspaniały materiał :) pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Cudowne drzwi i świetne pomysły na ich transformację i wykorzystanie jako zupełnie inny element domowego wystroju :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne wnętrza wymagają wyjątkowych drzwi, I chociaż dzisiaj panuje raczej moda na pozbywanie się drzwi (często zresztą przesadnie poddajemy się nowym trendom), to widać, ze drzwi mogą być niezwykłą ozdobą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale pięknie to wszystko wygląda!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)