wtorek, 1 kwietnia 2014

Prosty, drewniany, mały, biały domek - prosta dekoracja, pełna niezwykłej magii.

Wczoraj w kartoniku z przesyłką od Ewy z SeeHome z domkami, które są nagrodą w Candy, znalazłam COŚ jeszcze. W pięknym woreczku, cudowny, drewniany domek z wyciętym serduszkiem. Zaskoczenie, wzruszenie, radość .....

Poniedziałek okolice godz. 12.00

Od kilku godzin pracuję przy komputerze, przydałaby się przerwa. Ale dzisiaj potrzebna koncentracja, zatem tkwię przy biurku i koncentrując się, robię to, co do mnie należy, odhaczając po kolei punkty w planie dnia. Uwielbiam ten moment, kiedy mogę wziąć w kółko kolejną cyferkę. Ale cyferek dzisiaj zatrzęsienie, zatem koncentracja potrzebna.

Dzwonek domofonu. Myślę sobie: na nikogo nie czekam, więc albo pomyłka, albo ktoś chce poprosić, żeby otworzyć furtkę. Idę niespiesznie do drzwi, daleko nie mam, ale idę powoli. Nagle doznaję olśnienia, że przecież ja na listonosza z paczką od SeeHome niecierpliwie oczekuję, więc natychmiast dostaję przyspieszenia i gnam, nacisnąć przycisk, zanim Pan listonosz zniknie z ekranu videofonu, bo wtedy już przycisk nie zadziała. Uff... Drugi dzwonek, więc, na szczęście, Pan się nie poddaje. Wciskam, Pan wchodzi, ja czekam, znowu wciskam do bramy, czekam.

Jest! wyczekiwana paczka od Ewy. Myślę sobie, że jakiś duży ten karton, może te domki większe, niż zapamiętałam. Otwieram, wyciągam jeden woreczek, zaglądam dalej, a tam jest i drugi! Delikatnie go wyciągam, zachwycona już samym rysunkiem na woreczku, otwieram i oczom moim ukazuje się cudny domek.

Jestem przekonana, że naszej Ewie się coś pomyliło i w paczce, niechcący znalazł się dodatkowo domek dla kogoś innego. Mylić się ludzka rzecz. Więc pędzę do swojego maila, szybko piszę, bo myślę, że może ktoś już się odezwał, że nie dostał przesyłki. Piszę z podziękowaniem za domki, które są nagrodą w Candy i z informacją o nadbagażu ;)

Błyskawicznie dostaję odpowiedź, że to nie pomyłka, ale prezent dla nas na naszą rocznicę. Przysłowiowa szczęka opada, chwilę mrugam oczami, żeby sprawdzić, czy aby na pewno prawidłowo układam w zdania rządki i skupiska tak zwanych liter.  Prawidłowo! Więc zbieram szczękę, lecę do salonu i ustawiam Nasz Prezent. Jest piękny, szukam dla niego miejsca. 

I po chwili wiem, że on musi być tak wyeksponowany, że tylko On :) Więc dopisuję do listy wnętrzarskich zakupów szklany klosz. Taki klosz oglądałam już w piątek w sklepie, gdy byłam w mieście. I nie kupiłam, ale zapadł mi w pamięć. I już wiem dlaczego, będąc przypadkowo w tym sklepie po coś innego, wzrok wędrował do kloszy. Bo to był piątek, a w piątek Ewa wysłała paczkę. Paczka poszła pocztą, a ja bezprzewodowo odebrałam wiadomość o domku. Nie, żeby Ewa chciała się zdradzić, ale coś mi się wydaje, że ona o tym wtedy tak intensywnie myślała, że ta energia fruuu prosto do mnie :))))) No tak mam, że wierzę w takie rzeczy, bo z Sebastianem cały czas doświadczamy takich zjawisk. 

Czasem nasze rozmowy wyglądają tak: cisza..... coś tam sobie robimy.... On o czymś myśli... ja o czymś myślę.... ja chcę zadać pytanie..... otwieram zatem usta i wydobywam pierwszą samogłoskę: " A... "  lub dołącza do niej wyraz "czy" tworząc zbitkę: "A czy..." - i więcej nie zdążę dołączyć, bo już słyszę w odpowiedzi: "Tak, .... i tutaj odpowiedni ciąg dalszy". Czy to nie ociera się nieco o czarną magię? :) Jak nic czyta mi w myślach ten mój Mąż albo ja z kolei taką energię wysyłam, że on już wie, zanim ja wiem, że w ogóle chcę o to zapytać. Biorę pod uwagę jeszcze dodatkowo moją mimikę (na mojej twarzy malują się wszystkie emocje niezwykle intensywnie i zwykle całkiem bez kontroli) i ewentualnie wędrujący wzrok ku przedmiotom, które mogą sugerować odpowiedź, bo Sebastian jest dobrym obserwatorem.

Ale wróćmy do domku. Zanim znajdę dla niego Jego Miejsce i zanim kupię dla niego Jego szklany klosz, chciałam Wam go pokazać, bo cudny jest :) 

Ewuś! Dziękujemy bardzo! Dziękujemy za to, że o nas pomyślałaś, że pomyślałaś tak pięknie.... Dziękujemy za wzruszenie, które nam dostarczyłaś i za pozytywną energię i za Domek oczywiście z cudnym woreczkiem i ślicznym, małym, drewnianym serduszkiem.









Przy okazji sesji, w kadr, w roli dekoracji, załapały się moje świeżo nabyte gałki, o których wspominałam w poście Stylowe dodatki do naszej sypialni: dwie do szafek nocnych, trzy większe turkusowe do szafy :)



 Tym turkusowo-miętowym akcentem życzę Wam dzisiaj wiosny w sercach :) i przy okazji zapraszam na wyjątkową sesję zdjęciową mojego prezentu dla Sebastiana. Wczoraj karty zostały odkryte, ale zanim pokażę poduchę u siebie, możecie zobaczyć ją u Karoliny z Thousand Reasons: tutaj


Pięknego wtorku Kochani :)
Pozdrawiam,
Magda

34 komentarze:

  1. i znowu zamiast pracować, buszuję po blogach ;)
    ale nie mogłam sobie odmówić Twojego posta i nie żałuję :D
    tylko Mąż ma urlop i mnie "pilnuje" ;p
    piękny ten domek i jaka niespodzianka!!!! Ewa jest The Best!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie, że wpadłaś :)))) Domek mnie całkowicie zauroczył :) Ewa jest The Best - podpisuję się pod tym :))) buziaki i pięknego dnia :))))))

      Usuń
  2. Jaki piękny i jaka miła rocznicowa niespodzianka.
    To naprawdę jest przemiłe, gdy ktoś tak bezinteresowanie chce zrobić drugiej osobie przyjemność:)
    Gratuluje :))
    Udanego dnia Madziu, buźka ogromna:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to wzruszyło, to jest niesamowite :) Marysiu Dobrego dnia, pełnego słońca :)))))) buziaki!!!!

      Usuń
    2. Na słoneczko narzekać nie mogę, u mnie lato :)))
      Buziaki

      Usuń
    3. A u nas się coś ochłodziło :) Podeślij nam trochę lata Marysiu :))) buźka!

      Usuń
  3. Fantastyczne są takie niespodzianki ;-). Nie ma to jak coś co ktoś zrobił dla nas w odruchu serca ;-). Zawsze mnie to bardzo wzruszało ;-). A z tymi taśmami Washi, które mamy podobne to też nieźle ;-). Widać, że podobają nam się podobne rzeczy ;-). Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, i to już nie pierwszy raz, z tymi podobnymi rzeczami :)))) A niespodzianka naprawdę wyjątkowa i bardzo wzruszająca. Tym bardziej, że my przecież marzymy o tym małym, białym domku ;) Dobrej środy Olu :) buźka!!!!!

      Usuń
  4. Mały biały domek... :) Piękno tkwi w prostocie :)
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jak najbardziej sprawdza się zasada less is more ;) byłam u Ciebie, zaintrygował mnie zapach cotton ;) pozdrawia serdecznie :) i dobrego dnia!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo miły i wzruszający :) serdeczności!! :))))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory nie miałam żadnego drewnianego domku, ale tak bardzo mi się podobają, że na pewno się skuszę jeszcze na ich kolekcję :) wnoszą wiele uroku. Buźka!

      Usuń
  7. Ty również dostarczasz mi i pewnie wszystkim swoim czytelnikom wielu wzruszeń, wszystkie Twoje posty są takie prawdziwe, szczere i płynące prosto z serca...cieszę się, że takim małym gestem mogłam sprawić radość i przyjemność Wam obojgu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, dla Ciebie mały gest, a dla nas ogromna radość podwójna: z prezentu i z tego, że o nas pomyślałaś w ten sposób! Dziękuję raz jeszcze! I tak miło mi czytać, że to moje pisanie też wzruszeń dostarcza. Może to efekt, że jak piszę, to mam wrażenie, że z Wami rozmawiam, że coś Wam opowiadam, jak najlepszej przyjaciółce i stąd ten potok myśli i słów.... tak się układa :) Cieszę się, że lubisz mnie czytać!!!! Ja uwielbiam Twoje prace! Dzisiaj już środa, zatem Dobrej środy - słonecznej w serduchu, bo na zewnątrz to raczej pochmurnie jest niestety. Buziaki :*********************

      Usuń
    2. Wrażliwa i dobra z Ciebie Dziewczyna Madziu...dziękuję za każde Twoje słowo,nie tylko to pisane na mój temat, mam nadzieję, że taka szczerość, która przeplata się w Twoich postach doprowadzi Cię gdzieś daleko, daleko, gdzieś w dobre strony życia... cieszę się, że podobają Ci się moje prace, takie słowa są budujące i zachęcające do dalszej pracy...Spokojnej nocy:)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci ja za dobre słowa i za dobrą energię :))) prace Twoje podobają mi się BARDZO! BARDZO! buźka i dobrego dnia :)

      Usuń
  8. Jaki uroczy drobiazg :-)
    A poduszkowy post widziałam - naprawdę świetna poducha! :-)
    Udanego wtorkowego popołudnia (głaski dla Futer;-) ) :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobiazg i wielka rzecz jednocześnie :) A z naszej poduchy jestem dumna ogromnie! Karola pięknie ją pokazała. Wtorek był zapracowany, że dopiero dzisiaj jestem na blogu, zatem dobrej środy dla Ciebie i Futer oczywiście :)))) Pod bródką proszę podrapać i za uchem troszkę też :)))) buziole!

      Usuń
  9. Fajne są te domki!!! Mała rzecz a jak cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj cieszy ogromnie. Ja dodatkowo traktuję to jako dobrą wróżbę :) Ściskam serdecznie :)

      Usuń
  10. baaaaaardzo trafiony prezent!!!!!! fajne dziewczyny tworzą blogosferę ...drugich takich ze świecą szukać ...!!poduchę widziałam !!! super jest !!!!buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo :)))) Pisanie bloga to jedna z lepszych decyzji w życiu. Dzięki temu poznaję naprawdę fantastyczne i wyjątkowe dziewczyny, co dodaje energii i bardzo buduje. Niesie po prostu w dobrym kierunku :) Poducha :******** buźka!

      Usuń
  11. I takie niespodzianki sa najmilsze, bo niespodziewane i od serca:) Piekny domek...
    A takich miłych chwil z "domówieniami" życze nieustannie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że jeśli Coś dane od serca, to raduje bardzo, bardzo bardzo! Te domówienia, to czasem kłopotliwe są, bo ile ja się zawsze muszę nakombinować, by się z jakąś niespodzianką lub prezentem nie "wygadać" - staram się o tym nie myśleć po prostu :) Buziaki!

      Usuń
  12. Bardzo podobają mi się "domkowe" dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również, ale do tej pory żadnego nie mieliśmy. A teraz taki piękny mamy :) Jakąś kolekcję chyba będzie trzeba stworzyć :) buźka!

      Usuń
  13. Piękny upominek, aż cieplej się robi na sercu! ;-)) Bardzo miło, że ktoś pamięta i obdarowuje, mały gest a tak cieszy! ;-))

    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak cieszy taki zupełnie niespodziewany prezent, prosto z serca, z ogromną dawką dobrej energii :))) buziaki Natalio :)

      Usuń
  14. prześliczny prezent aż serce się raduje i oczy śmieją :)))))))))))))))))))) wspaniała ta poducha czekam z nieciepliwością na więcej..pisze na raty bo dzis mnośtwo zajec maili teleonów więc ciut bez ładu i składu ale che napisac jedno jeszcze---CIESZE sie ze do Ciebie trafiłam i serduszko mi się całe cieszy jak czytam kolejny Twój wpis:)))))))))))))))))))))))))))))))))

    całusy ogromniaste przesyłam:)))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu... wzruszasz mnie swoimi słowami :)))) A jak ja się cieszę, że Ty do mnie trafiłaś :) że ja do Ciebie trafiłam, że trafiłyśmy :)))) ja też zarobiona, więc poduchę pokażę, ale jeszcze nie teraz, poza tym czekam na mój metalowy taboret, co by wymyślić jakąś ciekawą sesję, bo ta Karoli była niesamowita. Nie dorównam, ale chociaż spróbuję jakoś ciekawie to zaaranżować :) BUZIAKI! :*************

      Usuń
  15. znam radość gdy można skreślić kolejne wykonane zadanie :-))
    piękna niespodzianka !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ten moment zakreślania cyfry w kółeczko :))) niespodzianka cudna! :))

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)