poniedziałek, 13 października 2014

Projekt Drewno i slow design - zapraszam na rozmowę z Anną Kwacz.



Projekt Drewno - autorska pracownia projektowa, którą tworzą Anna i Rafał Kwacz. Małżeństwo z Wrocławia, które połączyło pasję z pracą. Projektują i wykonują meble wyjątkowe oraz elementy wyposażenia wnętrz, które są przedmiotami z duszą, pomimo, że nowe. Stawiają na "design szyty na miarę". A na jaką miarę? I co stoi za Projektem Drewno - jakie marzenia? jaki styl życia? Bardzo serdecznie zapraszam Was na wywiad z Anną Kwacz :)

Anna i Rafał Kwacz

Projekt Drewno w akcji


Magda: Cieszę się ogromnie, że zgodziłaś się na rozmowę ze mną, ponieważ na wrocławskich targach kontury. (kontury z kropką) spotkamy się już za dwa tygodnie, a ja chciałabym wcześniej przybliżyć czytelnikom Waszą pracownię, Waszą filozofię i Was samych. Jaki jest początek Projektu Drewno? Jaka jest Wasza historia? Pasja? Pomysł na życie?

Ania: Również cieszymy się, że miałaś chwilę na wysłuchanie naszej historii. Pomysł na otwarcie własnego warsztatu stolarskiego zrodził się dosyć spontanicznie. Wszystko zaczęło się od remontu łazienki, który robili rodzice Rafała. Okazało się, że potrzebowali wiszącej szafki pod umywalkę na określony wymiar. Z racji tego, że Rafał skończył technikum drzewne o specjalizacji meblarstwo, od razu zaproponował rodzicom wykonanie takiej szafki własnoręcznie. Miła odskocznia od pracy i pędu życia. I tak to się wtedy zaczęło. Szafka wyszła świetnie, mama zadowolona, więc w naszych głowach zrodził się pomysł, by wykonywać meble na zamówienie, pod indywidualny wymiar. Od razu też wiedzieliśmy, że idziemy w stolarstwo, w lite drewno, które samo w sobie jest jakością. Mąż całkowicie zaraził mnie swoją pasją do stolarki. I tak już zostało. Pracujemy w warsztacie we dwójkę.

Magda: A czy na Waszej drodze pojawiały się jakieś trudności, gdy zamarzyliście o stworzeniu własnej pracowni stolarskiej, czy wszystko szło gładko i zawsze zgodnie z planem? 

Ania: Jak to w życiu, nigdy nic nie idzie gładko, jeżeli starasz się coś stworzyć od zera i nie masz środków. Dlatego przez rok pracowaliśmy na dwa etaty. Przed i po pracy chodziliśmy do warsztatu i tworzyliśmy nasze meble i inne prace z drewna. Gdyby nie praca na etat, nie udałoby się nam odłożyć na maszyny stolarskie i inne narzędzia. Wszystko szło powoli, metodą małych kroczków. Przede wszystkim mieliśmy to szczęście, że moja mama udostępniła nam piwnicę domu i tam mogliśmy zacząć działać. Zaparcie w sobie, duża determinacja i wiara w to co robimy, po roku działalności dała mi możliwość zwolnienia się z pracy i zajęcia się stolarką zawodowo. Po dwóch latach dołączył do mnie mąż i jesteśmy w obecnym punkcie. Nasz warsztat stolarski prowadzimy wspólnie.

Magda: Czyli również mocne dążenie do realizacji marzeń, racjonalne przekucie ich w konkretny plan i działanie zgodne z nim. Podoba mi się to. A ta wiara w to, co się robi, pozwala pewnie przetrwać trudniejsze momenty i chwile. I oby nigdy jej nie zabrakło.
Aniu, co się kryje pod pojęciem slow design, które pojawia się na Waszej stronie internetowej?

Ania: Pod tym pojęciem rozumiemy odwrót od masowej produkcji, pędu i często pomijania jakości produktu. Wykonując zlecenie dla Klienta, przede wszystkim słuchamy go, rozmawiamy z nim i staramy się wspólnie znaleźć najlepsze dla niego rozwiązanie. To klient decyduje, jak finalnie ma wyglądać jego mebel, z których konkretnie kawałków drewna ma zostać wykonany. Zdarzało mi się wielokrotnie robić zdjęcia materiału przywiezionego z tartaku i wysyłać je do klienta, a następnie to on wybierał deski na blat swojego stołu.

Magda: Piękne to jest: ten odwrót od pędu. Jakby na przekór temu, co obserwuje się w naszej rzeczywistości: wieczny brak czasu, wieczna gonitwa i wszystko na już, a najlepiej na wczoraj. Czy ideę „slow” przenosicie również na zwykłe codzienne życie: niespieszność, naturalność, życie zgodne z rytmem przyrody. Jesteście „slow”?

Ania: Na pewno tak. Sam fakt, że udało nam się zwolnić z korporacji o tym świadczy. Najważniejszy jest dla nas spokój i funkcjonowanie w zgodzie z samym sobą. Naszym marzeniem jest zamieszkanie z daleka od miasta, by nie uczestniczyć w pędzie, który jest nam narzucany z góry. Być może kiedyś się uda :) Także bardzo dużą uwagę przykładamy do tego co jemy i co kupujemy.

Magda: I w tym punkcie nasze marzenia się spotykają – my również marzymy o takiej wyprowadzce. Mówimy o niej Wielka Ucieczka i liczę na to, że jak najszybciej uda nam się uciec do miejsca, o którym można powiedzieć, że jest „daleko od miasta”.
A czym jest dla Ciebie dobry design? Czym jest sztuka użytkowa?

Ania: Dobry design to prosta forma, która jednocześnie zapiera dech w piersiach. Zdecydowanie wolimy minimalizm. Nie lubimy otaczać się zbędnymi przedmiotami. To widać w naszych projektach. Formy są proste, bez zbędnych udziwnień. Sztuka użytkowa to piękno i wzornictwo przedmiotów codziennego użytku. W każdym przedmiocie, który nas otacza, jest piękno lub brzydota. Wszystko zależy od punktu spojrzenia.

Magda: Aniu, opowiedz o tym jak pracujecie. Czy jest jakiś podział prac pomiędzy Wami: Ania zajmuje się tym, Rafał robi to, macie jakiś plan czynności, jakiś podział zadań?

Ania: Większość prac w warsztacie wykonujemy wspólnie: struganie, klejenie, ale są takie, które wykonuje tylko Rafał: cięcie na pile czy trasowanie. Ja zajmuję się wtedy szlifowaniem drewna i ogólnym jego wykańczaniem: malowanie, lakierowanie, olejowanie czy polerowanie.

Magda: W Waszych pracach zauroczyło mnie również to, że drewno, którego używacie, ma do opowiedzenia jakby pewną historię, dzięki widocznym sękom i słojom. To przekłada się również na efekt ostateczny: tworzycie przedmioty z duszą. Ale dlaczego akurat drewno, co w nim jest takiego, że jest dla Was tak ważne? I dlaczego najczęściej w naturalnym wydaniu?

Ania: Drewno zauroczyło nas całkowicie. To bardzo wdzięczny materiał w obróbce i do tego pięknie pachnie. Jak już raz spróbujesz robić coś w drewnie, to przepadniesz. To wciąga! Drewno samo w sobie jest piękne, dlatego nie stosujemy żadnych inwazyjnych środków do jego wykańczania. Bez sensu zakłócać to piękno. Są to jedynie naturalne oleje lub woski do drewna czy lakiery i farby akrylowe, bezpieczne dla dzieci i alergików.

Magda: Z jakich gatunków drewna wykonujecie swoje prace?

Ania: Stawiamy na tradycję, więc wykorzystujemy nasze rodzime gatunki drewna, które cechują się niesamowitym usłojeniem: dąb, jesion, ale też sosna, modrzew czy olcha. Wszystko zależy od klienta, który rodzaj drewna wybierze. Gdy klient nie wie, na który rodzaj drewna ma się zdecydować, rozmawiamy z nim, słuchamy jakie są jego oczekiwania i dobieramy najbardziej odpowiedni rodzaj drewna.

Magda: Na Waszej stronie internetowej piszecie o sobie: „naszą filozofią jest tworzenie wysokiej jakości mebli o niepowtarzalnym wzornictwie.” I ja w związku z tym mam pytanie o to, jak projektujecie? Co jest punktem wyjścia dla projektu danego mebla? Liczy się tylko design czy ważne jest również dla Was zaspokojenie potrzeb użytkownika, które wynikają z funkcji danego mebla?

Ania: Gdy projektujemy mebel dla danego klienta, wiemy jakie są jego oczekiwania i jak ma wyglądać efekt finalny. Gdy projektujemy nowości, robimy to w ten sposób, jak gdyby dany mebel miał być wykonywany do naszego mieszkania. Dlatego stawiamy na ciekawy wygląd oraz przede wszystkim na jakość wykonania. Ostatecznie każdy mebel ma wyglądać tak, jakby był wykonany dla nas.

Magda: Aniu, skąd czerpiecie inspiracje i czym jest dla Was projektowanie?

Ania: Inspiracje są tak naprawdę wszędzie. Będąc nawet poza warsztatem stolarskim, nasze głowy buzują od pomysłów. Ciągle rozmawiamy o czymś nowym, o nowych projektach i rozwiązaniach. Projektowanie to tworzenie czegoś od zera. Projektując dany mebel, zawsze idziemy o krok do przodu, ponieważ już na etapie projektowania rozmawiamy o fizycznym wykonaniu tego czy innego elementu. Wyobrażamy sobie jak będziemy tworzyć dany mebel i co będzie nam potrzebne.

Magda: Do kogo skierowana jest Wasza oferta?

Ania: Do ludzi ceniących indywidualność wykonywanego mebla. Każdy mebel, który wychodzi z naszej pracowni jest inny, dzięki ręcznemu wykonaniu. Dla ludzi, którzy cenią najwyższą jakość i nie idą, tak jak my, na kompromis w wykonaniu mebla. Dla ludzi, którzy cenią ekologię i naturalność.

Magda: Mnie najbardziej urzekają Wasze stoliki kawowe i taborety – wszystkie, co do jednego i chętnie zobaczyłabym je kiedyś w swoich wnętrzach, uwielbiam również Wasze podkładki pod kubki i deski śniadaniowe – dzięki nim, kawałek Waszej filozofii można przenieść do swojej życiowej przestrzeni. A czy któryś z Waszych projektów jest Wam szczególnie bliski?

Ania: Dziękujemy za miłe słowa. Tak naprawdę pozytywne opinie nastrajają do działania. Bardzo cieszą nas opinie klientów, którzy do nas wrócili po kolejną rzecz lub osoby, które dotarły do nas z polecenia. To jakość, na którą stawiamy oraz nasza ciężka praca powoduje, że klienci są zadowoleni i do nas wracają. Wszystkie projekty są nam bardzo bliskie. To owoc naszej pracy. Każdy najpierw gdzieś tam zrodził się w głowie, a następnie został przeniesiony na papier i wykonany w postaci fizycznej.

Magda: Czy macie gdzieś tam w głowie lub już przeniesiony na papier, jakiś projekt, który chcielibyście kiedyś zrealizować, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie ten moment?

Ania: Jasne, że tak! Takich projektów jest cała masa. Nawet teraz mi się kłębi w głowie kilka pomysłów ;) Tylko jak zawsze, czasu brak. Chciałoby się zrobić tyle ciekawych mebli i nie tylko ;) A tak na poważnie, pracujemy z mężem nad najnowszym projektem, będzie to zupełna nowość. Do zobaczenia już 25 października na konturach. To będzie premiera.

Magda: W takim razie cieszę się, że to tylko dwa tygodnie i już niedługo będę go mogła zobaczyć, a być może i o nim napisać. A jakie macie plany na przyszłość? Istnieje jakaś zaprojektowana ścieżka rozwoju, mapa planów? Jakieś wyznaczone cele?

Ania: Na pewno chcemy zachować charakter naszego warsztatu stolarskiego jako manufaktury, który będzie kojarzony z ręcznym i precyzyjnym wykonaniem i indywidualnym podejściem do klienta. Na pewno nie chcemy, by Projekt Drewno przekształcił się w coś masowego. Wręcz przeciwnie. Spod naszej marki wychodzi kilka-kilkanaście realizacji w miesiącu i są to produkty przede wszystkim najwyższej jakości i tak też chcemy żeby pozostało.

Magda: Możemy porozmawiać trochę o Was? Kim jesteście tak całkiem prywatnie? Jakie są Wasze marzenia? Co czyni Was ludźmi szczęśliwymi? Co lubicie robić, gdy w pracowni gaśnie światło, a Wy macie tak zwany wolny czas?

Ania: Jesteśmy małżeństwem stolarzy z Wrocławia. Sęk w tym, że lubimy to co robimy. Nasza praca zawodowa jest naszą pasją i ciężko nas wyciągnąć z pracowni ;) Z czasem wolnym bardzo ciężko, bo prowadząc własną działalność nigdy, nawet po zgaszeniu światła, nie wychodzisz z pracy. Zawsze jest coś do zrobienia. A to pomysł na nowy projekt, a to wymiarowanie czegoś dla klienta, czy wykonanie sesji zdjęciowej, nie wspominając o odpowiadaniu na maile. W wolnej chwili uciekamy za miasto i wyciszamy się od miejskiego zgiełku. Na chwilę obecną śmiało mogę stwierdzić, że jestem szczęśliwa, ponieważ uwielbiam swoją pracę i daje mi ona mnóstwo radości. Poza tym jest to praca rozwojowa, bardzo kreatywna i codziennie coś się dzieje, z czymś nowym trzeba się zmierzać.

Magda: Aniu mogłabym się podpisać pod każdym tym słowem. Gdy praca wiąże się z pasją, gdy jest pasją, myśli się o niej cały czas. I można pomyśleć, że to męczy, że czasem ma się już dość i chciałoby się od niej uciec daleko, ale wiem, że tak nie jest. Kiedyś gdzieś wyczytałam, że ten, kto prowadzi swoją działalność gospodarczą, nie pracuje tylko wtedy, gdy śpi. I jak zaczynałam ja, to byłam mocno wystraszona: jak to? To kiedy odpoczywać? To jak to będzie? A teraz wiem, że taka praca to też odpoczynek i wiem też, że to stwierdzenie nie do końca jest prawdziwe, bo gdy pracujesz z pasją, gdy kochasz to, co robisz, to nawet gdy śpisz, głowa trochę "pracuje". Przynajmniej ja tak mam: śnią mi się nowe projekty, rysują jakieś wizje. Uwielbiam to!

Aniu, serdecznie dziękuję Ci za rozmowę i widzimy się już niedługo, bo 25 października na wrocławskich targach kontury. Przypomnisz, gdzie Was będzie można znaleźć?

Ania: Tak, targi „kontury” już 25 października (sobota) we wrocławskim Browarze Mieszczańskim. Na naszym stoisku zaprezentujemy nasze meble. Oczywiście będzie można „wyjść” z naszym stolikiem :) Zaprezentujemy też zupełną nowość, nowy projekt, także serdecznie wszystkich zapraszamy. Do zobaczenia!

Magda: Ja się już nie mogę doczekać! Do zobaczenia zatem.






Projekt Drewno
 
Scandinavian Style Oval Oak 2


Projekt Drewno

Grey Oak 2






Projekt Drewno

Projekt Drewno

Projekt Drewno


Projekt Drewno


Projekt Drewno

Projekt Drewno

Projekt Drewno

Projekt Drewno


Kolejny wywiad i kolejna mocna dawka pozytywnej energii, którą otrzymałam. Kocham ten stan! Uwielbiam te rozmowy, po których człowiek jest bogatszy. Rozmowy z osobami, które aż kipią inspiracją. Ania z całą pewnością należy do tego grona - zgodzicie się ze mną? Historia Projektu Drewno to kolejny dowód na to, że marzenia się spełniają. Warto zatem nie tylko marzyć, ale podejmować działania, by te marzenia przekuć w rzeczywistość.

A co sądzicie o idei slow design? Czy to nie wspaniałe, że w tym pędzie są ludzie, którzy włączają hamulec i nie dają się powszechnej gonitwie? Projekt Drewno to nie tylko wspaniały projekt i wyjątkowy polski design, ale to przede wszystkim ludzie, którzy za nim stoją. Ludzie, którzy mogą być inspiracją dla wielu pędzących na karuzeli życia, którzy nie potrafią, a może jeszcze nie chcą, z niej wysiąść. A warto sobie powiedzieć: Ja wysiadam! Nie dam się! Wiem, że nie zawsze można to uczynić tak raz i dwa. Ale zawsze można zrobić pierwszy krok w tym kierunku i tak jak Ania i Rafał wytyczyć sobie cel, a potem konsekwentnie do niego dążyć. Pewnie, że nie zawsze jest to łatwe. Zauważcie, że długi czas pracowali na dwa etaty. Jest to męczące, na dłuższą metę wyczerpujące wręcz. Jednak, gdy ma się przed oczami cel, gdy niesie wiara w to, co się robi - ten okres da się wytrzymać :) To co? Wysiadamy? :))))

Slow life. Powoli. We własnym  tempie. Zwolnić... zatrzymać się... mieć czas na życie - tego Wam życzę i takie jest moje przesłanie na dzisiaj :)

Te wszystkie wyjątkowe meble dostępne są w sklepie MileMaison.pl tutaj: http://milemaison.pl/Projekt-Drewno - Zapraszamy :)




Serdecznie Was pozdrawiam i życzę Dobrego Tygodnia :)
I oby to był slow week!

Magda


notka: wszystkie zdjęcia w artykule pojawiły się w nim, dzięki uprzejmości pracowni Projekt Drewno

33 komentarze:

  1. Świetny wywiad, wspaniale jest móc czytać o ludzkiej pasji i miłości do czegoś, czego owocem jest piekno w surowej postaci :)
    Przyjemnego tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu :) taka pasja i miłość, o której wspomniałaś to piękna sprawa. Dobrego tygodnia! :)))

      Usuń
  2. Idea slow life jest mi obca ;-(...cały czas za czymś gonię, w głowie milion projektów...czasem "coś" niespodziewanie zmusza mnie do zatrzymania się. Nie wiem gdzie tak pędzę i po co...chyba inaczej nie potrafię ;-(. Buziaki Magda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, czasem warto włączyć hamulec. Ja też pędzę, bo wiecznie w głowie milion projektów, które chcę zrealizować i setki spraw do załatwienia. Ale uczę się tego zwalniania i zatrzymywania, chociaż głowę niestety trudno wyłączyć :))) buziaki Oluś :****

      Usuń
  3. świetny wywiad, przepiękne stoliki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - również w imieniu Projektu Drewno :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Po pierwsze świetny wywiad !!! Po drugie boski stoliki......te małe okrągłe z kolorowymi nóżkami prześliczne są !!! Po trzecie SLOW ....o tak! zdecydowanie jestem za zwolnieniem.....za zatrzymaniem pędu, w którym ja się duszę........i powoli powoli wprowadzam to w życie, choć bez wsparcia trudno się to robi.....jednak slow life to dla mnie moja przyszłość.....i mam nadzieję ,że juz niedługo się ziści.....na razie próbuję zwalniać tam gdzie się da.....i dobrze mi z tym.....choć do perfekcji jeszcze daleko ;)
    Cudownego nieśpiesznego tygodnia Wam życzę :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu :)) I życzę Ci, abyś spełniła to marzenie - trzymam kciuki mocno! Za slow life, za włączenie hamulca, za Ciebie :))) buziaki :****

      Usuń
  5. dążę do tego by żyć powoli,nigdzie się nie spiesząc ale niestety z moim charakterem nie jest to proste,bo ja lubię mieć zrobione na już a najlepiej na wczoraj ale pracuje nad tym i są momenty (krótkie),że odkładam wszystkie sprawy,biorę gazetę,kawę i cieszę się chwilą :)
    p.s zakochałam się w tych stołeczkach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby takich momentów było jak najwięcej :) i aby były jak najdłuższe :))) Stołeczki moje serce również skradły :) Dobrego wieczoru :))))

      Usuń
  6. Wspaniała historia dwojga ludzi z pasją i miłością do drewna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wywiad, ciekawe przedmioty, interesujący ludzie łączący pasje, miłość i pracę w jednym..dziękuję ci za posta. Milego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie również w imieniu Projektu Drewno :))) pozdrawiamy!

      Usuń
  8. Ciekawa rozmowa, piękna historia i ciekawi ludzie, a meble po prostu piękne:))) Oby takich ludzi było jak najwięcej...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne prawda? :))) a ludzie bardzo ciekawi i inspirujący, więc może też dlatego te meble takie wyjątkowe :) pozdrawiamy Agatko!

      Usuń
  9. Och, jak cudownie byłoby, gdyby ktoś kiedyś zaprojektował stołek zwalniający czas - siadasz i czas zwalnia :) myślę, ze piękne przedmioty maja taka moc - czasospowalniacze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby wspaniale! Póki co trzeba samemu zwalniać, ale można i na takim pięknym stołku, dlaczego nie :)))) dobrego dnia!

      Usuń
  10. świetne są te stoliki z kolorowymi nóżkami! stanowczo mój faworyt! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wyjątkowe - przyznaję. I również należą do naszych faworytów :))))

      Usuń
  11. Świetny wywiad :) Przedmioty również, a historia powinna zachęcać młodych projektantów do działania :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś również w imieniu Projektu Drewno. Inspiracja dla młodych projektantów - to prawda :) pozdrawiamy!

      Usuń
  12. Fajny wywiad :) Lubię Anię i Rafała i bardzo cenię ich pracę, są jednymi z nielicznych - w dobie mody na tworzenie designu z drewna - którzy naprawdę znają fach i profesjonalnie podchodzą do pracy. Tu nie ma mowy o masówce i fuszerce. Na drewnie trzeba się znać, wiedzę trzeba mieć ogromną do wykonywania takiej pracy, a nie każdy zdaje sobie z tego sprawę (co często i gęsto widać).
    Poza tym czuję, że są nam bliscy bo i nasza historia wykroiła się podobnie - jednak my jeszcze jesteśmy na etapie organizacji, ze względu właśnie na brak funduszy. Maszyny i narzędzia są drogie i w tym kraju trzeba pracować na kilka etatów 24 h na dobę by coś osiągnąć.
    Kurcze zastanawia mnie ta piwnica. Wymagania co do stolarni w tym kraju są strasznie rygorystyczne i nawet pomieszczenie musi mieć określone wymiary, z tego co wiem, nie może to być piwnica, jak oni to ogarnęli ? :)

    Dzięki Magda za wywiad, fajnie jest się czegoś nowego dowiedzieć o "bratnich duszach" :)

    Pozdrawiam serdeczenie Ciebie i Projekt Drewno :)
    Nevrinn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jakoś ogarnęli temat piwnicy, piwnica piwnicy może być nierówna. My na przykład mamy piwnicę o wielkości 11m2, a sąsiad ma 3 m2 - a w jednym budyneczku mieszkamy :) Ania i Rafał są faktycznie ludźmi wyjątkowymi, a ich historia jest i piękna i inspirująca. Ja trzymam kciuki, abyście i Wy wkrótce mogli powiedzieć, że tę organizację, o której piszecie macie za sobą. Bo piękne rzeczy tworzycie, zatem ogromnie Wam kibicuję! Pozdrawiam Was serdecznie :)))))

      Usuń
    2. Dziękujemy za miłe słowo :)
      Mamy dzidziusia w drodze, więc ograniczone lekko pole manewru, ale szykujemy coś nowego :)

      Usuń
    3. Wow! Zatem gratulacje ogromne!!!! :)))))))))) Pięknego czasu zatem teraz Wam życzymy i niechaj dzidziuś pełne 9 miesięcy w mamowym brzuszku grzecznie rośnie i wzorowo się rozwija :))) Dbajcie o siebie!

      Usuń
  13. Wspaniałe meble :) Bardzo podobają mi się takiego typu mebelki. Fajny i ciekawy wywiad. Warto dążyć do celu, by móc spełniać swoje marzenia :)) Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję również w imieniu Aniu i Rafała, którzy są inspiracją dla tych, którzy podobne marzenia mają, a trochę za mało wiary, by dążyć do ich spełnienia. Ich historia pokazuje, że warto dążyć do celu i że warto żyć z pasją. Serdeczności Aniu :)))))

      Usuń
  14. Dziękujemy wszystkim za tak miłe komentarze! Nawet nie wiecie, jak Wasze słowa dodają pozytywnej energii i kopa do dalszego działania i walki z przeciwnościami losu :)
    Dziękujemy także Magdzie za tę publikację.

    Pozdrawiamy serdecznie,
    Ania&Rafał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. udany wywiad:) a meble proste i oryginalne. my też wykorzystujemy drewno w swojej pracy:) zapraszamy - http://pinesquare.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjne mebelki:) Idealnie pasują do mojego domku

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)