sobota, 1 marca 2014

Keep calm and love turquoise - turkusowy zatrzyk relaksu i ukojenia. Wycinek z dnia dzisiejszego i ja w poszukiwaniu koloru.

Brakuje mi kolorów. Szukam energii, oglądając rozmaite inspiracje aranżacji wnętrz, szukam jej na wnętrzarskich blogach, na których ostatnio kolorowo i wiosennie. Ale w dalszym ciągu czuję wszechogarniającą potrzebę koloru. Dziwne to dla mnie jest nieco, ponieważ zawsze wystarczały mi kolorowe akcenty w naszym domu, pozwalały doładować baterie. Ale ostatnio sporo pracuję, więc może dlatego ta potrzeba jest większa. 

Dzisiaj też cały dzień pracuję, ale robię przerwę i lecę po żółte tulipany. Przy okazji znajduję białe hiacynty, których szukam od dwóch tygodni. Ja szukałam białych, a wszędzie były kolorowe. Kupiłam białe (w Biedronce), wracam do domu i żałuję, że nie kupiłam kolorowych. Na szczęście taszczę ze sobą bukiet żółtych tulipanów i jeszcze jedną roślinkę o delikatnych różowych kwiatuszkach. Nie wiem dlaczego ją wzięłam, ale będąc w sklepie...: patrzę na ten róż i nie mogę oderwać wzroku. Gdy zastanawiam się o co chodzi, do półki podchodzi jakaś kobieta, a we mnie odzywa się reguła niedostępności :) w strachu, że mi zwinie to różowe cudo sprzed nosa, wyciągam rękę i łapię kwiatka w ostatniej chwili. A ona również po niego sięga - byłam szybsza i mam teraz śliczną roślinkę w słoiku (już przesadziłam) na biurku.

Muszę wracać do pracy - wiem, że muszę, więc siadam, otwieram wszystkie papiery, dokumenty i coś nie mam siły. Pomimo, że niespodziewana wycieczka do sklepu, wpuściła trochę tlenu do moich komórek, to one i tak strajkują i nie chcą pracować. 

No to przeglądam zdjęcia w komputerowym albumie, przeglądam swój blog, wchodzę na wczorajszy post o białym wnętrzu z energetycznymi kolorami i olśnienie: turkusowa sofa! To ona przyciąga mój wzrok jak magnes, a ja w coraz większym szoku - ja i turkus? Ja nawet ani pół rzeczy nie mam turkusowej, nic a nic. Owszem, podoba mi się we wnętrzach, ale żeby zaraz potrzebować.

No to jak to zwykle się robi, wpisuję w doktorze google hasło: co oznacza potrzeba koloru turkusowego? I dostaję odpowiedź na jednej ze stron o symbolice kolorów. Cytuję dosłownie "Potrzebujesz swobody i niezależności. Pozwól sobie na kilka chwil beztroskiej radości. Patrząc na wesoły, pogodny turkus, wyobraź sobie galop dzikiego rumaka. Kolor turkusowy symbolizuje twoją radość życia." (ze strony ofeminin.pl).

Na dzikie rumaki czasu nie mam, ale lecę do pinterest, kopalni inspiracji, wpisuję turkus (po angielsku ofcors) i zalewa mnie morze turkusowych zdjęć. I o to chodziło. Oglądam, oglądam i czuję się coraz lepiej. Nie wiem, jak to robi, co się robi w tym mózgu, ale działa. Idę za ciosem i wpisuję w google to samo hasło. I znów mi fajnie, turkusowo, jakby spokojnie. 

A ja od rana szukam i szukam. Wchodziłam po zastrzyk energii do Deliratio, u której fantastyczne kolory, wchodziłam do Marysi, której cały blog jest zastrzykiem energii, i szukałam. Bo mi o turkus chodziło, który i u Deliratio w ostatnim poście i u Marysi na blogu jest mocno obecny :)






Więc gdyby ktoś z Was potrzebował "kilka chwil beztroskiej radości" - służę turkusem :)









Jak już spełniam potrzebę turkusowego doładowania, świta w głowie myśl, że może coś turkusowego do domu by się przydało, żeby następnym razem dramatu nie było. I ogarnia mnie absolutne szczęście - oto nadarza się okazja całkowicie potrzebnych i wytłumaczalnych zakupów.  Zdrowie wszak najważniejsze :)

Daleko szukać nie muszę, od kiedy bowiem sprzątnięto mi taboret sprzed nosa, zaglądam tutaj systematycznie i regularnie. I znalazłam takie turkusowe lekarstwa, z myślą o udekorowaniu nimi balkonu, gdy przyjdzie na to pora:


Lampion "Saint Tropez", Doniczka "Antibes", Świecznik Antibes" znalezione tutaj





Przeglądając dalej, nagle zauważam coś, co każe natychmiast pomyśleć o wnętrzu. Po co biegać na balkon za każdą turkusową potrzebą? Stolika tego absolutnie i natychmiast potrzebuję. Pomimo, że on bardziej niebieski niż turkusowy, to nawet bez potrzebowania kolorowej terapii, bym go przygarnęła, to tym bardziej teraz, gdy jestem w tak nagłej potrzebie:
Szafka nocna "Loft"


Mąż cierpliwie tłumaczy, że stolik nocny mamy i takich większych zakupów nie planujemy. Słucham, w końcu zaczynam słyszeć i rozumieć. Okej, mamy inne wydatki. Ale co szkodzi poszukać dalej, chociaż tak popatrzeć. To szukam. A wiadomo, kto szuka, ten znajdzie.



Meble znalezione tutaj


Bohater w środku stolik Acon z drewna tekowego i recyklingowanych egzotycznych gatunków, takich jak mango i akacja. I już wiem, że negocjacje muszą być otwarte na nowo.  Bo czyż on nie jest piękny? Wołam Męża i cierpliwie tłumaczę, że potrzebny, że niezbędny, że popatrz na kolory, że z recyklingu. Słyszę: "Pomyślimy". I już się cieszę, bo jest nadzieja, że ten kawałek wyjątkowego klimatu do nas trafi.

I taki to oto mój wycinek z dzisiejszego dnia. Wyciszona, zrelaksowana, wracam do pracy. Życie lubi zaskakiwać, dzisiaj okazało się, że całkowicie niespodziewanie:


Być może potrzeba chwili, ale gdyby nie ten internet, to człowiek by nawet się nie domyślił, że potrzebuje czegoś, czego nawet nigdy nie miał. Chwała google i pinterest. 

Serdecznie Was pozdrawiam :)
Dobrego wieczoru :)
Magda



źródło zdjęć do turkusowych kolaży: pinterest, 
źródło zdjęć produktów: Westwing

16 komentarzy:

  1. To jeden z moich ulubionych kolorów, ale lubię prawie wszystkie odcienie niebieskiego. pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę to u Ciebie w Twoich wnętrzach, zwłaszcza w uroczym kąciku dla Łucji :) Ja zawsze lubiłam niebieski wymieszany z odcieniem szarym, a tu nagle opanowała mnie potrzeba turkusu. Dlaczego? I skąd się biorą takie potrzeby?
      Ślicznie pozdrawiam :)))

      Usuń
  2. Dzięki za beztroską radość :-))))))
    Znam podobne akcje jak Twoja w B. ... i ten zryw łowcy :-)) a gdzie zdjęcia zdobyczy ?
    Pozdrawiam mocno, mocno !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) do usług :)) a zdjęcia zdobyczy wrzuciłam przed chwilą na fb :) wieczorem albo jutro rano wrzucę na blog :)
      Ściskam mocno!!!!! Buziak!

      Usuń
  3. Dla mnie turkus to morze. Tęskni mi się za takim wakacyjnym widokiem morza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie dzisiaj na fb wrzuciłam turkusowe morze, bo też mnie tam turkus prowadzi :) Dzisiaj mam turkusowe wakacje :)
      Dobrej niedzieli :)

      Usuń
  4. Ahaha...rozbawiłaś mnie tą historią, szczególnie przy słowach "byłam szybsza!" Wyścigi po kwiatka :))
    Ale słusznie Madziu, walcz o te kolory dla siebie, one są bardzo potrzebne a Tobie tym bardziej, bo Ty pracujesz ZAWSZE;) Turkus lubie, zawsze lubiłam i nigdy nie mogę od niego oderwać wzroku :))
    Udanej niedzieli Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były wyścigi :-) dzisiaj robię sobie wakacje od pracy - turkusowe :-) Słonecznej niedzieli Marysiu:)

      Usuń
  5. Masz dar do pisania, niesamowicie lekkie słowo :) Co do turkusu to u mnie rzadko kiedy króluje, ale podoba mi sie u kogoś. Ja wolę te delikatne róże z bielą, czy beże...
    Dziękuje za miłą wizytę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo :) wczoraj widziałam przepiękne tulipany w kolorze pastelowego różu, bardzo jaśniutkie - nigdy takich wcześniej nie widziałam i oczywiście żałuję, że nie kupiłam :) Fajnie, że wpadłaś :)
      Dobrego dnia :)

      Usuń
  6. hahahahaha :) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Pozdrawiam serdecznie i dobrego poniedziałku :))))

      Usuń
  7. Madziu podobnie jak Ty z turkusowym... ja mam z żółtym... wszędzie go szukam i jakoś dziwnie na niego trafiam... nie powiem, że Twój turkus nie urzeka ;-), bo ma w sobie czar... ale żółty to mój numer jeden ;-)...
    Dobrego tygodnia... ja się męczę z przeziębienie ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, żółty jest obowiązkowy w dodatkach :) Czekam nawet teraz właśnie na poduchę z żółtym plusem od Karoliny, żółte krzesło w planach :) turkus opanował mnie niespodziewanie i nagle :)
      Wiesz, że ja też chyba przeziębiona, od rana niewyraźnie się czuję. Zdrowiej kochana! Ciepłe herbatki, cytryna, miód, czosnek i kolory dodające energii :)
      Pozdrawiam mocno!!!!

      Usuń
  8. Turkus jest fantastycznym dopelnieniem wnętrz. Uwielbiam jego połaczenie z brązem ;) W mieszkaniu mam turkusowe dywaniki na schodach, co wygląda przecudnie ;) Jeśli nie macie pomysłu na dodatki - polecam pójście w tę stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brązem turkus też mi się podoba :) musisz mieć bardzo energetyczne schody :))
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Za każdy pozostawiony ślad pięknie dziękujemy :) Blog żyje dzięki Waszym komentarzom :)