wtorek, 21 października 2014

Trendy kolorystyczne 2015 - czy kolorem roku będzie delikatna zieleń?

Rok 2015 zbliża się coraz większymi krokami. Znane marki zaczynają prezentować już nowe katalogi, środowiska opiniotwórcze w branży wnętrzarskiej typują kolory, które będą wieść prym w przyszłorocznych trendach kolorystycznych. Rąbka tajemnicy uchylił także Benjamin Moore, chociaż słowo rąbek nie jest tutaj najszczęśliwszym słowem, ponieważ ta słynna amerykańska marka opublikowała już katalog trendów kolorystycznych na 2015.








Publikacja tego katalogu, a także ostatni artykuł, który przeczytałam na blogu u Izy Zięby z Finch at Home  (artykuł bardzo ciekawy i gorąco zachęcam Was do jego przeczytania - znajdziecie go tutaj ) skłoniły mnie do kolorystycznych przemyśleń. Czy kolory we wnętrzach są ważne? Na ile decyzja o ich wyborze jest decyzją naszą własną, a na ile podyktowana jest modą? To Iza poruszyła ten temat u siebie, ale chciałabym do niego nawiązać.

Gdy my decydowaliśmy o kolorystyce naszych wnętrz, czyli jak wiecie, o tym, że będzie tylko biel, barwa ta nie była szczególnie modna we wnętrzach. Zatem z całą pewnością modą się nie kierowaliśmy, a jedynie wewnętrznymi potrzebami. Białe miało być wszystko: podłoga, ściany, meble, rolety, drzwi wewnętrzne. Miało być i było. Było nie za długo, bo zaczęło nam brakować energii, która z kolorów płynie. Biel jest piękna, jest wyjątkowa, sprzyja harmonii, pomaga ogarnąć chaos, który dominuje w dzisiejszym pędzie. Jednak biel potrzebuje energii. Zatem kolory we wnętrzach są bardzo ważne. 

Teraz mamy wszystkie ściany białe, podłogę mamy białą, rolety mamy białe, sofę, drzwi..., ale krople kolorów są obowiązkowe. Kolory dodają energii, pomagają też się wyciszyć, zrelaksować. Życia bez kolorów sobie nie wyobrażam i tym bardziej nie wyobrażam sobie bez nich wnętrz. Biel, którą kocham miłością absolutną, jest dla nich najpiękniejszym tłem i bazą, która pozwala zmieniać energię wnętrza dzięki zaledwie kilku zabiegom. Potrzebuję energii? Patrzę na swoją czerwoną komodę, której każda szuflada ma innego koloru gałki (czarne, turkusowe i żółte). Bombą energetyczną jest również poduszka z żółtym plusem, którą na pewno znacie, jeśli zaglądacie do zakładki Nasze Mieszkanie. Chcę odpocząć? Otulam się zielonym, ciepłym kocem.


Dlaczego o tym piszę w kontekście propozycji marki Benjamin Moore? A dlatego, że kolor, który typowany jest na kolor roku 2015, przypomina mi trochę tę moją biel. Ale nie wizualnie oczywiście, tylko w kontekście możliwości jakie daje i jak wpływa na odbiór wnętrza. I pomimo, że nigdy raczej nie kierowałam się modą przy wyborze kolorów dla siebie, dla nas, to teraz ten kolor chyba wpiszę na moją listę must have na 2015. Czy podoba mi się dlatego, że mi się podoba, czy dlatego, że ma być trendy? Znam siebie, znam nasze wybory i z całą pewnością podoba mi się dlatego, że mi się podoba :) Ale jak to jest naprawdę? Czy może to, że jakiś kolor zostaje okrzyknięty trendy, działa jednak gdzieś tam na naszą podświadomość i zaczyna nam się podobać? Co o tym myślicie?

A kolorem roku 2015 został okrzyknięty Guilford Green - delikatny i świeży odcień zieleni. Wydaje się on być tak subtelnym, że będzie doskonale się komponował chyba z każdym innym kolorem. Dyrektor kreatywna Benjamin Moore - Ellen O'Neill mówi o nim tak: "jestem oczarowana Guilford Green hc-116. Choć to bardzo delikatny odcień to ma niezwykłą siłę oddziaływania. Doskonale uwydatnia architektoniczne walory przestrzeni. Guilford Green hc-116 to kolor inspirowany naturą, niezwykle świeży i radosny."

Guilford Green


I gdy tak patrzę na niego, to faktycznie zdaje się on być wyrazem tęsknoty do wnętrz inspirowanych naturą, do projektów, które budzą radość i optymizm, do delikatności i subtelności. Przyznam, że ten kolor bardzo mi się podoba. Nie przepadam za mocnymi odcieniami różu i fioletu, ale te, które pojawiają się w propozycji tej marki na 2015 uważam za ciekawe. Najbardziej jednak przemawiają do mnie odcienie zieleni, delikatne niebieskości i szarości.










Subtelne odcienie zieleni, błękitów to przepis na dom, który sprzyja relaksowi, odpoczynku, to przepis na harmonię. Z kolei odcienie różu i fioletu dodają wnętrzom sporo dynamiki.








Ja stawiam na delikatności, ale ciekawa jestem Waszej opinii: fiolety i róże, czy delikatny Guilford Green? Co sądzicie o kolorze roku? I jak to jest z tymi trendami i modą?

Pozdrowienia dla Was! 
Magda



40 komentarzy:

  1. Dla mnie nadal biel i szarość to numer jeden:)) Chociaż i właśnie taka zieleń, o której piszesz bardzo mi się podoba... Ogólnie kolory to magia najprawdziwsza i można cuda nimi stworzyć, nadają wnętrzu charakteru, klimatu... Świetny post! Buziaki Madziu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, biel to zawsze numer jeden i dla mnie :) ta zieleń mnie jednak naprawdę zauroczyła. Jest subtelna, świeża - piękna. Mogłabym mieć krzesło w tym kolorze i stolik i parę jeszcze innych rzeczy :) Dobrego dnia Olu dla Was i buziaki :*****

      Usuń
  2. Oczarowana jestem farbami marki Benjamin i nie tylko ze względu na piękna paletę kolorystyczna, ale także ich konsystencje, malowanie nimi to przyjemność.. Szarości, odcienie oliwkowe są w stanie upiększyć każde pomieszczenie..pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię Benjamina. Mają tyle i odcieni bieli, jak żadna inna marka. Gdy malowaliśmy swoje drzwi farbą tablicową Benjamin Moore - to była sama przyjemność. Skusiłabym się na tę zieleń gdzieś u siebie, myślę o jakimś krześle, taborecie - pięknie by wyglądało w połączeniu z białą ścianą. Dobrego dnia! :)

      Usuń
  3. Podoba mi się delikatna zieleń Guilford Green. Przypomina mi trochę kolor mus z limonki, który był według firmy Dulux kolorem roku 2011. Ja lubię otaczać się błękitami i turkusami. Nowa paleta kolorów Benjamin też jest interesująca. W 2015 planujemy malowanie w mniejszym pokoju, więc może nowe kolory Benjamina mnie zainspirują :) Pozdrawiam Cię Madziu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta paleta kolorystyczna z pewnością Was zainspiruje - świetne zestawienia kolorów. A Guilford Green wydaje się być kolorem tak wszechstronnym, że będzie doskonale współgrał z każdym z nich :) moc serdeczności :)))

      Usuń
  4. Niestety..ta zieleń...chyba , że mój monitor przekłamuje-nieodparcie kojarzy mi się z zestawem mebli kuchennych w domu rodziców.....a pamiętał jeszcze czasy sprzed komitetów kolejkowych, gdzie zapisy na meblościanki były na porządku dziennym:)) Kiedy tylko weszły akrylowe farby do mebli (tak swoją drogą wtedy porażka,wszystko odpryskiwało bez względu na to jak dokładnie przygotowało się podłoże..)wzięłam wałek i przemalowałam na pomarańczowo, tak bardzo mi ten zielony nie odpowiadał:))) Może wrócę kiedyś...może polubię...póki co, jeśli zielony to soczysta trawa:) i to mała kropla:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi :)))) może przekłamuje, na monitorach te same kolory mogą wyglądać różnie w zależności od ustawień. Najlepiej oglądać na żywo. Ja za zielonym do tej pory nie bardzo przepadałam. A tu proszę, taka niespodzianka :) ale również jako akcent, ściany to jednak zawsze biel :) pozdrowienia :)))))

      Usuń
  5. Bardzo ładna to zieleń, taka delikatna.
    :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor we wnętrzach ma ogromne znaczenie !!! Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w warsztatach z psychologii wnętrz gdzie o kolorach było sporo informacji. Aż trudno nam sobie wyobrazić jakie one mają wpływ na domowników. Mimo, że są jakieś trendy kolorystyczne, to warto jeszcze wiedzieć o tym jakimi typami osobowości są domownicy i w jakich wnętrzach będą czuli się najlepiej...każdy kolor ma jakieś znaczenie i w konkretny sposób oddziałuje na ludzi...oj to bardzo obszerny i niezwykle ciekawy temat...także fajnie że go poruszyłaś:)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zieleń o której tu piszesz jest piękna !!!

      Usuń
    2. Piszę nie z googla+, bo są jakieś problemy z serwerem - ale to ja Magda :) Agatko w pełni się z tym zgadzam. Kolory mają niezwykle mocny wpływ na człowieka, potrafią również być doskonałym wsparciem w leczeniu. I warto się w ich doborze kierować wewnętrzną potrzebą, a nie jedynie modą. Jednak fajnie wiedzieć, co w trawie piszczy, bo dzięki temu można odkryć coś, co nas zainspiruje. Mi Guilford Green wyjątkowo się podoba i nie jest to żadna ukryta reklama tej marki. Moc uścisków dla Ciebie :))

      Usuń
  7. Kolor roku jest dla mnie za mdły, nie wysiedziałabym w takim pokoju. Myślę, że jest dokładnie tak jak napisała osoba wyżej - wszystko zależy od osobowości i temperamentu. I chyba tym powinniśmy się kierować, a nie modą w danym sezonie. Warto jednak śledzić trendy kolorystyczne, bo zawsze można odkryć coś nowego, co będzie współgrać z naszą naturą. Kolor z ostatniego zdjęcia najbardziej przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Google + profil coś szwankuje, zatem podpis jest inny, ale to ja - Magda :) Osobowość i temperament, nasze potrzeby - dokładnie tym warto się kierować przy wyborze koloru. A trendy warto śledzić zawsze, bo dzięki temu możemy poszerzyć swoje pole wyboru i faktycznie odkryć coś nowego :)

      Usuń
  8. Podoba mi się ten kolor. Pewnie też o nim niedługo napiszę. Doceniam go za jego delikatność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo subtelny :) chętnie poczytam o nim i u Ciebie :) serdeczności :))
      Google + profil coś szwankuje, zatem podpis jest inny, ale to ja - Magda :)

      Usuń
  9. Kolor interesujący (szczególnie na inspiracjach:-)) choć ja nadal jestem zwolenniczką mega jasnych a wszelkie kolory preferuję w formie dodatków. Z drugiej strony zieleń ponoć uspokaja więc trzeba się nad nim zastanowić:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest bardzo jasny :) ale ja również kolory inne niż biały, wolę w dodatkach :) pozdrawiam!
      Google + profil coś szwankuje, zatem podpis jest inny, ale to ja - Magda :)

      Usuń
  10. Pozostaje wierna bieli, ale w dodatkach czemu nie ;))
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatkach jak najbardziej :) Dobrego dnia :)

      Usuń
  11. Ja już też mam za soba etap "total white", chociaz tak do konca nigdy nie zrezygnowalam z koloru:-) jakiego? a no własnie tego, ktory teraz ma byc kolorem roku :-) hi hi hi w naszym mieszkaniu w PL mamy narożnik dokładnie w takim kolorze, ufff, nie trezba go będzie wymieniac na biały czy szary (żartuję:-). A tak na serio to oczywiscie jestem zdania, ze jesli chodzi o kolory we wnetrzach, to powinnismy sie kierowac tylko i wylacznie wlasnymi uodobaniami i potrezbami, otaczac sie kolorami w jakich sie dobrze i komfortowo czujemy. Czasami chyba nie zdajemy sobie sprawy, jak duzy wplyw moze na nas miec dany kolor na scianie:-) pozdrawiam Cie Madziu cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu to masz bardzo trendy narożnik, jak się okazuje :)))))))) wracając do bieli, to był czas, kiedy naprawdę wszystko było total white oprócz piekarnika, płyty indukcyjnej i Morfiego. Dość szybko zaczęliśmy potrzebować jednak kolorów, pomimo, że budyneczki na naszym osiedlu mają pomarańczową płytkę elewacyjną, więc "dostęp" do koloru mimo wszystko cały czas mieliśmy. Kolory są bardzo ważne i bardzo ważne jest otaczać się tymi, których nasz organizm potrzebuje. Ściskam mocno Madziu :)

      Usuń
  12. Wreszcie moja kochana zieleń jest doceniana!!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo piękna jest :) pozdrowienia cieplutkie! :)

      Usuń
  13. Dla mnie jasne kolory, przełamane biele itp. Taki kolor, który wydaje Ci się, ze go nie ma, a w porównaniuzbielą widać różnicę..nie wiem czy precyzyjnie to opisałam i czy wiadomo o co chodzi :)) pozdrawiam Kasia at home

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, wiadomo doskonale o co chodzi Kasiu :)))))))) też takie lubię :) serdeczności :)))

      Usuń
  14. Wolę nie wiedzieć jaki będzie modny kolor bo jeszcze zachce mi się zmian hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne te inspiracje! Ciekawe jaki kolor będzie modny w grafice i rysunku?:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe :) może coś już piszczy w trawie ;)

      Usuń
  16. taką zieleń bardzo lubię :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nią zachwycona :) pozdrowienia serdeczne!

      Usuń
  17. takiej zieleni i takim odcieniom niebieskim mówię stanowczo - tak :)))) cudne są:))

    OdpowiedzUsuń
  18. najważniejsze, żeby kolor po prostu się podobał. Kwestia mody wydaję mi się drugorzędna :-) ja akurat lubię klasyczne, subtelne kolory, dlatego bardzo podoba mi się paleta kolorów śnieżki satynowej. Jest e-l-e-g-a-n-c-k-a :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobno najmodniejszym kolorem ma być odcień Marsala. Dla mnie eleganckimi i uniwersalnym kolorem jest szarość.Odcienie szarości można je przełamać bielą lub kontrastowym kolorem i zawsze będzie fajnie to wyglądało. Można też pokusić się o efekt ombre w szarościach lub fioletach. U mnie znakomicie sprawdzają się odcienie Sekretne spojrzenie, Miejski rytm i Po zmroku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zdecydowanie wybrałabym paletę fioletów niż zieleń, jakoś za nią nie przepadam, bo wydaje mi się trochę zimna. Ale to tylko moje osobiste zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obecne malowanie ścian mnie się podoba, bo odchodzimy od pstrokatych farb i kierujemy się ku szarości, bieli - ogólnie prostocie. To super.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)