czwartek, 18 grudnia 2014

Laundry Room Black and white i czemu służy prawo serii.

Środek dnia, powinnam zatem pracować, ale czy to zbliżające się święta + świadomość nieprawodpodobnego opóźnienia + ulga i nadzieja, że być może, zgodnie z prawem serii, problemy i kłopoty na razie nam odpuszczą, czy coś jeszcze innego - w każdym razie zrobiłam sobie nietypową przerwę w ciągu dnia.

I już dwie godziny śmigam po internecie w poszukiwaniu inspiracji, jak odmienić czy też jak podrasować nasze pomieszczenie gospodarcze. Czyli temat zupełnie nie-świąteczny. Ale jak tylko skończę post, biorę moje kartki z listami i planami porządków i dekorowania i zabieram się wreszcie do przygotowywania domu na święta :) Jutro i pojutrze będę kończyć. I jak dobrze pójdzie, to w niedzielę lub poniedziałek podzielę się z Wami naszym świątecznym wnętrzem.

A dlaczego na kilka dni przed świętami, zamiast szukać inspiracji dekoracji świątecznych, ja poszukuję black i white inspiracji dla naszej mini-pralni? Z prawa serii to wynika i chyba też z tego, że czerń uwodzi mnie w tym roku niezwykle mocno.

 

Nasze prawo serii

Każdy z nas zna chyba prawo serii, być może Wy również mieliście osobisty kontakt z tą niezrozumiałą dla mnie regułą, że jak się coś psuje to pociąga za sobą wiele z tego, co się zepsuć może. I można narzekać i wypowiadać pod nosem straszne słowa i czuć żal i złość, że owo prawo dopadło i nas i dlaczego właśnie teraz. A jak już te słowa się z siebie wyrzuci, żal trochę minie, złość się wyzłości, to być może pojawi się pytanie: czemu to prawo serii służy? Kołatało mi się po głowie to pytanie kilka dni i jak już się wszystko rozwiązało, to odpowiedź przyszła sama. Rozwiązało się dopiero wczoraj. Prawo serii służy chyba temu, żeby człowiek docenił to, co ma, żeby się cieszył banalnymi sprawami, które jak się okazuje nie wydają się banalne.

I ten człowiek po dwóch tygodniach bez ogrzewania (chwała zimie za to, że taka łaskawa), bo się kocioł gazowy zepsuł, po dwóch tygodniach mycia jak za czasów powodzi w 1997 roku (czyli podgrzewanie w garnkach wody) tak się strasznie cieszy, że już może prysznic normalnie wziąć, że ciepło w domu, że wszystkie inne, nawet mocno ważne problemy, schodzą na dalszy plan.


A od czego się zaczęło? Jakiś czas temu złamałam rurę od odkurzacza (swoją drogą też czarnego) - po prostu pękła. Złamałam ją przy samej rączce, więc nie można było odkurzać. Tydzień bez odkurzacza, w domu, gdzie są dwa futra - dość męczący. W dniu kiedy kurier przyniósł nową rurę, zepsuł nam się kocioł. Aby go naprawić musieliśmy trochę poczekać na jakąś tam część, więc trwało to długo. W dniu kiedy kocioł został naprawiony, zepsuła się pralka. I to zepsuła się tak, że koszt naprawy to ponad 800 zł. Doszliśmy do wniosku, że naprawiać się nie opłaca, tym bardziej, że od serwisanta usłyszeliśmy, że na tę część dają jedynie rok gwarancji - postanowiliśmy zatem kupić nową. I już tylko pralkę, chociaż mieliśmy pralko-suszarkę, ale albo funkcja suszenia była, kolokwialnie mówiąc, do bani, albo ja nie umiałam z niej korzystać - w każdym razie po zniszczeniu na samym początku kilku rzeczy, odpuściłam temat suszenia za pomocą urządzenia, którego marki nie wspomnę, chociaż miałabym ochotę, bo jak to możliwe, żeby po zaledwie 4 latach użytkowania pralka tak fatalnie się zepsuła.

Dwa tygodnie bez pralki, w okresie przedświątecznym - chwile tak bezcenne, bym  w dniu, w którym znów usłyszałam odgłos piorącego się prania w pralce (wczoraj dopiero) - poczuła wszechogarniające szczęście.

I teraz mam dwa wyjścia: czekać, aż coś kolejnego się zepsuje albo spokojnie cieszyć się tak zwykłymi sprawami, jak możliwość zrobienia w pralce prania, odkurzenia mieszkania czy możliwość wzięcia zwykłego prysznica z prysznica, a nie z butelki. Zdecydowanie wybieram wyjście drugie. A jak się cieszyć to aktywnie - zrobić też to, co się uwielbia, czyli przeprowadzić małą metamorfozę w mieszkaniu, tym razem pomieszczenia najzwyklejszego, ale też ważnego. W końcu każdy kąt w domu jest ważny i człowiek w estetycznych i ciekawie zaaranżowanych wnętrzach czuje się po prostu lepiej.


Uwodzicielska czerń i laundry room

Czerń uwodzi mnie w tym roku tak mocno, że w tym roku nasze świąteczne wnętrza będą z owym czarnym akcentem. I tak mnie ta black idea pochłonęła, że nowa pralka jest też czarna. Nigdy wcześniej bym nie pomyślała, że wybiorę czarną pralkę. Pewnie gdyby stara się zepsuła w okresie wiosennym czy letnim, teraz w naszym pomieszczeniu stałby jakiś kolejny biały sprzęt. A stoi tak czarny, że musiałam jechać do ikei po czarny kosz na pranie, by pralka nie czuła się samotna :)

Szukając dzisiaj różnych rozwiązań, propozycji organizacji takiego pomieszczenia i dobrania dodatków, które wpiszą się kolorystycznie, znalazłam kilka fajnych inspiracji black and white :)

Popatrzcie:









A to nasza czarna zdobycz :)






Poprzednia pralko-suszarka miała dość wysoką szufladę na dole, więc była wyższa. Ta jest standardowych rozmiarów, więc nad nią zmieści się jeszcze jedna półka - z czego bardzo się cieszę, bo w pomieszczeniu o takiej funkcji, półek nigdy dość :) No i mam kolejne pomieszczenie, które przy okazji przystrajania domu na święta, trochę "podrasuję" :)

A teraz zamykam komputer, wyciągam swoje listy zadań i zmykam do porządków i dekoracji :)))

Dobrego czwartku dla Was i bardzo serdecznie pozdrowienia :)
Magda


źródło zdjęć: pinterest, ostatnie - archiwum własne.

28 komentarzy:

  1. Magda ściskam...czasem jak się s.. to się s.. na całego. Mam nadzieję, że już wszystkie zepsute sprzęty za Wami. Dobrego dnia ;-0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, ja też mam taką nadzieję, że pech się już wyczerpał :))) Buziaki Olu :****

      Usuń
  2. Czerń w aranżacji wnętrz kuci mnie też coraz bardziej, choć u mnie nadal dominuje biel ... Czarna pralka jest świetna, tylko dość kosztowna. Prawo serii czasem dopada każdego .. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nasza czarna pralka to kosztowała chyba tak samo jak biała o tych parametrach, więc chyba kolor nie miał specjalnego przełożenia na koszt. U nas biel wciąż króluje, ale takie czarne akcenty lubię :))) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Tak to już jest z tymi rzeczami które lubią się psuć w parach... mam nadzieję że już nic więcej u Was nie popsuje ale a czarna zdobyucz wygląda super i oby rowniez prała super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pierzemy jak szaleni, by zaległości nadrobić. Pierze fajnie, ale trochę czasu chyba upłynie zanim się ogarnę z nauczeniem tych wszystkich programów :) Ściskam mocno!

      Usuń
  4. Oj Magda doskonale Cię rozumiem :) - przeszłam taką czarną serię dwa lata temu i to w grudniu :). Myślałam że pech się nie skończy :(, a tu przecież kasiorę na upominki trzeba było wydawać, a nie na sprzęty AGD.
    Mam nadzieję, że co się miało Wam zepsuć już się zepsuło, reszta będzie działać jeszcze długo :)))
    Miłego ...
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie teraz taki pechowy okres jeśli chodzi o wydatki: prezenty trzeba kupować, pyszności na święta, a my sklepy z AGD musieliśmy odwiedzać. Z jednej strony się cieszę, że ta nowa pralka jest, a z drugiej nie mogę odżałować, że pieniądze za tamtą pralkę to praktycznie zostały wyrzucone - bo 4 lata prania to zdecydowanie za mało. Dobrego dnia Marta :))))))

      Usuń
  5. te serie... każdego dopadnie prędzej czy później... a co do pralko -suszarki- jeszcze nie słyszałam osoby zadowolonej z takiego 2w1... ja mam osobną suszarkę kondensacyjną ( mam ją już 9 lat i tylko raz coś się zepsuło...tfu, tfu!!!) i jestem MEGA zadowolona! polecam każdemu, kto ma trochę miejsca- bo to jednak druga pralka....
    A w czerni jej do twarzy ;-)) piękna rzecz po prostu.
    całuuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nam by się zmieściła i pralka i suszarka [tak jedna na drugiej], ale pomyślałam sobie, że po co kupować dwa sprzęty, skoro jeden wszystko załatwi. I sprawdziło się to, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. To suszenie było koszmarne: rzeczy śmierdziały, że aż nie do wytrzymania, a na programach do łagodnych rzeczy była mimo wszystko tak wysoka temperatura, że rzeczy się poniszczyły. Żałuję, że wtedy nie zainwestowaliśmy w dwa sprzęty. No, ale teraz za to czarnulę mam w domu :)))) buziaki Justyś :*********

      Usuń
  6. U mnie podobnie w domu ostatnio. Jakieś fatum , a z resztą co się dziwić jak takie dziadostwo robią?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba specjalnie zespalają te różne części ze sobą, żeby w razie awarii, nie można było wymienić np. łożyska za 20 zł, tylko cały system piorący za 600. Masakra. Teraz kupiliśmy taką, co ma rozbieralne części i można je wymieniać osobno. Pozdrawiam :))))

      Usuń
  7. B&W to połączenie idealne i ponadczasowe :0
    Oj kochana to i mnie ostatnio dotyka osobiście to prawo! Nawet nie wiedziałam,że to tak się ładnie nazywa;p Najpierw aparat,potem drukarka zaczęła jęczeć,potem maszyna zaczęła dziwnie chodzić,teraz mop mi się rozpadł...Ciekawe czy to już koniec;p
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam drukarka też się popsuła, ale dwa miesiące wcześniej. Jednak miała już 8 lat,więc chyba swoje przeszła :) a nową kupiliśmy też czarną :))))) Coś ta czerń mocno uwodzi. Trzymam kciuki, żeby i u Ciebie seria się skończyła :) moc uścisków! :***

      Usuń
  8. Tak to już bywa, że ciąglę dążym do doskonałości, co tam świąteczne inspiracje, kiedy pralnia wciąż czeka na swoją kolej ;))
    Buziaki Madziu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) i tylko żałuję, że już nie starczy nam czasu, by teraz zająć się dodatkowymi półkami, bo już bym je chciała mieć, a trzeba to na po Nowym Roku zostawić. Buziaki Marysiu :*****

      Usuń
  9. Inspiracje super !!! A co do pralki w czerni ...bardzo mi się podoba:)))
    Miłego wieczoru Moja Droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko i posyłam moc buziaków! :*****

      Usuń
  10. Oj, kochana, uśmiałam się czytając o Twoich przygodach, bo u nas od kilku dni coś podobnego się dzieje. Z kotła zaczął wydobywać się dziwny zapach, ale mechanicy nie wiedzieli dlaczego, więc nic nie mogli naprawić. Zapach (raz coś jak pasta do butów, innym razem jak zmywacz do paznokci) został i doprowadzał mnie do białej gorączki. Nieługo Wigilia, jak będziemy jedli kolację przy tym ogłupiającym zapachu? Ale to nie koniec! Szykując moją najlepszą zastawę na Wigilię (mycie i szuszenie), zbiłam kilka talerzy... Teraz zabraknie nam talerzy na kilka osób :( Och, mam nadzieję, że to koniec!
    PS. Mąż pozaklejał wszystkie dziury wczoraj w kotłowni i na razie zapach staje się coraz słabszy. Mamy nadzieję, że do Świąt zniknie zupełnie. Nadal nie wiemy, skąd dochodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie pechowo z tym zapachem, domyślam się, że to nic przyjemnego. Może wstaw do pomieszczenia pojemniki sodą, albo z węglem aktywowanym, one trochę pochłaniają nieprzyjemne zapachy. A co do talerzy to mi się z kolei jeden zbił, a drugi uszczerbił, ale na szczęście z kompletu codziennego, więc ten wigilijny został w całości, chociaż strach wyciągnąć teraz :) Pozdrawiam cieplutko :))

      Usuń
  11. Prawo serii.... taaaaa... też kiedyś miałam podobną przygodę. Po paru niespodziankach, miałam już tylko ochotę stać, płakać i pytać "Co jeszcze?" . Było, minęło - a teraz masz super praleczkę i super plany na aranżację pomieszczenia gospodarczego.
    Z zaciekawieniem oglądałam inspiracje, bo sama szukam pomysłów na, w moim wydaniu, kącik gospodarczy ;). Nie mam osobnego pomieszczenia, zatem wszystko musi się pomieścić w łazience. Na razie jest półka "na wszystko" nad pralką i cały czas udoskonalam tą ideę. Są juz wieszaki na deskę do prasowania, miejsce na kosz z rzeczami do prasowania, półka gospodarcza, półka na kosmetyki i na "zapasy". Jedna wnęka a tyle zastosowań :) - teraz tylo jakoś to "wykończyć". Twoje inspiracje bardzo się przydadzą :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. czarna pralka jest bombowa :) a Twoje inspiracje tylko to potwierdzają, czasem tak bywa że musi się coś zadziałaś niefajnego, ale najważniejsze nie przejmować się za bardzo, przesyłam moc uścisków na ten przed Świąteczny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bo nieszczęścia chodzą parami;))) tfuu... spluwam za lewe ramie zeby poszlo precz:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Boskie pralnie i inspiracje,a Wasza zdobycz jest piękna!:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne te pomieszczenia gospodarcze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne są te czarne pralki, niesamowicie stylowe i takie... futurystyczne :D Szczególnie pierwsza pralnia mi się podoba, może przez ten obraz, nadający lekkości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczne te pralki, zakochałem się po prostu. Na razie nie muszę wymieniać, ale zachowam w pamięci. Komputera, rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne wnętrza i przykłady, urządzić pomieszczenie w odcieniach czerni i bieli to wyzwanie, tak żeby całość szybko nie znudziła się i nie była męcząca. Bardzo podoba mi się opcja nr.3 :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)