Mieszkanie częściowo już posprzątane, dekoracje przygotowane do wykonania i nasze wnętrza wreszcie będą gotowe na święta. W sobotni poranek, kiedy jest spokojnie, leniwie, mogę sprzez chwilę oddać się temu co lubię najbardziej czyli: czytaniu lub marzeniom o domku i poszukiwaniom projektu. Mam nawet nową książkę, którą kupiłam z myślą o drugim dniu świąt o jednakże mało świątecznym tytule: "Grób w górach" (Michael Hjorth i Hans Rosenfeldt). Kolejna część cyklu kryminalnego z Sebastianem Bergmanem - czytaliście? Długo czekałam na ich kolejną książkę i już nie mogę się doczekać, gdy w drugi dzień świąt... pod kocykiem, z herbatą świąteczną, przyciszoną muzyką przy zapalonej choince będę ją czytać. Do pełni szczęścia będzie brakować tylko śniegu za oknem.
Czyli zostają mi poszukiwania domku lub inspiracji do podrasowania naszego pomieszczenia gospodarczego. I chyba skoncentrowanie się w ostatnich dniach na tym pomieszczeniu, odbiło się również w moich poszukiwaniach. Postanowiłam bowiem znaleźć tym razem coś większego, tak, żeby można było urządzić domową pralnię z prawdziwego zdarzenia, większą, jak na inspiracjach, które pokazałam Wam w ostatnim poście Laundry Black and White.
No i zaszalałam na całe 140 m2 :))) sporo ich jest, ale funkcjonalna pralnia ma swoje wymagania :) Znalazłam parterowy dom energooszczędny Ex 11 G2 Dom nowoczesny o ciekawej bryle z tak imponującymi przeszkleniami, że niemal zaciera się granica między ogrodem a domem. Pięknie doświetlone wnętrza, rewelacyjny podział funkcjonalny i nowość w naszych poszukiwaniach: idealne pomieszczenie na pralnię.
Tak sobie myślę teraz, że z budową domu warto czasem poczekać, aż pozna się wszystkie swoje potrzeby, pragnienia, przyzwyczajenia, żeby był on uszyty na naszą miarę i spełniał wszystkie nasze oczekiwania. Ja na przykład teraz wiem, że bardzo, ale to bardzo chciałabym mieć taką pralnię, jak w tym projekcie. Zobaczcie sami:




