sobota, 5 kwietnia 2014

Metalowe taborety industrialne i industrialne perełki.

Za oknem pada, więc z porannego spaceru nici. Przyznam, że odkąd brak czasu na wszystko, to i prognozy pogody zapominam oglądać. Ma to swoje zalety, każdego ranka mam meteorologiczną niespodziankę. Ma to i swoje wady również, gdy poczynionym dzień wcześniej planom, nie jest zbytnio po drodze z tym, co za oknem się dzieje.

I dzisiaj jest właśnie tak dzień - zaplanowany poranny spacer, powrót na śniadanie na balkonie i wyjazd na łono. Z tych trzech elementów zostaje tylko śniadanie. I niestety nie na balkonie.

A że śniadanie przygotowuje właśnie Sebastian, to ja postanawiam sprawdzić, kiedy ma zamiar do mnie przyjechać mój pierwszy metalowy taboret - Dallas, o którym pisałam w poście o metalowych taboretach, i którego oczekuję z niecierpliwością, tym bardziej, że wskazany w zamówieniu termin wysyłki, właśnie nadchodzi. Chciałam poszukać białej ławki na balkon, ale tym mogę zająć się jutro.

Sprawdzam stan realizacji zamówienia i dowiaduję się, że zamówienie jest w realizacji :) Cierpliwie zatem czekam. Oczywiście zanim zamykam stronę, przeglądam aktualne kampanie. Czynię to z radością i ciekawością, przyznaję bowiem, że w tym tygodniu wyjątkowo nie miałam czasu, aby śledzić oferty (o zgrozo: ile fajnych rzeczy mogło przepaść!). Sprawne oko, które z reguły koncentruje się na tej stronie na klimacie industrialnym i shabby, natychmiast wyławia kampanię Industrialny Loft, (pomimo, że ona już na samym dole, bo jutro się kończy), a w nich cudne....  metalowe taborety i takie krzesło, że dech mi zapiera. Uwielbiam meble industrialne.

Sebastian jeszcze nie woła, wręcz zakazuje wstępu do kuchni, ogłaszając, że dzisiejsze śniadanie ma być niespodzianką. Niespodziankę nieco zdradzają cudne zapachy, które tu do mnie docierają, Dzisiejszy kucharz chyba się czegoś domyśla, bo podchodzi i zamyka drzwi, wydając uprzednio polecenie: otwórz okno. To otwieram to okno i teraz już zamiast zapachów śniadaniowych, czuję piękny zapach iglaków, dzięki thujom, którymi wysadzona jest alejka od strony gabinetu. Deszcz pada, zapach cudny.

Mam jeszcze trochę czasu, zatem wąchając wiosnę, przeglądam niespiesznie kampanię, zachwycam się i dzielę się z Wami taboretowymi znaleziskami.

Trzy pierwsze propozycje to metalowe taborety Bass, które według mnie są prawdziwymi perełkami wśród industrialnych taboretów. Wyjątkowy kształt, kolory, stylowe przetarcia - zobaczcie:


Metalowy taboret żółty, industrialny taboret
Taboret Bass żółty



metalowy taboret niebieski
Taboret Bass niebieski

Zielony metalowy taboret
Taboret Bass zielony


Kolejne industrialne propozycje:




Metalowe taborety, industrialne taborety, niebieski metalowy taboret, czerwony metalowy taboret


 A ten znajduję na innej kampanii, też cudny!








A teraz prawdziwa perełka, którą zostawiłam na koniec :) Czy to krzesło nie jest wyjątkowe?


Krzesło obrotowe industrialne, krzesło do biurka w lofcie
Krzesło obrotowe Base z regulacją wysokości, wykonane z żelaza i drewna.






Kuchmistrz ogłasza, że za 5 minut śniadanie na stole, zatem powoli kończę. Za oknem dalej pada, a mnie nachodzi bunt metereologiczny i postanawiam, że po śniadaniu wsuwamy kalosze, wkładamy kurtki przeciwdeszczowe i na krótki spacer idziemy. Deszcz nie jest przeszkodą i dochodzę do wniosku, że nawet zaletą okazuje się! Powietrze czystsze, wszelkie pyłki kwitnące i kurz leżą na ziemi,  przygniecione kroplami, zatem radować się trzeba i iść płuca dotleniać. Do czego i Was zachęcam :)

5 minut minęło. Uciekam, sprawdzić co podano :)
A Wam życzę dnia kolorowego, pięknego: odpoczywajcie i ładujcie baterie.
Pozdrawiam :)
Magda


źródło zdjęć: Westwing

28 komentarzy:

  1. To wszystko o czym marze....nastepny dom urzadzamvw stylu loftowym I juz!!!! a miec chociazby rakajedna perelke, to juz byloby cos!!pozdrowionka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy jeden taki, by odmienić wnętrze. U Ciebie świetnie wyglądałby każdy z nich :) kontrastowałby z meblami - ja uwielbiam takie kontrasty :) Ściskam ciepło :)))

      Usuń
  2. genialne są takie taborety! chciałabym mieć taki jeden "skitrany" przy kuchennym stole;)
    buziaki na weekend:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądałby super na pewno, jeden absolutnie wystarczy. Ja się wciąż zastanawiam nad tym żółtym... :) Buźka wielka! :*****

      Usuń
    2. Hehe jak przeczytałam "skitrany" to o mały włos nie spadłam z sofy :P też widziałabym taki u siebie, nawet ten skitrany :P ach to nasze krzesełko ;)

      Usuń
  3. Mnie najbardziej urzekają taborety stylizowane na tolixach. Również Tobie cudownego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach tolixy!!! Te też uwielbiam!, sama czekam właśnie na taki, a w tych urzekł mnie kształt właśnie - taki inny, a nogi a'la tolix :) Aga dobrej soboty :))) Uściski i buziaki :********

      Usuń
  4. czaiłam się trochę na te taborety ale spasowałam... Bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się jeszcze czaję i zastanawiam :))) zobaczymy... do jutra mam czas :) dobrego weekendu!

      Usuń
  5. Fajne te taborety, ale najbardziej spodobały mi się te drewniane :)) Mam słabość do drewna ;))
    Udanego weekendu Madziu, dużo słoneczka i dobrego humoru :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno jest najlepsze zawsze :) bez dwóch zdań :)))) drewniane też urzekają, a jak drewno połączone jest ze stalą to już odlot :)))) I dla Ciebie Marysiu - pięknego dnia i uśmiechniętego oczywiście :)))))

      Usuń
  6. Mnie się marzy taboretowy Tolix, ale nawet nie miałabym dla niego miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Tolixa miałabyś na pewno :)))) świetnie by wyglądał przy Twoim stole :)))) buziaki!

      Usuń
  7. Już miałam krzyczeć .... weekend miał być wolny :-)))) od pracy ... wszelakiej, chyba, że blogowanie to nie element pracy .. to jesteś usprawiedliwiona, chociaż ja myślałam, że Ty cały weekend masz wolny od komputera :-)
    Miłego spacerowania i innych przyjemności życzę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, blogowanie to zawsze i wyłącznie tylko przyjemność :))) praca od niedawna zresztą też, ale od pracy czasem warto odpocząć, a od blogowania nie muszę :) pisałabym nawet więcej, ale czasu na razie mniej. Spacer był cudny :) cały weekend też, mam nadzieję, że u Ciebie też te dwa dni były dobre :) Buziaki gorące na ten tydzień!

      Usuń
  8. U nas dziś nie padało na szczęście , bo dzień z myciem okien miałam zaplanowany, co oczywiście wykonałam w 100% ;) A kalosze i spacer w deszczyku , SUPER !!! Również polecam ! Tak na marginesie uwielbiam kalosze;)
    Ja także jestem zachwycona metalowymi taboretami, obowiązkowo obdartusami ;) , a te połączone z drewnem powalają na kolana.... ten na przedostatnim zdjęciu jest boski..... Muszę się na jakiś w końcu skusić , na razie szukam ideału .... a może jutro na targu staroci, na który się wybieram, znajdę jakiegoś metalowego staruszka ?
    Buziaki Magduniu dla Was <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę wykonania planu z myciem okien, ja w tym tygodniu się przymierzam, może jutro.... brudne takie, że szok. Ja na giełdach też szukam takich, ale jak do tej pory nie znalazłam nic, co by do mnie zawołało, że mój on jest :) Ciekawa jestem, czy Tobie coś się udało znaleźć wczoraj :) Buźka wielka!!!!

      Usuń
  9. super sa te loftowe klimaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, super :) i super, że z każdym stylem można je połączyć :) Buziaki i dobrego tygodnia :)))

      Usuń
  10. U mnie na całe szczęście nie padało i udało mi się umyć kilka okien (ale nie martw się dla Karoliny też coś zostawiłam:)),a jeśli chodzi o taborety to podzielam Twój wybór, żółty wygląda ciekawie i inspirująco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znów zazdroszczę umycia okien, ja może jutro. Chyba w końcu muszę, bo Karola się ociąga coś :) super, że też ten żółty Ci się spodobał, niesamowity jest :) Dobrego tygodnia Ewuś, bo już poniedziałek :)))

      Usuń
  11. Ale fajne taboretki:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taborety, taborety :))) uwielbiam :) i również cieplutko pozdrawiam, życząc dobrego tygodnia :)))))))

      Usuń
  12. Właśnie mam na takie apetyt. W trakcie robienia zaopatrzenia do sklepu co chwila się na nie natykałam, ale nie chciałam. Teraz chcę i oczywiście nie ma takiego, jak mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei tak mam, że podoba mi się niemal każdy taki metalowy, metalowo-drewniany i wszelkie obdartusy :) Lillu - znajdziesz i Swój :))) buziaki i dobrego tygodnia! :****

      Usuń
  13. Cudne te taborety, faktycznie te obdartuchy mają to coś w sobie . Parę lat temu nie spojrzałabym w ich stronę a teraz wzdycha i ja :-)))))
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, ja zawsze byłam zakochana w takich właśnie obdartuchach, ale nie do tego stopnia co teraz. Ostatnio nawet obłażąca z metalowego mostu farba, wzbudziła mój zachwyt :)))) Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie się prezentują jako same w sobie, ale w mieszkaniu typu LOFT również mogą tworzyć fajną kompozycję z wnętrzem.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)