wtorek, 1 lipca 2014

O tym jak dołączyłam do "zszytej" watahy. Szpulki i szpule jako dekoracje wnętrz.

ZsZYTA WATAHA

Dzisiejsze inspiracje oryginalnych dekoracji wnętrz nie bez kozery będą kręciły się wokół szpulek, kręciły, wiły i rozwijały :) Tematyka nici oraz szycia jest w naszej rodzinie ostatnio bardzo trendy, pomimo, że żadne z nas szyć nie umie. Ja nie umiem przyszyć nawet guzika, ale za to Sebastian coś tam zaceruje. Futra swoje talenty krawieckie chowają głęboko i na czarną godzinę chyba, bo nic mi o nich nie wiadomo. Ale pomimo tego, że z szyciem nam nie po drodze, wszyscy jak jeden mąż jesteśmy pięknie pozszywani. 

Ja dołączyłam do zszytej watahy wczoraj i na jej tle wypadam nieco blado: tylko kilka marnych nitek i supełków. 

Czołówkę otwiera Morfi, który po połknięciu tasiemki kilka lat temu, pozszywany ma nie tylko brzuszek, ale i rozmaitości ukryte w owym brzuszku. Za nim dumnie kroczy Tygrysia, która jako trzecia, zasiliła szeregi dwa miesiące temu, degradując Sebastiana do miejsca trzeciego: po operacji ma piękny szew na całym brzuszku i klatce piersiowej. Sebastian, który był drugi, rekordu nie pobije z piętnastoma szwami, które ozdobiły go dokładnie trzynaście miesięcy temu. Ale na pudle stoi. Czwarte miejsce, które niestety zajmuję ja, jest podobno najgorsze.

W tej naszej rodzinnej zabawie preferujemy miesiące późnowiosenne i wczesnoletnie: Tygrysia 28 kwiecień, Sebastian 2 maj, Morfi długi weekend czerwcowy: i ja wczoraj czyli 30 czerwiec.

Czy można zrobić dziurę w stopie dolnym rogiem drzwi domowych? Można :)))) jak się pędzi do przodu, mając głowę odwróconą do tyłu, można sobie zrobić tak piękną dziurę, że potem ma się stopę z tak zwanym charakterem, wizualnie przypominającym znanego Frankensteina. Charakter jest koloru czarnego niestety. Nie myślcie jednak, że nie pytałam, że nie dowiadywałam się! Pytałam, a jakże!: koloru nici wybrać nie można było ;) A to czysta niesprawiedliwość społeczna: skoro lekarz mógł wybrać grubość nitki, pacjent powinien mieć prawo wyboru koloru. Można by tą tematyką zainteresować producentów tychże specyfików: aby użyteczność szła w parze z pięknem, a najlepiej z najnowszymi trendami - w zimie: modna byłaby czerwień, która pięknie nawiązuje do klimatów świątecznych, na wiosnę wspaniale prezentowałaby się żółć, zieleń... jakieś energetyczne kolory. A teraz mamy lato: czy nić nie powinna być na przykład błękitna, albo zgodnie z wnętrzarskimi trendami: miętowa? Oczyma wyobraźni widzę te piękne błękitne lub miętowe supełki :)

wiadomość  z ostatniej chwili: przy wieczornej zmianie opatrunku okazało się, że szwy mam chabrowe :) jupi!

vintage spools, kolorowy sznurek na szpulkach, kolorowe tasiemki na drewnianych szpulach



Cały paradoks tkwi w tym, że wczoraj weterynarz miał usuwać Tygryni naszej szwy wewnętrzne pooperacyjne, ponieważ to nasze wredne Futro buntuje się i odrzuca szwy. Taki ma paskudny charakter. Ale tydzień temu zaczęła kurację antybiotykiem i dzisiaj weterynarz stwierdził, że ciąć kota nie trzeba. Szczęśliwi wróciliśmy do domu, postawiliśmy kontenerek i żeby nie było za nudno, dokonałam aktu uszkodzenia. Na szczęście na drzwiach śladu nie ma.

A tymczasem leżę: zakaz wstawania przez dwa dni jest dla mnie niemalże karą. Nie umiem leżeć w łóżku - leżeć i nic nie robić. Musiałabym mieć chyba co najmniej 39 stopni gorączki. Ale nie poradzę. Jeśli nie chcę kolejnych 6 godzin spędzić na ostrym dyżurze, aby spotkać się tam z dziwnie zakrzywioną igłą i brutalnie czarną nitką, leżeć muszę. Przyszedł chyba czas na Inferno, które od dnia kobiet czeka na nocnym stoliku. Ale to może dnia drugiego czyli jutro, bo dzisiaj mam przeniesione do sypialni pół biura i pracuję. Może jutro przyjdzie czas na błogie kurowanie się z Danem Brownem w roli głównej.



SZCZYPTA INSPIRACJI - SZPULKI JAKO DEKORACJA VINTAGE

Tymczasem popatrzcie, jak dekoracyjne mogą być zwykłe szpule z nićmi i tasiemkami. Chociaż chyba źle się wyraziłam, bo szpule, które Wam pokażę, są niezwykłe - piękne po prostu. Zobaczcie jaki to wyjątkowy detal dekoracyjny w klimacie vintage, który świetnie wygląda niemal wszędzie.



vintage spools

Wystarczy jedna taka szpula plus oryginalne, stare nożyczki albo nowe, utrzymane w stylu retro i otrzymujemy piękną dekorację wnętrza. Szpule i szpulki z nićmi, szpule i szpulki z tasiemkami, szpule i szpulki ze sznurkami wszelakimi. Słoiki wypełnione motkami, metalowe koszyki ze szpulkami, szpulki w skrzynkach, szpulki na regałach :) Popatrzcie:

W eklektycznym wnętrzu, które pokazywałam Wam kilka miesięcy temu tutaj było wiele oryginalnych detali, tworzących wyjątkową atmosferę. Jednym z nich była duża szpula ze zwykłym sizalowym sznurkiem i metalowymi nożycami, a także szklany słój z drewnianymi szpulami i kłębkiem wełny - wszystko zwyczajne, a dało niezwyczajny, wręcz niezwykły efekt.





Wystarczy nawet jedna taka drewniana szpula, 
by wprowadzić do wnętrza dyskretny urok vintage:






Druciane koszyki są świetną dekoracją samą w sobie - możemy je wykorzystać tak, jak nam tylko podpowie wyobraźnia, a świetnie wygląda w nich chyba wszystko. Szpulki z nićmi, tasiemki i sznurki w takich druciakach podobają mi się szczególnie, dlatego, że uwielbiam kontrastowe połączenia materiałów: zimna stal i ciepłe drewno, ciepła tkanina. Gdy dobierzemy rozmaitości: czyli motki, szpulki, kłębki o różnej wielkości, kształcie - otrzymamy niebanalną dekorację, którą możemy postawić na komodzie, na regale, na szafce nocnej, na kredensie - wszędzie :)

Dekoracja vintage, szpulki z nićmi w drucianych koszykach, thread spools
Kontrastowe połączenia metalu i drewna zawsze wyglądają bardzo efektownie.



Zwykłe słoiki i szklane klosze również świetnie się sprawdzają, zarówno pod względem praktycznym, gdy przechowujemy w nich materiały do codziennej pracy, jak dekoracyjnym:
 
vintage spools of thread






 Zobaczcie jak takie szpule mogą być piękne,
 że tylko czekać, aż się nitka czy tasiemka skończy :)

vintage spools




I jeszcze szczypta inspiracji:







I jak? Podoba Wam się? Takie dekoracje mają jeszcze dodatkową zaletę dla takich wypadkowych rodzin jak my: w nagłych przypadkach, cały sprzęt jest pod ręką :)



Kochani uśmiechając się do Was szeroko, z czeluści poduch i poduszek,
życzę Wam pięknego dnia 1 lipca :)
Lato przybywaj!

źródło zdjęć: pinterest

37 komentarzy:

  1. KOcham szpulki miłością szaloną i nieokiełznaną!!! wszystkie, każde....jako deko, poteiwrdzam, niezastąpione i wyjatkowe!! pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wyjątkowe, ja tę wyjątkowość odkryłam dopiero teraz, przy okazji poszukiwań zdjęć do tekstu :) są cudowne! Uściski Madziu :)))

      Usuń
  2. O Matko... to widzę, że i Ty jesteś bardzo urazowa...ale to chyba jest znak rozpoznawczy osób, które myślą o tysiącu rzeczy jednocześnie...ja np. złamałam rękę myśląc o nowej tapicerce do fotela i o nowych poduszkach jednocześnie ;-). Buziaki i dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację Olu :) ale tyle się dzieje dookoła, tyle pomysłów, energii, że człowiek często tysiące myśli w głowie ma :) a tu trzeba chyba jak w klepsydrze: jedno ziarenko na raz. Buziaki Kochana :*************

      Usuń
  3. Mam kilka szpulek pozbieranych po rodzinie i sąsiadach miałam też vintage nożyczki ale chyba skończyły przez przypadek żywot na śmietniku. Trochę mi szkoda bo były ultra ostre :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od dzisiaj za szpulkami się rozglądam. Szkoda by było takich nożyczek - może gdzieś się tylko sprytnie zakamuflowały :) buziole :****

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To prawda :))))))))) Pozdrawiam Gosiu :)))

      Usuń
  5. Oh, naśmialam się :D rozpisałaś się sporo. Niby tak nic z szyciem wspólnego nie masz a tu pojawia się wiele zależności ;))
    Ja trochę szyje, ale tak dla siebie, choć ostatnio wiecej dla T. bo to zawsze coś do munduru przyszyć trzeba, a że ma ich kilka to mam czasem zajecie, a że materiał munduru też nie łatwy to kalecze sobie ręce ale daje radę ;)))
    Dobrego dnia Madziu kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam ja ten materiał do munduru - ja z moimi zdolnościami krawieckimi, nie mam z nim szans :) I fajnie, że się naśmiałaś - o to też chodziło. To nic, że boli, śmiech to najlepsze znieczulenie :))) Marysiu zdrówka dla Ciebie, bo wiem, żeś przeziębiona - kuruj się :***** buziaki ogromne ślę :***********

      Usuń
  6. Wspaniałe inspiracje, uwielbiam szpulki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od teraz też :))) ściskam serdecznie :)

      Usuń
  7. Podoba się i to baaardzo !!! Fantastyczne jest to połęczenie szpulek z drucianymi koszykami. Muszę takie szpulki nabyć, bo koszyk już mam:)))

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie - i tylko potem je w tym koszyczku wyeksponować i pięknie będzie :) Dziękuję za pozdrowienia i z przyjemnością się odwdzięczam :)))) serdeczności :)))

      Usuń
  8. uwielbiam stare szpulki i tasiemki na nich ....ale Broń mnie Panie Boże ,od nici czarnych i igieł zakrzywionych :))))
    kochana trzymaj się dzielnie i niech CI tę wątpliwą ozdobę szybko wyciągną ze stopy ...no naprawdę ....kolor nici też jest ważny!!! ..czarny przecież bardziej człowieka dołuje niż miętowy np :))))))) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Aguś - jako pierwsza wykazałaś zrozumienie dla mojej potrzeby koloru nici :))) jest dokładnie tak, jak piszesz: miętowe supełki byłyby piękne :)))) buziaki ogromne :**********************

      Usuń
  9. Coś takiego, niby zwykłe a takie niezwykłe:-) Boskie inspiracje a koronka przecudna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronka faktycznie cudna :) zwykłe niezwykłe - dokładnie tak :))) pozdrowienia ślę :)))

      Usuń
  10. Madziu mam nadzieję,że szybko wszystko się zagoi, choć wyobrażam sobie jakim bólem to okupiłaś...Nigdy mnie "nie cerowali" chirurdzy, ale pewnie po ustąpieniu znieczulenia każdy ruch nogą boli. Mimo przykrego zdarzenia związanego z szyciem inspiracje pokazałaś piękne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety boli, ale tego chyba się nie przeskoczy, musi boleć. Ale daję radę :) Cieszę się Ewuś, że inspiracje Ci się spodobały :))))

      Usuń
  11. Szpulki są przepiękne, na druciane koszyki poluję na starociach :) a Tobie współczuję... Jesteś uziemiona wbrew woli ;) oby szybko się zagoiła rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że goić się będzie sprawnie. Na razie uziemienie dokucza chyba bardziej niż ból :) na giełdach takich koszyki i szpulki wyjątkowe można upolować :)) dziękuję i pozdrawiam :)))

      Usuń
  12. Kochana,już wyobrażam sobie jak każdy wybiera kolor nici na szew u chirurga ;p
    Kuruj się !
    Stare szpulki są cudne a jeszcze jak jest ich tak dużo w słoju,to już jestem w 7 niebie,patrząc na taki obrazek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) A przed chwilą, przy zmianie opatrunku okazało się, że nitka jest chabrowa! Ale numer :))) wczoraj wydawały się czarne, ale widziałam je tylko z daleka i tylko przez chwilę, bo zaraz był opatrunek :) buziaki :***

      Usuń
  13. Jak ja lubie takie piękne przedmioty!!!!!!!!!!!!!! Mam kilka, ale nie tak cudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki drobiazg, taki detal, a tyle radości daje :))))

      Usuń
  14. Cudeńka i perełki..chciałoby się mieć wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko! To nieźle... Życzę żeby się jak najszybciej zagoiło. Chabrowy piękny kolor!:)) Cudowne te szpulkowe inspirację, szyć nie umiem, ale to nie szkodzi i tak chcę je wszystkie;)) Uściski Kochana i Wy tam już nie szalejcie tyle, uważajcie na siebie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Oluś :)) a chabrowy uwielbiam :)) ja też pomimo tego, że szyć nie umiem, mogłabym przygarnąć je wszystkie :) na siebie będziemy już uważać nieco bardziej :)))) buziaki OGROMNE!!!!

      Usuń
  16. Kochana Moja jak tam Twoja dzielna stopa?? lepiej , bo taka mam ogromna nadzieje że już wraca do stanu sprzed zderzenia z drzwiami:)))) oj współczuje bardzo ale wiem ze szybciutko się zagoi :) no i dołączyłaś do zszywanej watahy a to przecież nie byle co :)))) ściskam i tule mocno podziwiając wszystkie cudeńka i cuda które są w tym poście umieszczone -inspirująco :))))))))))))))))))

    całusy :)*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stopa jeszcze kiepsko niestety, ale co tam, leżę i odpoczywam. Chociaż taki odpoczynek na siłę, to trochę męczący jest :))) tyle, że teraz jesteśmy wszyscy połączeni jedną niemalże nicią :))) bo medyczną :))) buziole Madziu :*************

      Usuń
  17. niby taki czarny humor, bo pośmiałam się do rozpuku, a jednocześnie wiem... że strasznie musiało boleć!!!
    O ja Cię kurcze!!!
    ale inspiracje boskie :D
    ps. może już sobie nic nie róbcie, skoro nie można koloru nici wybrać? ;p

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)