sobota, 12 kwietnia 2014

Metamorfoza drzwi wejściowych - czarodziejska farba tablicowa. Tydzień niespodzianek wnętrzarskich i Liebster Blog.

Naprawdę dawno nie miałam takiego tygodnia, jaki mi się przydarzył właśnie teraz. Przez ostatnie dwa dni, czyli czwartek i piątek, odnosiłam wrażenie, graniczące momentami z pewnością, że gram w Dniu Świstaka. I żeby nie było, że jakieś przykrości same lub problemy. Nie - to był tydzień, w którym dobre wiadomości i miłe niespodzianki, przeplatały się z wydarzeniami tak zaskakującymi, że nie miałam do tej pory w głowie takiej szufladki, do której owe wydarzenia mogłabym, celem porządków, upchnąć. Wepchnęłam je zatem tymczasowo do tej z napisem: dziwne łamane przez niezrozumiałe łamane przez anegdoty do ubarwiania towarzyskich spotkań.

Ale i z tych zdarzeń zamierzam wyciągnąć dla siebie Dobro, usilnie wypatrywane przeze mnie nawet w chwilach i zdarzeniach, które na pierwszy rzut oka go nie mają. Ale ono jest. Tylko czasem potrzeba dystansu, aby móc je wychwycić i zagarnąć :) Ja ten dystans złapałam wczoraj wieczorem, wietrząc umysł na niespodziewanym spotkaniu z Dobrymi Znajomymi. Wieczór, spędzony w ich towarzystwie, na fajnej rozmowie, na ożywczym śmiechu, pozwolił na głęboki oddech i krok do tyłu. Ten metaforyczny krok do tyłu był bardzo potrzebny, aby to wszystko ogarnąć. Bo z oddali ogarnia się szerszą perspektywą. Zatem: ogarnęłam, odsapnęłam i znów do przodu. Dzisiaj nowa energia pozwoliła mi spojrzeć na ten tydzień zupełnie inaczej. Bo to był również tydzień niespodzianek wnętrzarskich:

1. Przyszła do mnie wygrana miseczka od Małgosi z My Cats & Interior Ideas - była tak cudnie opakowana, że naszym zachwytom nie było końca.
2. Przyszedł dłuuuuuugo wyczekiwany taboret, który kupiłam tutaj - jest idealny, jest taki, jakim go sobie wyobrażałam. To mój pierwszy metalowy taboret, więc postawiłam go sobie tymczasowo przed biurkiem i po prostu się zachwycam.
3. Wygrałam na blogu Po pracy z pasją cudnego, materiałowego królika - wiadomość o tym, odebrałam w czwartek wieczorem, po tak zwanym Dniu Świstaka.


METAMORFOZA DRZWI

I aby ten tydzień jakoś miło zakończyć, pomyślałam, że zaprezentuję, obiecywaną już od jakiegoś czasu, metamorfozę naszych drzwi. Pomimo, że nie są jeszcze skończone (dlaczego czas nie jest z gumy?), zatem nie możemy ich na razie potraktować kredą - pokazuję Wam nasze nowe / stare drzwi wejściowe.

Grafitowy kolor farby tablicowej został dobrany przez Sebastiana idealnie. Nie czarny tylko grafit. Idealnie bowiem pasuje on do naszego fotela, do poduszek od Karoli, a nawet do naszego Morfusiowego futra. A dla potwierdzenia kolorystycznego strzału w przysłowiową dziesiątkę, pokazuję Wam drzwi z perspektywy salonu.

Drzwi pomalowane farbą tablicową, szary fotel uszatek, biała podłoga z wylewki, żółte tulipany w ocynkownaym wiadrze

A te drzwi, pomimo krótkiego stażu, przeszły już niejedną metamorfozę: gdy się wprowadzaliśmy były koloru a'la orzech amerykański, z widocznymi słojami i sękami - wyglądały ładnie. Ponieważ jednak całe mieszkanie malowaliśmy na biało, dostało się również i drzwiom.

Białe drzwi wyglądały super, ale w okresie grudniowych świąt w 2012, kiedy to wpadliśmy w pułapkę świątecznych barw, zapragnęliśmy mocnego akcentu skandynawskiej czerwieni. Nie wystarczyła nam komoda do salonu. Kupioną w ikei bejcą pomalowaliśmy drzwi... Efekt był.... dziwny :)  Podłamani rezultatem, nie mieliśmy ani sił, ani ochoty ich kończyć. Zatem takie dziwne i nietypowe, wręcz straszące niedokończeniem drzwi czerwone, mieliśmy do 29 marca tego roku. 

W tym to właśnie dniu, Sebastian złapał za wałek, uprzednio zakupiwszy farbę tablicową i zrobił te nasze drzwi na grafitowo. I teraz jestem w nich absolutnie zakochana :) I nie tylko w kolorystyce, ale również i w tym,  że ta zmiana, zmiana tylko jednego elementu, wpłynęła na odbiór całego mieszkania. Po prostu stało się one bardziej spójne, ciekawsze. I już nie mogę się doczekać malowania kredą. 


Nigdy nie robiłam tak zwanych tutorialów, nie mam o tym ani bladego, ani nawet zielonego pojęcia, zatem prezentuję Wam tę metamorfozę kolażem zdjęć po prostu :)



Farba tablicowa Benjamina Moora i papier ścierny


Tablicowa farba Benjamina Moora - okazała się baaaardzo wydajna. Wystarczy jeszcze na położenie trzeciej warstwy, na pomalowanie wielkiego obrazu, z którego planuję zrobić wielką tablicę do gabinetu, na pomalowanie kilku słoików, puszek i być może blatu dziecięcego stolika u Sąsiadów.

Co ważne: farba nie ma zapachu, który by przeszkadzał, który nakazywałby wietrzyć mieszkanie. Sebastian malował pół nocy, więc obawiałam się, że będziemy spać w toksycznych oparach i być może po przebudzeniu Futra nas nie poznają, ale nic podobnego. Zatem odbiór farby pod względem zapachu  w 100% celujący.

Kolejne kroki, poczynione przez Męża mego:
1. Odtłuszczenie powierzchni drzwi.
2. Oklejenie taśmą zabezpieczającą futryny, klamki, zamka.
3. Wyjęcie wizjera.
4. Przetarcie papierem ściernym, bardzo delikatnie ziarnistym.
5. Odpylenie przez odkurzenie :)
6. Zagruntowanie powierzchni.
7. Odczekanie 2 godzin.
8. Położenie pierwszej warstwy farby tablicowej zwykłym wałkiem z gąbeczki.
9. Odczekanie 4 godziny.
10. Położenie drugiej warstwy farby - pomiędzy kolejnymi malowaniami farbą tablicową, wałek i kuwetka były z tej farby myte, a następnie osuszane.


Ważna wskazówka, dla chętnych przejścia przez ten cały rytuał: po położeniu ostatniej warstwy farby należy odczekać 3 dni - wtedy powłoka nabiera ostatecznie swej mocy.

I kolejna bardzo ważna rzecz: zanim zaczniemy przygodę z pisaniem i rysowaniem, należy przeprowadzić gruntowanie powierzchni kredą - to znaczy pokryć całą powierzchnię białą kredą, po czym zmazać tę kredę gąbeczką. I teraz możemy szaleć do woli :)



Malowanie drzwi farbą tablicową, farba tablicowa na drzwiach wejściowych

Po widocznych przejściach farby, które widać  na mokro, po wyschnięciu nie ma śladu.

Na ostatnim zdjęciu w powyższym kolażu widać na podłodze gąbkę zwaną magiczną, którą pewnie większość z Was zna. Nie jeden raz wybawiała nas z opresji i świetnie sprawdziła się i tym razem, gdy okazało się, że farba nieco narozrabiała na podłodze. Wielkie oczy, jakie zrobiłam widząc małe, czarne kropeczki na naszej białej podłodze,  na szczęście dość szybko wróciły do normalnego rozmiaru :)



I tak to właśnie przebiegała metamorfoza naszych drzwi. A co my na tych drzwiach napiszemy? Co narysujemy? Sporo inspiracji pokazałam Wam w poście: Szaleństwo farby tablicowej, ale ostatecznego pomysłu jeszcze nie mamy. Poza tym chcemy również bardziej zagospodarować ten wejściowy/wyjściowy kącik: brakuje nam wieszaka na ścianie i konsolki, na której można by było położyć klucze, torebkę i tym podobne akcesoria :) Mam kilka pomysłów, ale nie spieszę się z tym. Powoli, powoli będziemy te nasze metry dopieszczać :) i cieszyć się każdym nowym drobiazgiem i każdą zmianą :)


Jak już zauważyliście na pierwszym kolażu, na moim ulubionym fotelu (i jedynym zresztą), pyszni się poduszka z cyfrą 6, która jest rocznicowym prezentem dla Sebastiana ode mnie, a którą wykonała  Karolina z Thousand Reasons, na bardzo specjalnie zamówienie :)

Bie ściany i grafitowe drzwi, szary fotel, białe wnętrze, żółte tulipany w ocynkowanym wiadrze




LIEBSTER AWARD

A na zakończenie, chcę bardzo podziękować za nominacje naszego blogu w akcji Liebster Blog, którą otrzymaliśmy dwukrotnie: od Agi z Passion shake - Aga bardzo dziękujemy :)))))) i od Kasi z Baśniowego Domu - Kasiu Tobie również bardzo dziękujemy za wyróżnienie :))))))
Oba wyróżnienia sprawiły nam ogromną przyjemność i dodały wiatru w żagle. Ktoś nas lubi, zauważa - to bardzo, bardzo  buduje :) 



I spełniając w związku z wyróżnieniami prośbę odpowiedzi na wskazane pytania, odpowiadam poniżej. Przepraszam jednak za to, że my żadnych blogów nie nominujemy. Wiem, że nie na tym polega ta akcja, ale po prostu nie mogę. Jest wiele blogów, które lubię, uwielbiam, na które zaglądam, ale nie mam pewności, czy blog, który nominuję, tej nominacji by chciał - zatem tutaj staję trochę w poprzek, ale inaczej nie potrafię.

Kasia zadała tylko jedno pytanie: Marzę o ......
Odpowiadam :) - Marzeń mam wiele, ale takie najważniejsze to to, by Sebastianowi i mi dane było jak najwięcej czasu cieszyć się sobą, by nam go starczyło na realizację naszych pasji, marzeń, z których kilka odłożonych jest na tak zwane kiedyś tam....

Aga zadała pytań 10, na które niniejszym odpowiadam:

1.Wymarzona praca? - pisarz....


2. Jak opisałabyś swój styl wnętrzarski? - raczej eklektyzm ze wskazaniem na rzeczy z duszą, z przeszłością, niejednokrotnie takie, którym ofiarowano nowe życie. Jasne wnętrza, w którym style mieszają się, przeplatają, tworząc nową jakość :)

3. Styl fotograficzny: Mroczny/ciemny czy lekki/jasny? - chyba mroczny do mnie bardziej przemawia, jeśli tak można by było nazwać styl fotografii czarno-białej. Ale generalnie to od nastroju zależy.

4. Ulubiony wzór? (np. kropki) - nie wiem czy wzór, ale motyw: gwiazdki :)

5. Jedna rzecz której ludzie o Tobie nie wiedzą? - że marzę o napisaniu książki.... już teraz wiedzą :)

6. Pierwsza rzecz którą robisz rano, zaraz po przebudzeniu? - Patrzę głęboko w oburzone oczy mojego Morfeusza, wpatrzone we mnie przed samym moim nosem, z niemym pytaniem: Dlaczego miseczka jest pusta?! Codziennie, niezmiennie ten sam rytuał :)


7. Jakie jest Twoje ulubione miejsce, które odwiedziłaś i dlaczego? - Karkonosze ze wskazaniem na Samotnię i na Wilczą Porębę w Karpaczu. Odwiedzam wciąż. A dlaczego? Bo zapach, bo szum strumyka, bo widoki, bo cisza, bo oddech głęboki, bo reset i dystans....

8. Ulubiona książka ostatnio? - od miesiąca nie mam kompletnie czasu na czytanie, ale ostatnia ulubiona przeczytana książka to Rock Mann Wojciecha Manna.


9. Jeden zabawny/szalony moment z Twojego życia, którym chciałabyś się podzielić? - momentów zabawnych, szalonych w moim życiu było mnóstwo. Mam jakieś takie dziwne skłonności do przypadkowego czynienia rzeczy niemożliwych z punktu widzenia procentowych szans na możliwość zaistnienia danego zdarzenia. Do dzielenia się mam zatem mnóstwo takich momentów, ale chyba zostawię je na kiedyś tam... może na opowiadania :)


10. Ulubiony drink? -  woda + świeża mięta + cytryna  
11. Gdybyś mogła, jaką supermoc byś wybrała? - uzdrawianie

The End.

Szafirki w słoiku i fiołek biały w czarnej doniczce


Życzę Wam udanego sobotniego wieczoru i spokojnej, wolnej, powolnej wręcz niedzieli :)
Pozdrawiam :)
Magda

55 komentarzy:

  1. Dzięki za kursik malowania farbą tablicową - bardzo mi się przyda ... będę mogła rysować i wykonywać szybkie szkice i skończy się problem z papierem. W Twoim domku wszystko pięknie dopasowane, podusia wygląda super ,a żółte tulipany dodają fajnego wiosennego uroku - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że te informacje przydadzą się do takiego celu :))) I miło mi również bardzo, że Ci się u nas podoba i że poduszka też :)))) Żółte tulipany uwielbiam! Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)))))))

      Usuń
  2. no proszę będę miała już drugą znajomą pisarkę :)))) drzwi wyglądają !!!!!!!!!!!! ZACZEPIŚCIE ..pożyczyłam słowo od Kubańskiego, bo moich mi brakło :)) nawet nie wiedziałam, że istnieje taki kolor tablicówki ...a gdzie była kupiona ???bo ja też bym się pobawiła taką nieśmierdzącą :))) buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy będziesz miała, bo nie wiem, czy się kiedyś odważę spróbować :))) jakoś nie mam wiary, że umiem pisać, na razie to tylko marzenia :) Jakże się cieszę, że drzwi wyglądają tak :)))))))))))))))))))) farbę kupiliśmy w salonie Benjamina Moora we Wrocławiu, na Nowodworskiej konkretnie :) buziaków moc :*********************

      Usuń
    2. jak nie spróbujesz to nigdy się nie dowiemy !!!! dziękuję za info o farbie :)

      Usuń
    3. Kiedyś może spróbuję.... kiedyś.... :) buźka :)

      Usuń
  3. Gratulacje za wyróżnienia!!! Miło jest być zauważonym :))
    Farba tablicowa to genialna rzecz i robi obecnie furorę . I moi drzwiom wejściowym przydałaby się metamorfoza ale nasze drzwi-po poprzednikach-są obite od strony mieszkania i pokryte a'la skórką więc nijak ich przemalować ;[
    Kolor grafitowy świetnie wygląda!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))))) To jest baaardzo miłe :) może można ściągnąć tę skórkę i wtedy będziecie mogli użyć tej magicznej farby :) naprawdę nie widać przejść, więc nawet, gdy drzwi nie są doskonałe, to efekt jak najbardziej może być :))))) ściska serdecznie :))

      Usuń
  4. Czytając punkt po punkcie kroki poczynione przy odnawianiu drzwi dochodzę do wniosku, że Mąż Twój napracował się i to bardzo, ale najważniejsze, że efekt końcowy zachwyca...a poduszka od Karoliny prezentuje się wyśmienicie, jest taka męska, jak dla prawdziwego faceta:) Karolinko jesteś Wielka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napracował się :))) i to wszystko wieczorem i w nocy. Ale warto było, bo kocham te drzwi :) Poducha od Karoliny jest absolutnie bezkonkurencyjna :) ale niestety Mąż nie chce się nią dzielić ;))))) buziaki Ewuś :)

      Usuń
  5. A widzisz Madziu, ileż to pomysłów rodzi się czesem tak z przypadku lub spontanu? :)))
    O drzwiach bym nie pomyślała, że i na nie można taką farbę przecież położyć, tj. pomalowac.
    Wyglada to rewelacyjnie, już sam kolor, ale fakt, że teraz sobie można po nich pisać do woli jest jeszcze bardziej kuszący :))) Aż pewnie nie mozesz się doczekać pisania :)))
    Przyjemnego wieczoru życze Madziu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, już niemal przebieram nogami, tak się nie mogę doczekać, kiedy wezmę do ręki kredę i zrobię z niej użytek :) Cieszę się, że Ci się podoba :) i kolor i efekt. Ja jestem w nich zakochana, a to tylko inna farba :) Dobrego wieczoru sobotniego :)))) buźka!!!!

      Usuń
  6. Fajnie dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej ;) Wiesz na wiele pytań odpowiedziałabym bardzo podobnie .....szczególnie o pisaniu..... Drzwi extra!!!! Bardzo bardzo mi się podobają i czekam na zdjęcia tych mniejszych rzeczy, które odpicujesz tą farbą :)
    Czasem takie dziwne dni i niespodziewane momenty w życiu są cholernie potrzebne, by uzmysłowić nam to, że na wiele rzeczy nie mamy zupełnie wpływu i nie wszystko da się przewidzieć .... i te chwile są potrzebne....
    Ogromne buuuuuuuuuuziaki wysyłam do Ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, takie chwile też są potrzebne, chociaż chciałoby się, by ich nie było. Ale, że dobro można i z nich wyciągnąć, to są tego warte :) Jak tylko zrobię dalszy użytek z tego, co zostało, natychmiast pokażę :) bo już się nie mogę doczekać i tablicy w gabinecie i tych słoików i puszek. Prochu nie wymyśliłam z tymi dodatkami, które pomaluję, ale od czegoś trzeba zacząć :) I wiem Olu, że Ty o pisaniu też... :) Dziękuję za buziaki i wysyłam również mnóstwo ich :***********************************************

      Usuń
  7. drzwi super! a wyróżnienia oczywisćie się należały, jak .... Morfeuszowi pelna miseczka ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :)))))))))))))))))))))) Nie przeczytam tego na głos, bo Morfi już żyć nam nie da, jak zacznie się swoich niepodważalnych praw domagać :))) i dziękuję za dobre słowo :))) buźka wielka :)

      Usuń
  8. podoba mi sie metamorfoza drzwi, robi wrażenie :) oraz fajne pytania - odpowiedzi czekam az kiedys ktos mnie tez do takiego czegos zglosi :)) hehe , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że metamorfoza się podoba - dziękuję :))))) I serdecznie pozdrawiam :) Dobrej nocy!

      Usuń
  9. Ja niedawno kupiłam farbę tablicową w kolorze zielonym i mam plan potraktować nią starą lodówkę, która stoi w naszej ogrodowej chatynce. Dzięki więc za uwagi, bo w tym temacie jestem swieża i chętnie skorzystam z Waszego doświadczenia. Drzwi pasują do reszty wnioskując z przedstawionych zdjęć, brawa za taki - raczej nietypowy - pomysł, choć sama farba kredowa stała się dość popularna.
    Gratuluję wyróżnień, to miłe i motywuje.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za gratulacje ślicznie dziękuję :))) W sklepie, w którym kupiona została farba, widziałam ją również w kolorze różowym - do pokoju dziecinnego super :) Myślę, że farba tablicowa to świetny pomysł, na odnowienie starej lodówki, a do tego, bez żadnego podkładu będziecie mogli na niej przyczepiać magnesy :) Maluj zatem i pokazuj :)) Ściskam serdecznie :)

      Usuń
  10. drzwi pokryte tablicówką wyglądają rewelacyjnie :-) Morfi pewnie idealnie kamufluje się na ich tle ;-)
    Uściski przesyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Morfi wreszcie znalazł kawałek w mieszkaniu, który może mu posłużyć za kamuflaż, w razie konieczności poddania łapek zabiegowi obcinania pazurków :) Buziaki! :)))))

      Usuń
  11. nie wiem od czego zacząć?
    to może ja też w punktach ;p
    1) świetne drzwi i co najważniejsze, to Wasza zasługa! podwójna przyjemność :)))
    2) widziałam rękę Męża ;p
    3) gdzie zdjęcia taboretu?
    4) podoba mi się, że farba ma wydźwięk społeczny, czyli może załapie się jeszcze u sąsiadów :D
    5) świetnie się posta czytało, dlatego Ty zostaniesz pisarką... a ja nie! ;p
    6) mało zdjęć mieszkania, ale z tego co widać... musi być świetne :)))))))
    ...kończę na szóstce ;)
    6a) kocham Wasze Koty, musicie mieć z nimi wesoło :)

    ps. dziękuję za wszystkie miłe słowa i żeby poduszki były grzeczne... hi hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i ja punktowo :)
      1) dziękujemy :))))))
      2) tak, to właśnie Tą Ręką "pomalowałam" drzwi ;)))))
      3) złapię w kadr i taboret też, te zdjęcia, które wykorzystałam do prezentacji drzwi z salonu, robiłam kilka dni temu, teraz wszędzie masę pudełek i pudeł nierozpakowanych, nie miałam dzisiaj serca do tego, by je przesuwać, by jakąś przestrzeń reprezentacyjną znaleźć :)
      4) myślę, że Synek Sąsiadów miałby kupę radości :)
      5) przekornie twierdzę, że raczej nie rokuję, bo w głowie i owszem, całe opowiadania powstają, ale gdy próbuję cokolwiek przelać na papier, to to gdzieś czmycha ;)
      6) wszystko w swoim czasie :)
      ...
      6a) Musimy :)))))))))))

      Poduszki sprawują się bardzo grzecznie wszystkie :) Poduszka z plusem i z gwiazdką są bardzo nawet uspołecznione, lubią się dzielić. Natomiast szósteczka garnie się nieustannie tylko do Sebastiana :) Zaczynam podejrzewać jakiś układ :)
      Karolka, buziaki ślę i dobrej nocy :))))

      Usuń
    2. no Ktoś tu nie spał, tylko po internecie buszował? ;p

      Usuń
  12. Farba kredowa przyciąga mnie i przyciąga,muszę w końcu ją kupić;) pomalowanie drzwi to świetny pomysł ciekawe co będziecie pisac...;p Obydwie poduchy są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te poduchy :)))) jeszcze nie wiem co będziemy pisać, bo jest tyle pomysłów, że powierzchni by zabrakło ;) się okaże :)

      Usuń
  13. pięknie u Was :) i te drzwi wyglądają super !!! pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :)))))) Dobrego dnia - najlepiej bardzo leniwego, skoro jest niedziela :))) buźka!

      Usuń
  14. Hhahaa:)dokladnie rok temu rezmalowalam swoje drzwi farba tablicowa i uwielbiam je:)teraz nawet zrobilam z tej farby male diy, jak zdaze to jeszcze dzis wrzuce na bloga:)sciskam,Lou

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie podejrzę u Ciebie, co takiego wykombinowałaś przy użyciu tej farby :) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  15. Magda drzwi wyszły kapitalnie!!!. Jestem pod wrażeniem ;-). Bardzo, bardzo mi się podoba i same ochy i achy ;-). Na pytanie 11 odpowiedziałyśmy podobnie i Rock Manna to i ja czytałam ;-). Buziaki i dobrego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Dzięki Olu - strasznie się cieszę, że och i ach :))) co do pytań, widać to, ze podobają nam się niejednokrotnie te same rzeczy, ma jakieś głębsze uzasadnienie :) buziaki!!! i Dobrego wieczoru :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. :) a nawet chyba o dwa nieba :)))) było koszmarnie wcześniej :) Dobrego wieczoru Aniu :)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawy pomysł, mam nadzieje, ze już wkrótce pochwalisz się nową aranżacją drzwi :) Na pewno wszyscy są bardzo ciekawi co wymyślicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalę się :) Dzisiaj Sebastian pomalował wreszcie trzeci raz, pomalował też tą farbą obraz, więc jak tylko będzie można pisać - będziemy szaleć z kredą :)) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  18. jej! przepieknie wyglądają teraz Twoje drzwi! :))) też będę musiała podziałać w tym temacie:) jak pomalujemy ściany to nie obejdzie się bez malowania drzwi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - cieszę się, że Ci się podobają :))) czytałam dzisiaj, że u Ciebie wielkie plany z farbą w roli głównej, ale nie miałam czasu napisać komentarza. Ciekawa jestem bardzo, jak Wam pójdzie i trzymam kciuki, by tak, jak sobie wymarzyłaś :) a malowanie drzwi to raz i dwa, więc możecie dorzucić ten punkt do planu :) Ściskam mocno :)))))

      Usuń
  19. Fantastyczny pomysł z drzwiami! Rewelacyjny wynik, i te pomarańcz! Inspiracja koniecznie do zrealizowania u siebie :) Zapraszam również do siebie - www.fotnart.blogspot.pl Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, ze Ci się podoba efekt :) dziękuję za zaproszenie, byłam i widziałam cudne fototapety :)) wpadnę jeszcze nie raz. Pozdrowienia :)

      Usuń
  20. Kochana komentowałam już na fb ale i tu umieszcze swoj zachwyt nad tymi drzwiami:)))rewelacja:))))

    całusy i miłego dnia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fb nie byłam od rana, zaraz polecę zobaczyć :) dziękuję Madziu - super, że Ci się podobają :))) buziaki i miłego wieczoru :)

      Usuń
  21. Super wyszły drzwi, w ogóle świetny pomysł na użycie takiej farby :))

    miłego wieczorka : )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))))) nie mogę się doczekać kiedy będziemy mogli po nich pisać :) Dobrego wieczoru Moniko :))))

      Usuń
  22. Gratulacje za wyróżnienie, należało się!!! A drzwi super, ciężka praca sie opłaca:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :))) i cieszę się, że drzwi się podobają. W piątek zaczynamy przygodę z kredą :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Od dwoch lat bije sie z myslami, czy pomalowac drzwi wejsciowe, ktore w tej chwili sa w paskundnym wenge...dodaliscie mi odwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem Olu za wałek, za puszkę i do dzieła :)))) ja jestem strasznie zadowolona :))) dzisiaj gruntujemy je kredą :) i jutro zaczynamy pisać :))) Dobrego dnia!

      Usuń
  24. Gruntowanie kredą to dla mnie nowość !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się człowiek może dowiedzieć czegoś ciekawego :) buziaki :*

      Usuń
  25. Hej piękne drzwi :) Mam podobny pomysł z pomalowaniem drzwi wejściowych i całej ściany w przedpokoju - z tym, że moje drzwi są... pancerne (czyli metalowe) :) Takiej już były - kiedy kupowałam mieszkanie. Czy tą farbę można kłaść na takie powierzchnie - tzn metal? Z góry dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy kazdej firmy tablicówka nadaje się do metalu ale farba Benjamin Moore jak najbardziej: http://benjaminmoore.pl/produkty/nowosci/chalkboard-paint-308-1349.html Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)