poniedziałek, 3 marca 2014

Szczęśliwy Marzec... Trójka i wiosna :)

Marzec jest jednym z moich ulubionych miesięcy. Z trzech powodów: po pierwsze ma cyfrę 3, która jest dla mnie zawsze najszczęśliwsza i wielokrotnie pojawia się w moim życiu (ona i jej potrójne wielokrotności). Po drugie i najważniejsze - w marcu wzięliśmy ślub - zależało nam na tej trójce w miesiącu. Po trzecie: marzec to już wiosna. Niezależnie od tego jaka pogoda by była za oknem, ja równo 1 marca wiem, że oto nadeszła wiosna. Automatyczne przekierowanie wiosenne. 

Między innymi dlatego w sobotę, robiąc przerwę w pracy, pognałam po żółte tulipany. Bo, gdy sobie uświadomiłam, że nieoczekiwanie nastał 1 marzec, a w domu ani pół wiosennego kwiecia, do potrzeby otoczenia się kolorami, dołączyła potrzeba, oczywiście natychmiast do spełnienia, wniesienia nieco żywej wiosny na nasze salony. Niemalże deadline, a że ja ostatnio same deadliny mam, to natychmiast rozpoznaję o co chodzi i wiem, że działanie musi być natychmiastowe.

Przytargałam żółte tulipany, białe hiacynty, różowy mały kwiatuszek, o którego zdobywaniu pisałam tutaj, a wczoraj dodałam jeszcze białego fiołka alpejskiego.

Wiosna wylądowała w "pracowym" gabinecie i w kuchni. Czyniąc zadość potrzebie podzielenia się kolorową radością, przepraszam za jakość zdjęć - robione telefonem (czy też smarftonem - czy smartfon to jeszcze telefon?).


Przegląd kolekcji :)












Parapet w gabinecie :)






Biurko :)






Kuchnia :)


Po kolejną porcję słonecznej energii zapraszam do nas tutaj

Dzisiaj poniedziałek, oby do piątku :)
Dobrego tygodnia :)
Pozdrawiam serdecznie!
Magda

35 komentarzy:

  1. No pięknie i wiosennie tam u Ciebie :)

    Ściskam mocno!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko słoneczka dzisiaj brak. Może jeszcze do nas zajrzy :)
      uściski i dobrego dnia Kasiu :))

      Usuń
    2. Słoneczko u mnie świeci od samego rana, mam nadzieję, że niebawem i Was zaszyci swoimi radosnymi promieniami :)

      Usuń
    3. Byłoby to bardzo wskazane :))) i faktycznie jest coraz jaśniej, może zaraz i u nas będzie :)

      Usuń
  2. Ja również kocham marzec, ale nie ze względu na liczbę, tylko na wiosnę:) Styczen i luty to dla mnie najgorsze miesiące w roku, miesiace stagnacji, przygnebienia i nic 'niechcenia'. Najchetnie przesałabym te dwa miesiace. Ale gdy już nastaje marzec, wiem, ze dziać się bedzie dużo, że wszystko odżywa, budzi się ze snu zimowego - tak samo jak ja:)
    Miłego poniedziałku Madziu , jak i całego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam tak z listopadem. Tego miesiąca najbardziej nie lubię, a styczeń nawet lubię, bo już wiem, że coraz bliżej wiosny :)
      Marysiu dobrego dnia i wiosennego tygodnia :)))

      Usuń
  3. Bardzo lubię marzec:)))))))
    ślicznie u Ciebie, tak wiosennie!
    cudne masz kwiaty... i wiesz co? apeluję abyś częściej pokazywała nam swoje wnętrza:) zdecydowanie bardziej wolę takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wiesz co Aniu, ja nie mam dobrego aparatu, mam cyfrówkę nikon 8700, ale go nie używam, bo lepsze zdjęcia wychodzą z komórki. Muszę nabyć porządną lustrzankę, ale teraz inne wydatki. I o ile taką zwykłą komórką detale można pokazać, to gdy fotografuje się część lub cale wnętrze, to wychodzi to kiepsko, przy porównaniu z Waszymi wspaniałymi zdjęciami. Dlatego tylko detale na razie pokazuję, bo przyznam, że mam potrzebę dzielenia się naszymi wnętrzami, chociaż w kawałkach na razie :)
      Dobrego dnia :))

      Usuń
  4. Mój stosunek do cyfry 3 zmieniał się z czasem. Ogóle wolę parzyste cyfry, jako dziecko trójki nie lubiłam, jako nastolatka pokochałam radiową Trójkę, więc i cyfrę 3 polubiłam.
    Bardzo wiosennie u Ciebie, hiacynty rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś najbardziej nieparzyste cyfry najbardziej lubię, a króluje 3 i 13 :) Hiacynty górą :))))
      Dobrego tygodnia :)

      Usuń
  5. Nigdy nie przywiązywałam uwagi do cyfr, ale marzec lubię bardzo i kwiaty. Masz piękne hiacynty, zawsze mi smutno, że tak szybko się rozwijają. Najbardziej lubię takie jak na zdjęciach:-) Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też takie lubię chyba najbardziej, lubię ten okres oczekiwania i obserwacji, jak się rozwijają. Ale za to rozwinięte pachną, że och! :)
      Pozdrawiam ślicznie :) i dobrego tygodnia Gosiu :)

      Usuń
  6. Od razu wiosennie się zrobiło! :-) U mnie tulipany rządzą nieprzerwanie od 2 tygodni - to moje ulubiony kwiaty :-)
    I jaka świetna sowa w ramce :-) No i Morfi - marzyciel ;-)
    Udanego poniedziałku, Magdo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obserwuję te Twoje tulipany - piękne :) i moje chyba też ulubione są, ślubną wiązankę miałam z białych tulipanów, tort weselny też był udekorowany białymi :) Morfi marzyciel to fakt, a najbardziej lubuje się w marzeniach sennych - jego imię jest wyjątkowo trafione :)
      Dobrego dnia i całego tygodnia słonecznego :)

      Usuń
  7. Madziu wszystkie kwiaciorki prezentuja sie cudnie i kocur też:)))))))))))))

    zatem szczęsliwego marca:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))))))) i również Madziu całego marca dobrego :))
      buziak!

      Usuń
  8. Kwiaty dają niesamowity nastrój - jestem zainspirowana i gonie po tulipana- dziękuję za zwiewną, pachnącą osłodę poniedziałku- i byle do piątku :) Ancia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle do piątku Aniu :) Tulipana kup koniecznie - marzec w końcu jest, wiosnę trzeba budzić :)
      ściskam!

      Usuń
  9. Ach ta trójka ma coś w sobie!;) Oj wiosna, wiosna! Nareszcie! :):):)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie 3 jest magiczna i bardzo ważna :)
      pozdrawiam wiosennie :)))))

      Usuń
  10. I jest cudnie! Wiosna to najpiekniejsza pora roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, te kolory, zapachy, słońce, dłuższe dni - żyć nie umierać :)
      pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  11. Ja też lubię marzec, a najbardziej maj to miesiąc moich urodzin i mojego synka:) piękne kwiecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maj też lubię bardzo, ja z kolei mam imieniny, ale maj lubię też za to, że jest już czasem ciepło jak w lecie, a do jesieni daleko daleko czyli wszystko przed nami :) Maj cudny jest :)
      pozdrawiam i dobrego tygodnia Agnieszko :)

      Usuń
  12. Podobnie jak Ty, też zakupiłam tulipanki, żółte i białe. Jako ciekawostka - skusiłam się ceną i kupiłam w Biedronce i stoją już ponad tydzień :)

    pozdrawiam wiosennie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już drugi raz kupiłam w Biedronce tulipanki, bo cena fajna i stoją naprawdę długo :) pozdrawiam :)))))

      Usuń
  13. moja liczba ukochana to 9, ale to jakby 3x3 ;p
    kwiaty zawsze poprawiają humor i ich widok daje nie tylko uśmiech, ale i super energię :D
    popieram Anię, poproszę więcej zdjęć nawet malutkich" Waszego domku, fajnie jest tak pozaglądać do Was :D
    wiosna, WIOSNA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze czarne futro to Morfeusz :) u mnie 9 też się często w życiu pojawia, ale to właśnie 3 x 3 ;) będziemy się pokazywać pomalutku :) Fajnie bardzo Cię gościć w naszych progach :)
      WIOSNA! :)
      buziaki!

      Usuń
  14. Jejuuu kocham kwiaty a za tulipanami wprost szleję! <3
    Pozdrawiam, zapraszam do mnie, może będziesz miałą ochotę kliknąć w bannerek lub zaobserwować : )
    http://syyylwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Żywe kwiaty zawsze nadają wnętrzu klimaty. Kwiaty muszą być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Kwiaty to dobra energia we wnętrzu :) serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)