czwartek, 16 października 2014

A na Szczelińcu Baśniowo

Kilka dni temu, wyrwaliśmy się na chwilę z miasta, aby nie odwyknąć od chodzenia po górach i ruszyliśmy zdobywać Szczeliniec. Zapraszam Was dzisiaj na kilka kadrów z tej wycieczki - musimy się z Wami podzielić tym pięknem, bo na Szczelińcu jest wyjątkowo - chodząc wśród niezwykłych formacji skalnych, czuliśmy się jak w teatrze, jak w baśni. Natura przygotowała dla nas spektakl, jakiego się nie spodziewaliśmy. Owszem, oglądaliśmy zdjęcia w internecie. Nie oddają one jednak tej magii, którą czuje się na miejscu. Myślę, że spotęgowała ją mgła i jesienny klimat - dlatego namawiam Was do odwiedzin tego miejsca właśnie jesienią. 



Szczeliniec Wielki to najwyższy szczyt Gór Stołowych (919 m n.p.m.). Jest on jedną z największych atrakcji Sudetów nie tylko ze względu na niespotykane formacje skalne, ale i na piękną panoramę, która się z niego rozciąga, a którą można podziwiać na wielu tarasach widokowych. Tarasach, które stworzyła natura, a człowiek postawił na nich tylko barierki. 

Niestety nie było nam dane podziwiać owej panoramy, ponieważ była mgła. Pomimo tego, że na dole świeciło słońce, Szceliniec Wielki spowijała mgła gęsta jak mleko, która jedynie czasami trochę się rozwiewała. 

Mgła jednak ma i swoje zalety. Ja ze swoim lękiem wysokości, być może bym nie podeszła do tych rozlicznych barierek, by podziwiać chociażby skały. Nigdy nie weszłabym po ażurowych schodach na skałę, by zobaczyć jak wygląda tron Liczyrzepy, czyli Ducha Gór. Zatem dzięki mgle, mogłam widzieć rzeczy, których bez mgły bym nie zobaczyła. Ot paradoks taki.

Wybierając się na Szczeliniec nie zabierajcie ze sobą jedzenia. W schronisku karmią przepysznie! Bigos! Schabowy! Kwaśnica! Jest w czym wybierać. Zamawiajcie w środku i talerze zabierajcie koniecznie na zewnątrz, by zjeść niemal na dachu świata. Ja wsuwałam pyszny bigos, pierwszy raz siedząc przy barierce nad przepaścią! Ale to tylko dlatego, że tej przepaści nie było widać, bo wszędzie była mgła :)

Koniecznie przejdźcie ścieżką, na którą trzeba kupić bilet wstępu. Nie rezygnujcie z tego, ponieważ to tutaj zaczyna się przygoda. Przygoda z wieloma emocjami: miejscami trzeba się niemal na czworakach przeciskać przez wąskie szczeliny, lub mocno wciągać brzuch, by nie utknąć w jednej z nich. A kiedy schodzi się po wąskich kamiennych schodach, trzymając żelaznego łańcucha, serducho bije jak szalone. A drzewa rosnące na tych skałach! Same te skały o kształtach przypominających to łeb koński, to żabę, to kwokę, to wielbłąda - to wszystko jest wspaniałe! I kto może niechaj już dzisiaj pakuje plecaki, żeby w najbliższy weekend obrać kierunek na Góry Stołowe.

Tymczasem popatrzcie na kilka kadrów z naszej wycieczki po baśniowej krainie, która jest na wyciągnięcie ręki. W miejscu, które nazywa się Piekiełko (największa szczelina masywu, głęboka na 30 metrów) kręcono nawet "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian". To jak? Gotowi na wycieczkę?


Ponad 600 takich schodów pokonuje się dość szybko. A na górze czeka prawdziwa nagroda.


 




Ten ludzik z czerwonym polarze w ręce to ja :)

Tu widać, że nic nie widać :)

Dzięki czemu mogłam zjeść bigos niemal nad przepaścią








Skała zwana Małpoludem.






Tak - tędy też się przeciskaliśmy. A potem czekaliśmy na kolejnych turystów, aby się trochę pośmiać :)

Tu też ciasno.

Schodzę do Piekiełka.

Piekiełko

I już wracamy.

Jesteśmy na dole.
 
Wracamy do Karłowa, gdzie zostawiliśmy samochód.
  
Na koniec mała uwaga: nie wybierajcie się na Szczeliniec od strony Polanicy Zdrój, jeśli jedziecie samochodem osobowym - my jechaliśmy przez las, kilkanaście kilometrów po drodze tak nadzianej dziurami i wybojami, jak dobra kasza skwarkami :) Bez zasięgu (!), powolutku, mijając tabliczki z napisem: Uwaga Żmije! Zatem tradycyjnymi drogami jedźcie :) Chociaż dzięki temu mogliśmy odkryć tak piękną polanę z widokiem na Szczeliniec właśnie.



Ja już nie mogę się doczekać kolejnej wycieczki. Jesienią po górach wędruje się wyjątkowo i bez tłoku. Można zatem w ciszy i w spokoju cieszyć się tym, że jest się tak blisko natury.

Życzę Wam dobrego czwartku i przypominam, że organizujemy urodzinowy konkurs, do którego serdecznie zapraszamy każdego, kto jeszcze nie bierze udziału. Bawcie się razem z nami :) - zapisać możecie się tutaj:  




Pozdrawiam,
Magda

35 komentarzy:

  1. fantastyczna wycieczka, bo fantastyczne widoki (choć przez mgłę ;p)!
    byłam tam jako dziecko, już wtedy Góry Stołowe zrobiły na mnie ogromne wrażenie :)
    w kilka lat temu byliśmy z Mężem w Górach Stołowych w Czechach, w tzw. Skalnym Mieście w Adrspach, było przepięknie! polecamy :))))))
    buźka i miłego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Skalnego Miasta już tyle razy się wybieraliśmy i zawsze gdzieś indziej "lądowaliśmy". Ale to obowiązkowy punkt na mapie miejsc do odwiedzenia, pewnie na wiosnę tam pojedziemy, chyba, że w listopadzie będzie jeszcze piękna złota jesień :))) Buziaki :********************** i dnia pięknego oczywiście :)

      Usuń
  2. Już ja bym się tak nie przecisnęła-umarłabym ze strachu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj strachu było trochę :)))) Dobrego dnia!

      Usuń
  3. Magda ;-) ale widzę, że jedną rączką barierki się trzymasz jednak ;-)...żałuję, że z Krakowa mamy tak daleko...my w weekend chcemy wyjść na Turbacz...mam nadzieję, że się uda ;-)...ale muszę przyznać, że widoki cudowne. Buziaki dla Was ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tak całkiem się puścić, to strach jednak :)))) byłam na Turbaczu wiele lat temu - jest fantastycznie. Spałam tam dwie noce, to była nasza baza wypadowa. Kiedyś wracaliśmy już do schroniska w nocy, mgła była straszna, strach ogromny, że się nie trafi, ale się udało - zrozumiałam ideę drogowskazów, że do schroniska 1 minuta :))) Piękne są tam tereny. Trzymam kciuki by się udało i zdjęć pięknych oczekuję :)))) buziaki Oluś :******

      Usuń
  4. cudne, uwoielbiam góry stołowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tam byliśmy, równo trzy tygodnie temu :) Pogoda była podobna do Waszej, dlatego chodziliśmy tam praktycznie sami co tylko dodało temu miejscu uroku. Skalne Miasto w Czechach również odwiedziliśmy podczas urlopu, ale jednak Szczeliniec bardziej nam się spodobał. Co nie znaczy, że nie warto jechać do Czech. Skalne Miasto mimo wszystko warto zobaczyć, bo ma dwa przepiękne jeziora, na jedno ze względu na pogodę się nie dostaliśmy i może dlatego nasze, polskie skały wygrały w rankingu :) uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc chyba nasza wycieczka do Skalnego Miasta raczej się na wiosnę przesunie, bo mi bardzo zależy aby zobaczyć również te jeziora. Gdy teraz byliśmy na Szczelińcu też było mało ludzi, chodziliśmy głównie sami, dzięki temu było właśnie jak w bajce. Ale czekaliśmy na turystów przy jednej szczelinie, żeby zobaczyć, jak sobie dadzą radę. Bo z kilkoma osobami kilkakrotnie się mijaliśmy na szlaku i jakaś nic porozumienia się nawiązała, więc chcieliśmy się trochę pośmiać wspólnie :))) serdeczności :))))

      Usuń
  6. Piekne zdjęcia, piękne opisy, poczułam, że też tam byłam ...usciski na miły początek dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że byłaś razem z nami :))))) dobrego dnia i moc dobrej energii :))))))))))))))))))

      Usuń
  7. Zdjęcia zapierają dech i dreszczyk emocji tez jest, piękne krajobrazy! ;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, emocji było co nie miara :)))) a krajobrazu piękne - to prawda :) Dobrego dnia i moc buziaków!

      Usuń
  8. Niesamowite miejsca ale nie wiem czy ja bym nie dostała ataku klaustrofobii w tych szczelinach między górami ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było ciasno, oj było :)))) Dobrego dnia :****

      Usuń
  9. Tak wysoko to ja bym nie weszła! przerażają mnie wysokości i ciasne przejścia. Chylę przed Tobą czoła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona mnie też przerażają wysokości - tylko dzięki mgle się wdrapywałam. Ciasnych przejść się nie boję, ale też było masę emocji :) Pozdrawiam :))))

      Usuń
  10. Nie dałabym rady :) Wiem, strach ma wielkie oczy, ale te wysokości nie dla mnie :)))
    Pozdrawiam :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgła mi sprzyjała, bez niej też bym pewnie nie dała rady :) Pozdrowienia i dobrego wieczoru :)

      Usuń
  11. Faktycznie piękne miejsce i dość blisko od Wrocławia. Dlaczego mnie tam jeszcze nie było? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, musisz ten błąd szybko naprawić, bo to naprawdę wyjątkowe miejsce :)))

      Usuń
  12. Kadry z Waszej wycieczki są fantastyczne !!! Wcale nie dziwię się że chcecie aby Wasz dom był wśród takich pejzaży...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach zawsze czuję się najlepiej. Pomimo, że polskie morze kocham i świetnie ładuję na naszej plaży baterie, to jednak góry wzywają częściej :)))) Dobrego wieczoru Agatko :)

      Usuń
  13. Jejjjjj jak cudownie !!! Ale bym się tam z Wami z przyjemnością wybrała ;) .......ale zazdroszczę bliskości takich miejsc ......
    Wow i te tabliczki...... Uwaga Żmije.......to niezbyt częste w naszym kraju ;) Ale macie fajnie!
    Buziaki ludziku z czerwonym polarem ;)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, te tabliczki to przerażają! Przy wejściu na ścieżkę, która prowadzi wokół tych formacji skalnych też jest informacja o żmijach - to sprawia, że człowiek się wyznaczonych szlaków trzyma :) buziaki Oluś :**********

      Usuń
  14. Cudne zdjecia - podziwiałam juz na Fb, ale na te widoki to można patrzeć i patrzeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale najlepiej podziwiać na żywo :))) zachęcam do wycieczki w te rejony, jest tam naprawdę wyjątkowo. Pozdrawiam :))))

      Usuń
  15. Matko kochana, ale mi przypomniałaś dzieciństwo. Te wszystkie okolice to było ulubione miejsce wypadowe moich rodziców na wakacje. Ileż to razy byłam w Polanicy Zdroju. Tęsknię trochę. Może czas odwiedzić stare śmieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polanica Zdrój! Uwielbiam!!! Bardzo często jeździmy tam chociażby na spacer. Uwielbiam ten deptak, park, fontannę, ten wyjątkowy klimat. Obowiązkowym przystankiem był zawsze bar Kolorowa, taki mleczny bar jakby, niestety od jakiegoś czasu jest zamknięty, co bardzo zubożyło Polanicę jeśli chodzi o dobrą, świeżą i smaczną kuchnię. Pozdrowienia!

      Usuń
  16. Uwielbiam takie miesca, kocham góry! Boję się tylko, czy moja lekka klaustrofobia nie zatrzymałaby mnie w połowie drogi? Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lekka, to z pewnością dałabyś radę :)))) pozdrowienia!

      Usuń
  17. Ale pięknie Madziu! Mój M. od dawna namawia mnie na Góry Stołowe, a ja jakoś nie byłam przekonana. Teraz widzę, że to błąd!! Aż nabrałam ochoty na ten bigos na świeżym powietrzu.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bigos był pyszny! A Góry Stołowe są piękne, więc koniecznie się wybierzcie :) Obowiązkowymi do odwiedzenia są również Błędne Skały - magia! Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę :))))

      Usuń
  18. Muszę wreszcie kiedyś tam pojechać :) Wspaniałe zdjęcia Madziu, osnute nutką magii :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)